W Ostrowitem walczymy z orką

Nie, nie chodzi o walenia, chodzi o efekty głębokiej orki stosowanej na stanowisku. Ale po kolei…

DSC07873Z efektami prac agrotechnicznych spotykamy się w Ostrowitem na każdym kroku. Dla głębokich jam, takich jak piece wapiennicze z okresu rzymskiego nie mają one aż tak destrukcyjnego znaczenia. Przy głębokości obiektów przekraczającej metr nawet niwelacja tych 20 cm części stropowej, choć destrukcyjna, nie wyklucza możliwości pozyskania dużej ilości informacji. Inaczej jest z grobami szkieletowymi. W gliniastym podłożu stanowiska już w średniowieczu wkopywano je stosunkowo płytko. Szacujemy ponadto, że przynajmniej pół metra wysokości wyniesienia, na którym ulokowano cmentarzysko uległo niwelacji w ciągu stuleci prowadzonej orki. Obecnie więc najgłębsze jamy grobowe nie przekraczają głębokości 20-30 cm. Większość to 5 do 10 cm. Niektóre mają miąższość dosłownie 1-2 cm, a kości pojawiają się na styku warstwy ornej i calca.

Na zdjęciu powyżej widzicie Kalinę, która walczy z takim właśnie płytkim grobem, z całkowicie zniszczoną czaszką.

W przypadku grobu 61 sytuacja była jeszcze bardziej złożona. Jamy grobowej nie udało się zarejestrować wcale. W trakcie eksploracji tej części stanowiska, podczas zdejmowania warstwy współczesnej próchnicy ornej pojawiać się zaczęły szklane paciorki i fragmenty kości. Natychmiast zdecydowaliśmy się, by zaprzestać używania motyk i łopat przechodząc wyłącznie na kielnie. Całą zaś eksplorowaną zawartość humusu zaczęliśmy przesiewać i przepłukiwać. Trzeba przy tym zaznaczyć, że przy tegorocznej suszy było to zadanie bardzo trudne. Ziemia jest wyschnięta i niezwykle twarda. Tak trudnych warunków nie było od 2008 roku, kiedy to rozpoczęliśmy badania na cmentarzysku.

DSC08038Znalezione fragmenty kości i paciorki były namierzane trójwymiarowo. Po podczyszczeniu ten obszar prezentował się mniej więcej tak jak na zdjęciu powyżej.

Znaleźliśmy fragmenty kości czaszki i zęby, skupione w zachodniej części oraz kości kończyn dolnych we wschodniej. To daje nam silne argumenty by twierdzić, że grób był pierwotnie orientowany, a czaszka ułożona właśnie na zachód.

zrzut16Oczywiście wykonaliśmy model (a nawet modele) 3D znaleziska. Wyeksportowany do ortofotografii model trafił do GIS.

zrzut15Wprowadziliśmy tam także wyniki pomiarów pojedynczych kości i paciorków, które zlokalizowaliśmy wcześniej. Okazało się, że grupują się bardzo blisko, w promieniu około 0,5 m od głównego skupiska pozostałości grobu. Łącznie pozyskaliśmy kilkadziesiąt szklanych paciorków. Całkiem dobrze zachowane fragmenty kości długich i zęby będą prawdopodobnie mogły posłużyć do bardziej specjalistycznych analiz. Wygląda na to, że udało się dosłownie w ostatnim momencie uratować dla nauki bardzo ciekawy i bogaty pochówek. Co prawda zasób pozyskanych informacji jest mniejszy, niż w przypadku lepiej zachowanych grobów, ale ważne, że wiemy cokolwiek. Do tej pory w Ostrowitem nie było tak bogatej i zróżnicowanej kolii szklanych paciorków.

Ostrowite – misja ratowania świata

OK, nazwa trochę szumna, ale tym w gruncie rzeczy są nasze badania – misją ratowania świata. Świata, który już nie istnieje, ale po którym zostały bogate relikty. Relikty, których z każdym dniem jest coraz mniej. Archeologiczne struktury, pozostałość po ludności kultury pomorskiej sprzed 2600 lat, kultury wielbarskiej sprzed 1700 czy średniowiecznej, sprzed 800 lat, zanikają w wyniku głębokiej orki oraz niekorzystnego działania nawozów sztucznych. Nasza misja polega na próbie ocalenia dla nauki tego, co się da, co zdążymy przebadać.

