Poszukiwania bramy drewnianego zamku w Rozprzy

Na obecnym etapie badań wiemy już, że grodzisko w Rozprzy jest w znacznej mierze reliktem nie tylko wczesnośredniowiecznego grodu, ale także (i przede wszystkim) późnośredniowiecznego drewnianego zamku. Bo tak właśnie należy postrzegać prywatną siedzibę możnego rodu Nagodziców – Jelitczyków o formie nawiązującej do ogólnoeuropejskiego typu motte – obronnej rezydencji na kopcu.

Czternastowieczny obiekt obronny w Rozprzy, oprócz samego kopca, składał się także z szerokiej fosy (do 21 m) i zewnętrznego wału ziemnego. W trakcie naszych badań na tym stanowisku udało się zlokalizować cały szereg elementów topografii późnośredniowiecznej rezydencji, w tym strukturę interpretowaną jako droga.

tabl1Na zdjęciu lotniczym widoczna jest fosa, opatrzona numerem 2 oraz zewnętrzny wał – numer 3. Jako numer 6 jest widoczny obiekt interpretowany jako droga, prowadząca w kierunku miasta lokacyjnego (dzisiaj osady gminnej).

Struktury te były objęte badaniami geofizycznymi w sposób dość kompleksowy:

tabl2Od góry wizualizacja wyników prospekcji magnetycznej (gradiometrem) – literka A, elektrooporowej – literka B oraz georadarowej – literka C.

Najmniej czytelne są anomalie magnetyczne, choć można się tu dopatrzeć liniowej anomalii odpowiadającej drodze. Znacznie lepiej wyglądają wyniki badań elektrooporowych (gdzie doskonale czytelna jest i droga, i wał ziemny oraz fosa) i georadarowych.

A poniżej film z kolejnymi „plasterkami” georadarowymi:

Reklamy

Będzie kompleksowe opracowanie badań nieinwazyjnych grodzisk Polski Centralnej

Jest mi bardzo miło poinformować czytelników bloga, że Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich Oddział w Łodzi uzyskało dofinansowanie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach priorytetu „Ochrona zabytków archeologicznych”, koordynowanego przez Narodowy Instytut Dziedzictwa. Dofinansowanie dotyczy uzupełnienia badań na grodziskach wczesnośredniowiecznych Polski Centralnej oraz publikacji wyników badań wszystkich programów nieinwazyjnego rozpoznania grodzisk od 2013 roku. Program jest dwuletni. W tym roku przeprowadzone zostaną prace uzupełniające na tych stanowiskach, na których z różnych powodów, głównie finansowych, nie udało się zrealizować badań w stopniu wystarczającym do wyjaśnienia rozmaitych zagadnień związanych z funkcjonowaniem obiektów. Dodatkowo na wybranych stanowiskach program zostanie uzupełniony o badania georadarowe, obok przeprowadzonych już lub uzupełnianych magnetycznych i elektrooporowych.

DSC_9043_v1Grodzisko w Okopach (fot. W. Stępień).

W przyszłym roku planowane jest przygotowanie monografii książkowej. Będzie ona zawierała rozdziały metodyczne, katalogowy opis wyników prac na poszczególnych stanowiskach oraz rozdział podsumowujący stan wiedzy o wczesnośredniowiecznych mikroregionach osadniczych z grodziskami.

DSC_3399Grodzisko w Ewinowie (fot. W. Stępień)

