Przerwa w pracy nad książką i trochę muzyki.

Pierwsze sceny kręcone są w slamsach Kibera, w Nairobi, w Kenii. To pora sucha. W porze deszczowe Kibera tonie w błocie. To jedna z największych dzielnic slamsów na świecie i chyba największa w Afryce. Na pewno tej wschodniej. Spotkałem w Kenii młodego chłopaka z prowincji, który przyjechał do Nairobi by studiować. Nie było go stać na normalne mieszkanie, więc wynajmował wraz z bratem sklecony z blachy falistej barak w Kiberze. Mieszkał tam przez dwa lata. Kiedyś w porze deszczowej woda wpłynęła do tego domku, zalewając wszystko co tam było, łącznie z materacem, który służył jako łóżko. Kilka nocy spędzili śpiąc na zmianę na taborecie – jedynym meblu, który nadawał się do użytku. Nie zawsze studiowanie jest łatwe i przyjemne…

Reklamy

Dla uczestników ćwiczeń terenowych w Ostrowitem w 2017 r.

Od mieszkańców Lotynia dostałem właśnie taką przesyłkę, przeznaczoną dla wszystkich, którzy wzięli udział w akcji sprzątania po sierpniowej nawałnicy:

A tak to było:

Wielkie dzięki dla wszystkich.

Cmentarzyska na tapecie

Ostatnio mniej piszę, a wpisy bywają zwykle mniej kreatywne. Mniej jest samouczków dotyczących oprogramowania, nie wspominając o ich testach. Niewiele też wpisów o średniowiecznej architekturze. Na publikacje czekają materiały zebrane w Alzacji, Normandii, Litwie, Łotwie, Estonii i północnej Rosji. Niestety notorycznie brak mi czasu. Dopiero niedawno zakończyliśmy prace nad publikacją badań nieinwazyjnych grodzisk wczesnośredniowiecznych w Polsce Centralnej, wciąż opracowujemy publikacje z realizacji grantu rozprzańskiego, trwają badania związane z grantem na Ostrowite, a w międzyczasie klepię w komputer nową książkę. Książka będzie o wczesnośredniowiecznym obrządku pogrzebowym, głównie tym szkieletowym, choć nie tylko. Przy okazji jej tworzenia przydaje się wspaniałe narzędzie, jakim jest GIS.

Powstają więc kolejne przestrzenne bazy danych dotyczące różnych zjawisk funeralnych, np. baza obejmująca różne nietypowe konstrukcje grobowe. W tym przypadku zwizualizowane są groby z kamiennymi obstawami i brukami.

A tutaj groby z mieczami (czerwone kropki) i te z toporami (żółte trójkąty).

Są też bazy odnoszące się do poszczególnych cmentarzysk znanych z literatury przedmiotu. Pozwalają na dokonywanie różnych analiz przestrzennych cmentarzysk.

To sporo pracy na najbliższe miesiące.

Czegoś tu brakuje

Dzisiaj kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W wielu miastach odbywają się festyny, koncerty i inne imprezy masowe, a ulice pełne są wolontariuszy. Także w Łodzi. Na rynku Manufaktury są ludzie w mundurach strażackich i ci w mundurach wojskowych, pokazy sprzętu pożarniczego i wojskowego.

I tylko gdy przyjrzymy się bliżej napisom na tych imponujących maszynach, zobaczymy, że…

Wszystkie należą do Ochotniczych Straży Pożarnych.

A sympatyczni panowie i panie w wojskowych mundurach to członkowie różnych organizacji strzeleckich i grup rekonstrukcyjnych.

I nie wiem jak dla Was, drodzy Czytelnicy ale dla mnie trochę to przygnębiające. Nie, nie jest przygnębiające, że strażacy ochotnicy, strzelcy, członkowie grup rekonstrukcyjnych poświęcają swój wolny czas na zbiórkę pieniędzy. Przygnębiające jest to, że brakuje Państwowej Straży Pożarnej, żołnierzy i innych służb, które przez lata widzieliśmy na podobnych festynach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że brutalna polityka jaka rozgrywa się w Warszawie niszczy nasze społeczeństwo w całym kraju. Ciekawe czy odpowiedzialni za to politycy, ideolodzy oraz publicyści, blogerzy i internetowe trolle, zdają sobie sprawę, że w trakcie bezlitosnych potyczek o władzę burzą to, co później będzie naprawdę trudno odbudować?

Zimbabwe – fauna

W zeszłym roku były zdjęcia zwierzaków z rezerwatu Nakuru w Kenii, dzisiaj z prywatnego rezerwatu koło Victoria Falls oraz kilku innych miejsc w Zimbabwe, gdzie akurat udało mi się coś „ustrzelić”.

Najpopularniejsze w okolicy Impale. To akurat dziewczynki i młode…

Urocze zwierzątka…

Dla impalowych chłopców życie to niekończąca się walka, w której rywalizują o miejsce w hierarchii. Jak wśród ludzi…

A jak się nazywa taka nakrapiana antylopa?

Żyrafa.

Tutaj z ptakiem na głowie. To podobno dość dorosły osobnik. Znaczy się – ta żyrafa (ten żyraf) jest dorosła, a nawet dość stara. A ptak to nie wiem…

Żyrafy mają piękne oczy, z długimi rzęsami, niczym u kobiety…

Tutaj razem z zebrami. Scena niczym z obrazka z Biblii dla dzieci,..

Trochę zebrzej erotyki…

Głuźce

To zadek mangusty…

A to zadek bawoła…

Pawian. Dzieci w Zimbabwe przezywają się mianem tego zwierzaka…

I słonie u wodopoju. Jak widać – chłopcy…

A tu kąpiel piaskowa…

Marabuty

A to krokodyl. Trochę słabo widać, ale jest tam…

Kolejne pytanie do znawców – ja się zowie taki wiewiór?

A to hipopotam… No dobra, czubek jego głowy. Nie wylazł przez dobre 15-20 minut. Dłużej czekać nie mogliśmy.

Tutaj już zupełnie malutki przykład miejscowej fauny.

Mistrzyni kung-fu.

i mistrz kamuflażu.

I znów nie udało się natrafić na lwa i lamparta. Znów nie było wielkiej piątki…