DSC03010Grób 51 – przykład pochówka zniszczonego przez orkę. Pług niemal całkowicie zdewastował twarzoczaszkę oraz usunął kości kończyn dolnych. Szereg kości nosi ślady mechanicznych uszkodzeń spowodowanych orką.

DSC02946_v1Jeden z grobów ciałopalnych ludności kultury pomorskiej. Nad strzałką widać zniszczoną popielnicę, na prawo od niej jeszcze bardziej zniszczoną drugą popielnicę. Prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku lat, po kolejnych akcjach orania, pochówki zupełnie by zniknęły, a pozostały jedynie kupki kamieni z konstrukcji grobu…

DSC02384Zbliżenie na czaszkę szkieletu z grobu 52. Ten pochówek nie został zniszczony mechanicznie. Jednak kości uległy daleko idącemu rozkładowi, wynikającemu ze znacznego zakwaszenia gleby, spowodowanego najpewniej wykorzystywaniem nawozów sztucznych.

DSC02539_v1W czasie tej walki o ratowanie świata przeszłego dzieją się wokół nas przeróżne rzeczy. Latają żurawie w dużych ilościach.

DSC02878_v1Oraz takie tam blaszane pojazdy. To ta ekipa, która odwiedzała w zeszłym tygodniu polskie wsie. U nas nie wylądowali, ale przelecieli nam nad stanowiskiem.

Na stanowisku pojawił się Przyrodnik. Trochę powiercił, zrobił dziwny mały wykop nad brzegiem jeziora, pokręcił się po okolicy i poopowiadał mądre, przyrodnicze rzeczy. Głównie jednak zajmuje się tworzeniem prezentacji na mądre, przyrodnicze konferencje. Studenci zakończyli ćwiczenia terenowe, same zaś badania powinniśmy zakończyć na początku nadchodzącego tygodnia. A później wraz z Przyrodnikiem wybieramy się na rozmaite konferencje, będziemy badać rozmaite grodziska, w tym jedno w Niemczech. Pojawi się więc jeszcze sporo archeologicznych relacji…

PS Samochód został naprawiony. Winien awarii okazał się czujnik położenia wału korbowego. Niestety po wymianie czujnika pojeździł kilka dni, by znów zacząć sygnalizować awarię. Ponowna diagnostyka komputerowa znów wykazała awarię czujnika. Albo wymieniony czujnik był wadliwy, albo mamy tutaj większy problem. Pytanie „jak wrócę do Łodzi?” pozostaje otwarte…

Ostrowite – co u nas? (aktualizacja)

Tegoroczne badania w Ostrowitem przekroczyły półmetek. Nasze odkrycia mają z wielu względów charakter przełomowy. Oczywiście w skali stanowiska, na którym w końcu doczekaliśmy się obecności grobów kultury pomorskiej.

DSC02563_v1Eksploracja grobu kultury pomorskiej z obstawą kamienną.

DSC02663_v1Dokumentacja rysunkowa przekroju jamy grobu ciałopalnego.

grob-c-allSekwencja kolejnych faz eksploracji: strop obiektu po usunięciu poziomu warstwy ornej, usunięcie wypełniska jamy grobowej i odsłonięcie popielnicy oraz usunięcie popielnicy.

DSC02695_v1Czyszczenie poziomu bruku pod popielnicą. Samo naczynie czeka już w pudle, tuż obok grobu.

groby-pomDwa groby kultury pomorskiej są przecięte przez groby wczesnośredniowieczne. Na zdjęciu fragment ortofotografii przedstawiający dwa ciałopalne, z których jeden przecięty jest przez prostokątną jamę grobu wczesnośredniowiecznego (już wyeksplorowanego). Sam grób wczesnośredniowieczny jest niezwykle mały – jama grobowa miała długość nie przekraczającą 1,3 m. Wewnątrz zachowały się ślady trumny i niemal całkowicie rozłożone kości (udało się wydobyć fragmenty pojedynczego zęba w efekcie płukania zawartości jamy). Wobec tak niewielkich rozmiarów jamy i silnego rozkładu kości podejrzewamy, że pochowano tutaj dziecko.