Przypomnę, że będzie to już czwarty program MKiDN dotyczący badań nieinwazyjnych grodzisk Polski Centralnej. W latach 2013-2015 przebadaliśmy łącznie 12 obiektów: w Chełmie, Ewinowie, Krzepocinku, Spycimierzu, Skoszewach Starych, Szydłowie, Mnichowie, Okopach, Rękoraju, Rozprzy, Witowie i Żarnowie. Przeprowadziliśmy bardzo kompleksowe rozpoznanie geomorfologiczne oraz archeologiczne, z zastosowaniem metod geofizycznych, fotografii lotniczych, badań fosforowych, powierzchniowych, analiz pomiarów LiDAR. Wyniki prac były referowane zarówno na tym blogu, jak i w mediach, w tym internetowych serwisach Archeowieści (które były naszym partnerem medialnym) oraz w serwisie PAP Nauka w Polsce. Przygotowaliśmy też specjalną stronę internetową projektu. Po tych 3 latach grodziska Polski Centralnej są pod względem zastosowania metod nieinwazyjnych jednymi z lepiej rozpoznanych w skali kraju.

Wykład o grodziskach

Wczoraj, 22 grudnia, w siedzibie Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego odbył się wykład otwarty prezentujący wyniki naszych prac w ramach programu nieinwazyjnych badań grodzisk wczesnośredniowiecznych.

DSC04506Wśród obecnych przeważali studenci archeologii z UŁ oraz pracownicy Instytutu ale obecne były także zainteresowane osoby, zarówno archeolodzy, jak i entuzjaści historii, w tym poszukiwacze.

DSC04511_v1Z wykładem związana była wystawa posterowa.

DSC04502_v1Stawili się licznie członkowie zespołu badawczego. Niestety zgromadzeni nie chcieli wykorzystać ich wiedzy specjalistycznej zadając np. szczegółowe pytania związane z geofizyką…

Prezentacja, która ilustrowała wykład dostępna jest na Academia.edu (ok. wiem, że na części map nie ma skali, zwłaszcza geofizycznej, czy pełnej legendy – ale to był wykład o charakterze popularyzatorskim).

Terenowa część badań grodzisk właściwie jest już zakończona

Całkiem niedawno szczęśliwie zakończyliśmy część terenową badań. Jeszcze przed nadejściem mrozów.

Ekipa Piotra Wronieckiego wykonała pomiary magnetyczne i elektrooporowe. Wielki szacunek dla nich, bo musieli działać w takich warunkach:

DSC_0310Grodzisko w Chełmie to prawdziwy las. Powoli las wyrasta także na grodzisku w Ewinowie. Pokazywałem wam już aktualne zdjęcie lotnicze wykonane przez Wiesława Stępnia w tym roku (na wiosnę):

Tymczasem jeszcze kilka lat temu grodzisko wyglądało tak: EWINOW_1 (Large)Liczba drzew i zarośli wzrosła znacząco. Spowodowały one niestety trudności w pomiarach i zepsuły sam efekt – mapa magnetyczna jest dziurawa.

DSC_0349Badania powierzchniowe zakończyliśmy nieco później niż geofizyczne.

DSC_0347Na niektórych polach wzrosła bujna ozimina. Nie przeszkodziła ona w zebraniu materiału…

DSC_0352Gorzej było na łąkach i nieużytkach. Tam najczęściej do prospekcji pozostawały kopce kretów…

Screenshot_2014-11-17-14-41-10Nieocenione usługi przyniosła aplikacja Locus Maps na Androida, która pomogła w nawigacji i rejestracji materiału. Naprawdę fajny program, do którego można zaimportować własne mapy, przygotowane wcześniej np. w Google Maps.

Jeśli chodzi o odwierty fosforowe i geomorfologiczne, to Przyrodnik zrobił je w tzw. międzyczasie. Nawet nie udało mi się zrobić żadnego zdjęcia.

Teraz wszystkich nas czeka opracowanie wyników. Tymczasem efekty naszych prac z 2013 r. i nieco informacji o najnowszych wynikach prezentowaliśmy na seminarium z archeologii historycznej prof. L. Kajzera w Łodzi oraz na Konferencji Geofizycznej w Krakowie. Wkrótce odbędzie się też wykład otwarty w budynku Instytutu Archeologii UŁ. Informacje o wykładzie podam w przyszłym tygodniu, ale już teraz wszystkich zainteresowanych zapraszam.

Grodzisko w Obrowie

Kilka dni temu rozpoczęliśmy badania na grodzisku w Obrowie (określanym też w literaturze jako obiekt w miejscowości Kęsowo). Było ono już znane „starym Niemcom” (czyli np. Abrahamowi Lissauerowi) oraz Władysławowi Łędze. W latach 60. XX wieku badania przeprowadził tu Gerard Wilke z Instytutu Archeologii UMK w Toruniu. Ustalił wówczas jego chronologię na IX wiek. Niestety opublikowano wówczas jedynie rezultaty wstępnych prac z 1968 r. Wyniki późniejszych, szerzej zakrojonych nie zostały upowszechnione i nie znalazły nawet odzwierciedlenia na kartach AZP.

Mamy więc do czynienia z założeniem niby znanym, ale pod względem archeologicznym niemal dziewiczym. Niepokój budzi jego stan – jest niemal w całości zarośnięte zarówno starymi drzewami, jak i mnóstwem młodych i całkiem gęstych chaszczy. Do tego dochodzi penetracja lisów, które wykopały sobie w wałach grodziska imponujące nory. Jednocześnie docenić należy brak istotnych zagrożeń ze strony człowieka – grodzisko jest chronione, nie jest orane, nie jest tutaj eksploatowany żwir. Gorzej z towarzyszącą mu osadą, na której powstała wiertnia gazu. Tak ten teren wygląda dzisiaj:

DSC_0269Pod samym zaś grodziskiem przeprowadzono drogę do wiertni, wyłożoną zbrojonymi, betonowymi płytami. Szczęśliwie przeprowadzono ją na nasypie, co pozwala przypuszczać, że położone pod nią potencjalne struktury archeologiczne nie uległy zniszczeniu.

Zakłóceniu uległa natomiast charakterystyka magnetyczna tego terenu. Szkoda, że w polskiej praktyce konserwatorskiej nie mieści się zalecenie ochrony charakterystyki magnetycznej ważnych stanowisk. Droga ze zbrojonych płyt betonowych znakomicie zakłóca odczyty magnetometrów, uniemożliwiając przeprowadzenie prospekcji geomagnetycznej na znacznej części stanowiska. Może warto by było postulować taką ochronę, lub wprowadzić standardowo w podobnych przypadkach konieczność przeprowadzenia wyprzedzającej prospekcji geofizycznej? Z drugiej strony być może droga zostanie kiedyś rozebrana?

Grodzisko położone jest na południe od osady, na brzegu częściowo wyschniętego już jeziora Zamkowego. Ukształtowanie terenu sugeruje, że znajdowało się ono na wyspie jeziora, lub przynajmniej na wyniesieniu w terenie podmokłym. W każdym razie Przyrodnik znalazł tam torfy i gytię – niezawodne wskaźniki zbiornika wodnego…

zrzut ekranu10Model Numeryczny Terenu grodziska wraz z wynikami badań geofizycznych.

20140922_115503Badania geofizyczne metodą magnetyczną przeprowadził Piotr Wroniecki. Skoncentrowały się one na północ od grodziska, w rejonie osady.

DSC03528_v1Badania wykopaliskowe skoncentrowały się na wale grodziska. Chodzi o to by zweryfikować informacje o jego stratygrafii i pozyskać próbki do niezależnych analiz chronologicznych.

DSC03592Okazało się, że drewno zachowało się jedynie w postaci silnie przepalonych belek wału, który „zjechał” do wnętrza grodziska po jakimś pożarze. W grę wchodzą więc wyłącznie analizy radiowęglowe.

DSC_0276Na grodzisku pozyskaliśmy także zaskakująco dużo fragmentów ceramiki naczyniowej. Na zdjęciu odsłanianie zachowanego niemal w całości (choć potłuczonego i „sprasowanego”) naczynia, spoczywającego pod drewniano-ziemną, spaloną konstrukcją wału.