grobekA tutaj fragment ortofotografii innego grobu ciałopalnego kultury pomorskiej przeciętego przez grób wczesnośredniowieczny (o numerze 50). Ten zespół obiektów jest na tyle ciekawy, że w kolejnych wpisach pojawi się nieco więcej na jego temat. Z wielu względów wart jest tego, by o nim pisać. I to dużo…

DSC02464Eksploracja kolejnego tajemniczego grobu, opisanego numerem 55. Zupełnie niespotykane są wymiary jamy grobowej (ponad 2,3 x 3,6 metra). Przy czym nie jest to grób komorowy, ani nic podobnego. Gdyby nie mechaniczne uszkodzenie czaszki przez pług, moglibyśmy uznać ten szkielet za najlepiej zachowany na całym cmentarzysku. O tym pochówku także napiszę więcej w kolejnych wpisach.

Do zakończenia badań pozostał nam właściwie tydzień. Na poniedziałek zapowiadane jest pogorszenie pogody. To bardzo niedobrze na tym etapie. Miejmy nadzieję, że deszcze nie zniszczą nam wykopu oraz nie spowodują znaczącej „obsuwy” w harmonogramie. Na opóźnienia nie możemy sobie pozwolić, bo już czekają kolejne badania. Ten rok będzie bardzo pracowity…

Aktualizacja 7.00.2014, godzina 22:40
Wpisy relacjonujące nasze badania w Ostrowitem mają zazwyczaj charakter optymistyczny, przepełnione są zdjęciami ilustrującymi nasze badawcze sukcesy. Niestety same badania nie zawsze przebiegają w sposób taki, jaki byśmy chcieli. Nie zawsze są pasjonujące, łatwe i przynoszące satysfakcję. Tę ostatnią, w naukowym wymiarze po tegorocznym sezonie zapewne będziemy mieli. Znalezisko cmentarzyska kultury pomorskiej, a nade wszystko mała sensacja, jaka wiąże się z jednym z grobów średniowiecznych, na pewno pozwolą zaliczyć sezon do udanych. Niestety, wiązał się on będzie z bolesnymi wydatkami. Dzisiaj stanął mój Land Rover, który od 2010 roku stanowi podporę naszych badań. Dowozi na stanowisko nas oraz sprzęt, pozwala schronić się przed deszczem, wywieźć urobek do płukania oraz pozyskane zabytki. Przez wszystkie te lata działał niezawodnie. No może poza drobnymi awariami w rodzaju zbuntowanego kierunkowskazu lub innych drobiazgów. Z tego Land Rovery są znane… Tym razem Land po raz pierwszy stanął i nie pozwolił się uruchomić. Jutro nie dowiezie nas na wykop. Koszty naprawy są na razie nieznane – jedno jest pewne – nikt ich nie zwróci. Land jest prywatny, bo uczelni nie stać na pojazd dla nas. Mogę mieć tylko nadzieję, że nie zbankrutuję…

Domy zmarłych i groby komorowe

Jakiś czas temu ukazał się kolejny tom serii „Mare Integrans. Studia nad dziejami wybrzeży Morza Bałtyckiego”, zatytułowany „Religia ludów Morza Bałtyckiego. Stosunki polsko – duńskie w dziejach”, pod redakcją M. Bogackiego, M. Franza i Z. Pilarczyka. Zawierał on materiały z konferencji na Wolinie z 2009 r. W ramach sekcji zajmującej się religią prezentowałem tam materiały dotyczące tytułowego zagadnienia „domów zmarłych” wychodząc od świeżego naszego znaleziska w Ostrowitym. W tomie zamieszczono mój tekst ale pozbawiony bibliografii (uhmmm), co przy tzw. oksfordzkich przypisach, jakie zastosowałem (wbrew zaleceniom redakcji) czyni go nieco… hmmm… powiedzmy, że nie do końca wartościowym…

Pomyślałem sobie, że spróbuję ten błąd naprawić zamieszczając tutaj ten tekst z przypisami. Mam nadzieję, że znalazłem w czeluściach komputera właściwy plik, z ostateczną wersją, bo jak nie to będą literówki, błędy i wstyd. A więc:

J. Sikora, Grób 11 z Ostrowitego na tle zagadnienia wczesnośredniowiecznych „domów zmarłych”, Religia ludów Morza Bałtyckiego. Stosunki polsko – duńskie w dziejach, Mare Integrans. Studia nad dziejami wybrzeży Morza Bałtyckiego, red. M. Bogacki, M. Franz, Z. Pilarczyk, s. 294-317.

Celem tego tekstu jest przede wszystkim oderwanie zjawiska „domów zmarłych” i „grobów komorowych” od interpretacji „skandynawsko – ruskich” i zwrócenie uwagi na kontekst społeczno – polityczny oraz powszechność tej idei pochówku we wczesnośredniowiecznej Europie, zwłaszcza w kręgach elit. Dalszym ciągiem tych rozważań było wystąpienie na tegorocznych Funeraliach, a kontynuacją powinno być coś większego…

Ostrowite 2010 – cz. 3

Najpierw naszą uwagę zwróciły znaczne wymiary jamy grobowej: 1,7 x 3,2 m. Grubo powyżej standardu rejestrowanego dotąd na stanowisku. Do tego niezwykły charakter wypełniska: w centrum duży, regularny prostokąt, próchnicznym charakterem zdecydowanie odcinał się od przemieszanej, gliniastej warstwy wypełniającej zewnętrzne, przykrawędne części jamy. Eksplorację przeprowadziliśmy metodą krzyżową, by uzyskać dodatkowe przekroje.

Najpierw pokazała się czaszka ułożona w zachodniej części jamy. Tuż za nią duży przedmiot ze stopu miedzi. Czyżby naszyjnik? Nie, to tzw. misa brązowa. Zachowana w bardzo złym stanie, przygnieciona warstwami ziemi i dużymi kamieniami, które zapadły się na nią kiedy runęła konstrukcja grobu. Misa położona na szyi? Nie przypominam sobie takiego grobu wczesnośredniowiecznego… nagle zaraz za misą pojawiły się paliczki stopy. ??? Czyżby obcięto mu głowę? Nie, druga czaszka tkwiła na swoim miejscu. Okazało się, że grób ma dwóch lokatorów.

Pierwotnie złożono tutaj dorosłego osobnika, prawdopodobnie po czterdziestce (tzw. maturus). Jakiś czas później grób został ponownie otwarty i dołożono kolejnego maturusa. Poprzedni lokator został przesunięty w zachodnią część jamy. W grobie pozostawiono jego wyposażenie: żelazną obręcz wiadra i dwa (?) noże. Nowy lokator dostał misę, drugie wiadro z żelaznymi okuciami oraz nóż w pochewce ze stopu miedzi.

Kości zachowały się bardzo słabo – to właściwie smugi widoczne na tle ciemno brunatnego wypełniska centralnej części jamy grobowej. Także wyposażenie grobowe dotknął ząb czasu – nasz konserwator będzie musiał się napracować, by „coś z tego było”. Stanowisko jest niestety bardzo zniszczone przez współczesną orkę, co wpływa na stan zachowania grobów.

Stan zachowania grobu jest bardzo zły – nie udało się zarejestrować konstrukcji drewnianej, ale obserwacja warstw wypełniska jamy wyraźnie sugeruje, że w centrum grobu znajdowała się drewniana trumna. Wymiary jamy i analogie z innych stanowisk wczesnośredniowiecznej Polski oraz Skandynawii sugerują, że możemy mieć do czynienia z tzw. grobem komorowym – w zbudowanym w formie niewielkiego budynku drewnianego, zawierającego wewnątrz trumnę z ciałem pochowanych osób. Trudno w iny sposób wytłumaczyć sobie tak obszerną jamę, w której pomieszczono stosunkowo niewielką skrzynię trumienną. Niestety wobec niezarejestrowania śladów konstrukcji drewnianej pozostanie to jedynie domysłem. Bez wątpienia był to pochówek wyjątkowy – na północ od niego zarejestrowaliśmy jeszcze trzy inne groby – każdy z nich zupełnie „normalny”, o standardowych wymiarach (siatka na fotografii ma wymiary 0,5 x 0,5 m):

Nowe znaleziska zmuszają nas do ponownego rozpatrzenia problemu chronologii cmentarzyska. Do tej pory postrzegaliśmy je jako raczej późne, XII – XIII wieczne. Charakter wyposażenia grobu z misą pozwala rozważać odniesienie go do XI stulecia. Być może problem ten uda się rozwiązać w trakcie dalszych analiz i niezależnych datowań materiałów organicznych pozyskanych w trakcie eksploracji grobu.

Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek…

c.d.n.

Ostrowite 2010 – cz. 2

Prace na stanowisku trwają. Są na tyle intensywne, że nie bardzo mam czas pisać. Żeby podgrzać atmosferę u kilku osób czytających bloga w miarę regularnie, napiszę jedynie, że mamy tutaj takie malutkie sensacje. Malusieńkie…

Przede wszystkim trzeba podkreślić, że nie jest łatwo – deszcze niespokojne, co sad potargały troszkę utrudniają sprawę. Nasz długi wykop, który widzieliście na zdjęciach z poprzedniej relacji został w znacznej części zalany wodą. Do tego zepsuła się pompa, którą na tę okoliczność zakupiliśmy. Ma działać w przyszłym tygodniu. Lepiej żeby działała, bo jest tam kilka ważnych, na prawdę ważnych rzeczy…

Ma to swoje pewne zalety – w wykopie udało się przeciąć wczesnośredniowieczny rów (fosę?), który wcześniej obserwowaliśmy na zdjęciach lotniczych i w badaniach geofizycznych. Teraz możemy zobaczyć jak wyglądał napełniony wodą 🙂

Przed rowem zarejestrowaliśmy kilka dużych obiektów, które najpewniej są… gliniankami. W sezonie 2008 znaleźliśmy jedną taką gliniankę na terenie cmentarzyska. Teraz mamy kolejne. Wygląda na to, że w średniowieczu było to prawdziwe centrum produkcji… no właśnie, jakiej? chyba garncarskiej. Planujemy dalsze (także specjalistyczne) badania na tym problemem.

Na razie nasz specjalista od archeologii przyrodniczej i jednocześnie geomorfolog pobrał stosowne próbki miejscowych surowców. Na zdjęciu widać, że eksploracja tegorocznych glinianek nie jest łatwa – ich dna znajdują się niekiedy nawet kilkadziesiąt centymetrów poniżej poziomu współczesnego lustra wody.

Na dnie jednej z nich kawałek drewna – pierwsze drewno ze stanowiska! (już wiemy, że nie ostatnie) Może nam pomóc w uściślaniu chronologii. Szkoda tylko, że ten fragment dranicy znajduje się poza swoim pierwotnym kontekstem:

Ponieważ nasz główny wykop znalazł się pod wodą, otworzyliśmy drugi, na miejscu cmentarzyska. I tutaj największe sensacje. Do tej pory zarejestrowaliśmy 6 jam grobowych. 4 z nich całkowicie normalne, o wymiarach zwykle mniej więcej 0,8 x 2,0 m, jeszcze nie zostały wyeksplorowane, więc zdjęć nie będzie.

Pozostałe dwie były zupełnie inne: wielowarstwowe zasypisko sugeruje, że nie były to zwykłe „dziury” w ziemi, które zasypywano po złożeniu w nich zwłok. Do tego wymiary jam są niespotykane: 1,4 x 3,2 m i 1,7 x 3,1 m. Pierwszy z grobów został już wyeksplorowany. Wewnątrz znalazł się jeden osobnik, złożony w układzie anatomicznym, na osi wschód – zachód, z głową na wschód. Wyposażono go jedynie w nóż żelazny:

Z drugim grobem było już nieco inaczej…

c.d.n.

Grób z domem zmarłych z Ostrowitego

O badaniach w Ostrowitem pisałem, „na żywo”, wówczas, gdy badania terenowe jeszcze trwały. Były to wpisy nie tylko „na zywo”, ale także „na gorąco”, bez dokładniejszej analizy zgromadzonych informacji, bez przeprowadzenia analiz porównawczych. Oczywiście opracowywanie wyników badań, to proces zwykle dość długotrwały i w przypadku naszych badań nadal nie zakończony. Wydaje się, że już dzisiaj możemy pochwalić się przynajmniej jednym, dość ważnym odkryciem.

O grobie 11 pisałem już na tym blogu. Przyrównywałem go wówczas do znalezisk z Dziekanowic, Kałdusa i Pnia. Chyba nieco na wyrost. Jak wygląda to interesujące odkrycie?