Jesień daje się nam we znaki. Wykopy zaścieła błyskawicznie warstwa opadłych liści. Lepiej, żeby nie wiało…

Ostrowite – jak to wygląda w geofizyce?

Na specjalne życzenie Piotra Wronieckiego prezentuję kilka obiektów archeologicznych i odpowiadających im anomalii magnetycznych. Wszystko po to by udowodnić, że geofizyka archeologiczna jest super i działa.

jamax2Na początek dziwny grób szkieletowy 52.

jamax1Oraz odpowiadająca mu anomalia.

jamax3Teraz piec wapienniczy ludności kultury wielbarskiej z okresu rzymskiego.

jamax4Oraz odpowiadająca mu okazała anomalia.

jamax5Teraz dwa obiekty: na górze zdjęcia grób ciałopalny kultury pomorskiej, z brukiem kamiennym, na dole zaś grób szkieletowy z okresu wczesnego średniowiecza.

jamax6Mapa anomalii magnetycznych. Okazały kamienny grób doskonale czytelny jako anomalia, zaś grób szkieletowy właściwie nieczytelny.

jamax9Inna jeszcze sytuacja: grób szkieletowy 50, który przecina starszy grób ciałopalny, związany z kulturą pomorską.

jamax10Odpowiadające tej sytuacji anomalie magnetyczne: doskonale czytelna jest anomalia związana z grobem ciałopalnym. Grób szkieletowy właściwie nie istnieje w badaniach magnetycznych.

Oto słabość badań geofizycznych – groby szkieletowe są niemal nierozpoznawalne. Wyjątkiem jest jedynie dziwny grób 52, ale wynika to z faktu, iż pochówek ten złożono w obiekcie o zupełnie innym początkowo charakterze. Dzięki badaniom magnetycznym nie uda się więc ustalić zasięgu i układu wczesnośredniowiecznego cmentarzyska. Można to próbować zrobić z grobami kultury pomorskiej. Jednak trudno odróżnić je od anomalii, jakie związane są z innymi obiektami archeologicznymi, np. z paleniskami.

jamax7Na koniec ponownie dwa obiekty: w centrum kadru jama z materiałem wczesnośredniowiecznym (i starszym, m. in. z wtórnie wrzuconą popielnicą kultury pomorskiej), prawdopodobnie glinianka. Na górze regularnie prostokątny piec kultury wielbarskiej, częściowo zniszczony przez ową młodszą jamę. Na dole, nieco na prawo od jamy wczesnośredniowiecznej inna jama, związana z ludnością kultury pomorskiej.

jamax8I odpowiadające tym obiektom anomalie magnetyczne. Wszystkie trzy obiekty doskonale czytelne, przy czym jama „pomorska” jest w obrazie magnetycznym nieproporcjonalnie duża, w stosunku do swoich rzeczywistych rozmiarów.

Generalną zasadą jest, iż kształt i powierzchnia anomalii nie musi odpowiadać kształtowi i powierzchni obiektu archeologicznego.

PS Dziękuję wszystkim zatroskanym przyjaciołom i uczestnikom ekspedycji za zainteresowanie i słowa pociechy. Samochód nadal w naprawie co utrudnia nieco funkcjonowanie na wykopie. Podobno to jakiś czujnik. Zobaczymy jutro ja się sprawa rozwinie.

A tymczasem w Żarnowie (albo wpadki z geofizyką)

Oprócz badań nieinwazyjnych realizowanych w Żarnowie w ramach projektu MKiDN oraz NID, o których było ostatnim razem, rozpoczęliśmy tam także badania o charakterze całkiem odmiennym, a mianowicie wykopaliskowym. Badania skupiają się na stanowisku 3 i są w pewnym sensie kontynuacją prac, które były prowadzone w ubiegłym roku na zlecenie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi. Chodzi o weryfikację chronologii i charakteru stanowiska i bardziej precyzyjne wyznaczenie jego zasięgu. Ponieważ znaczna część stanowiska leżała poza naszym zasięgiem (z przyczyn od nas nie do końca zależnych), badania koncentrowały się na terenie położonym na północ od części rozpoznawanej w 2012 r. Dysponowaliśmy już także wstępnymi wynikami badań geofizycznych, mogliśmy więc zaplanować wykopy w miejscach, które wydawały się być potencjalnie najciekawsze.

zrzut26Na razie otworzyliśmy trzy wykopy: 1 o wymiarach 5×10 m, 2 o wymiarach 3×5 m i 3 o wymiarach 5×5 m.

DSC00132_v1Dzięki mapowaniu wszystkich procedur badawczych w GIS mogliśmy precyzyjnie wyznaczyć je w miejscach wybranych anomalii.

DSC00140_v1Warstwę orną zdejmowaliśmy całkowicie ręcznie. Jednak ilość zalegającego w niej materiału była stosunkowo niewielka.

DSC00233_v1Pogoda dopisywała, choć zdarzały się momenty wyraźnie wskazujące na to, że jesień jest w pełni już…

Niestety okazało się, że w wykopach nie udało się odnaleźć spodziewanych obiektów. Pojedyncza, płyciutka jama oraz nieliczne, wątłe warstewki z materiałem wczesnośredniowiecznym (nielicznym) wiosny tej jesieni nie czynią. Największym (w znaczeniu dosłownym) odkryciem był potężny obiekt w wykopie 3/2013…

wykrotW planie, ciemny, „próchniczny” piasek układał się w charakterystyczną „podkówkę”. W samym środku jasny piasek i takaż glina, zbliżona do calcowej, z wtrętami próchnicznymi. Nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z czymś, co zostało opisane w artykule, który możecie znaleźć tutaj.

To po prostu wykrot, albo przynajmniej jama powstała w wyniku karczunku (jak twierdzi pewien zaprzyjaźniony Przyrodnik). Datowanie takich obiektów jest dość skomplikowane (nawet zastosowanie metody radiowęglowej może być mylące), zwłaszcza gdy jak w Żarnowie nie mają specjalnych relacji stratygraficznych z innymi jednostkami. Wbrew pozorom są one potencjalnie wartościowe dla archeologów, zwłaszcza w zakresie rekonstrukcji środowiska naturalnego, ewentualnie antropopresji (o ile założymy intencjonalny karczunek). Pomimo to odkrycie nasze kompletnie nie jest tym, czego spodziewaliśmy się w tym miejscu…

W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że położenie każdego z wykopów było uwarunkowane obecnością anomalii magnetycznych stwierdzonych w trakcie prospekcji geofizycznej. Okazało się jednak, że wyniki dotychczasowych prac wykopaliskowych nie w pełni da się skorelować z wynikami geofizycznymi. O ile nasze doświadczenia z innych stanowisk, a zwłaszcza z Ostrowitego, wskazują na precyzję i ogromną przydatność geofizyki w zakresie planowania położenia wykopów badawczych., to Żarnów pozostaje do tej pory przykładem mało zachęcającym. Dlatego w Ostrowitem sprawca geofizyki miał prawo do wylegiwania się w wyeksplorowanych obiektach, odnalezionych dzięki jego pomiarom:

OLYMPUS DIGITAL CAMERAŻarnowie zaś musiała spotkać go zasłużona kara:

DSC00248_v1Pozanaukowymi aspektami badań są kozy, tropione przez członków ekipy:

DSC00144_v1A także lunche, który przybrały formę piknikową: korzystając z ostatnich promieni słońca i sprzyjającej aury postanowiliśmy pożegnać sezon grillowy:

DSC00228_v1Badania będą jeszcze trochę trwały. Może uda się odnaleźć także te ślady przeszłości, których poszukujemy. W planach mamy otworzenie jeszcze jednego wykopu „ostatniej szansy”. Ostatniej szansy by geofizyka zrehabilitowała się w Żarnowie…