Grób zarejestrowano w eksponowanej, lecz położonej peryferyjnie części cmentarzyska szkieletowego w Ostrowitym. Jama grobu nie wyróżnia się rozmiarami spośród innych jam grobowych na stanowisku. Wypełnisko jest dwuwarstwowe – wygląda na to, że jamę przygotowano wcześniej, dopiero po jakimś czasie (gdy część pierwotnej jamy uległa zasypaniu) złożono do niej zwłoki i (już intencjonalnie) zasypano. Dookoła jamy zarejestrowano cztery ślady po słupach – płaskodenne jamy, wypełnione próchnicą. Ich związek z jamą grobową nie jest pewny. Symetryczny układ zdaje się sugerować, iż mamy tu do czynienia z zaplanowaną, wspartą na słupach konstrukcją wzniesioną nad jamą grobową. Niestety w zasypiskach jam posłupowych brak jest materiałów datujących. Ostatecznie nie można wykluczyć tego, że słupy zaistniały w tym miejscu przed grobem (na stanowisku stwierdzono ślady starszej od cmentarzyska osady kultury wielbarskiej).

a75b-int

W jamie, blisko jej zachodniej krawędzi znaleziono trzy fragmenty kamienia żarnowego. W centrum spoczywał szkielet. Nadal nie mamy wyników analiz antropologicznych, ale już teraz możemy powiedzieć, że był to dorosły mężczyzna. Złożono go z głową w kierunku zachodnim. Szkielet zachował się w bardzo złym stanie – jest niekompletny. Do grobu wraz z ciałem złożono przedmioty stanowiące część jego stroju i wyposażenia.

gr11-szkieletByły to dwa paciorki bursztynowe (z których jeden pełnił chyba funkcję zapięcia ubrania), kamienna osełka z brązową zawieszką na ogniwkach, nóż w pochewce z brązu (zachowały się na niej ślady materiału – są obecnie poddawane analizom) oraz nierozpoznany jeszcze, silnie skorodowany przedmiot żelazny. W jamie zarejestrowano ponadto fragmenty naczyń ceramicznych. Chronologię zespołu roboczo odnosimy do XII wieku.

Rozmaite drewniane konstrukcje grobowe towarzyszące pochówkom szkieletowym, pojawiają się na Pomorzu, w młodszych fazach wczesnego średniowiecza, nie wcześniej niż w 2 połowie XI wieku, głównie zaś w wieku XII. Towarzyszą zazwyczaj pochówkom uważanym za groby przedstawicieli elit społecznych. Wśród złożonych do nich przedmiotów często znajdują się przedmioty świadczące o zamożności pochowanej osoby i atrybuty wyjątkowej pozycji w ówczesnym społeczeństwie: tzw. importy oraz elementy uzbrojenia i oporządzenia jeździeckiego.

W polskiej literaturze przedmiotu zazwyczaj zestawia się je z analogicznymi grobami znanymi z terenu Skandynawii. Niekiedy wręcz interpretuje jako pochówki Skandynawów. Niemiecki archeolog Felix Biermann zauważa jednak, że skandynawskie groby komorowe przestają się już pojawiać w 1 połowie XI w. Dopiero po kilkudziesięciu latach analogiczne zwyczaje pogrzebowe pojawiają się na Pomorzu i w słowiańskiej Meklemburgii. Nieco wcześniej rozpowszechniają się w Polsce. Wśród drewnianych konstrukcji grobów wyróżnić można zasadniczo dwie grupy: komory grobowe, o różnych rozmiarach, w których składano ciała (takie znamy choćby z Cedynii, czy Kałdusa) oraz naziemne budynki, wznoszone nad miejscami pochówku, określane jako „domy zmarłych”. Jak się wydaje w Ostrowitym mamy do czynienia z tą drugą opcją.

Wygląda na to, że udało nam się odnaleźć pochówek przedstawiciela lokalnej elity – jakąś średniowieczną „szychę” z rejonu Borów Tucholskich…

Aktualizacja 16.12.2008:

Wizualizacja domu zmarłych z Ostrowitego:

dom_zm_ost

Uwaga: Niniejszy wpis prezentuje niepublikowane dane pochodzące z wykopalisk Uniwersytetu Łódzkiego. Uprzejmie proszę o kontakt z autorem (mail na: gunthers1 małpa wp.pl) w przypadku chęci jakiejkolwiek publikacji tych informacji, aż do czasu ukazania się publikacji źródłowej.