Badania w Ostrowitem. Sierpień – wrzesień 2019.

Ciąg dalszy relacji z tegorocznych badań archeologicznych w Ostrowitem. Pierwsza część dotyczyła badań zrealizowanych w czerwcu, z udziałem uczniów Bednarskiej Szkoły Realnej. Po kilkumiesięcznej przerwie badania wznowiliśmy z udziałem studentów archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, którzy odbywali tutaj ćwiczenia terenowe i praktyki zawodowe, przewidziane programem studiów. Na tym etapie realizowaliśmy dwa cele:

  • Pierwszy wynikał z postępów prac czerwcowych. By uniknąć ponownego zasypywania i odkopywania wykopu w kolejnym roku, co mogłoby niekorzystnie odbić się na stanie zachowania struktur archeologicznych, zdecydowaliśmy się dokończyć eksplorację.
  • Drugi był kontynuacją badań z poprzednich lat, zmierzających do pełnego rozpoznania cmentarzyska, stale niszczonego podczas prac polowych oraz lepszego zrozumienia przestrzeni całego kompleksu osadniczego nad jeziorem Ostrowite, szczególnie w jego średniowiecznej fazie.

Neolityczne struktury, które początkowo wydawały się być jednym, rozległym obiektem, który roboczo interpretowaliśmy jako gliniankę, okazały się być pozostałością po trzech jamach. Jamy wykopywano, a później zasypywano śmieciami i pozostałościami po zniszczonych budynkach (fragmenty spalonego drewna, polepa, czyli przepalona glina). Kolejne jamy wkopywano częściowo we wcześniej zasypane, starsze obiekty.

20190914_162946

W wypełniskach znajdowaliśmy spore ilości fragmentów naczyń ceramicznych, fragmenty krzemienne (narzędzia i odpady produkcyjne) oraz fragmenty kamieni żarnowych.

DSC08558

Pobieranie próbek do datowań radiowęglowych oraz innych analiz specjalistycznych. Mamy nadzieję na precyzyjne wydatowanie tego unikalnego zespołu.

DSC08470

Wykonywanie dokumentacji w wersji cyfrowej. Dokumentacja była zdublowana. Obok tradycyjnej – rysunkowej prowadziliśmy konsekwentnie dokumentację cyfrową. Kolejne odsłaniane elementy dokumentowaliśmy fotogrametrycznie oraz opisywaliśmy za pomocą tabletu. W przypadkach, w których zastosowanie dokumentacji fotogrametrycznej było nieuzasadnione lub niemożliwe do wykonania (np. w przypadku niewielkich jam posłupowych), po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na wykonywanie polowych rysunków dokumentacyjnych bezpośrednio w tablecie, za pomocą rysika. Do tej pory wykonywane były wyłącznie tradycyjne rysunki na papierze milimetrowym, które dopiero później digitalizowaliśmy. Rysunki wektorowe, po niewielkich poprawkach w komputerze mogą być dowolnie skalowane i nadają się właściwie od razu do publikacji. To znacząco skraca cały nasz dokumentacyjny „ciąg technologiczny”.

Punktem wyjścia dla badań cmentarzyska średniowiecznego były wyniki ratowniczej akcji z października zeszłego roku. Przypadkowe odkrycie fragmentów ludzkiej czaszki doprowadziło wówczas do odkrycia interesującego pochówka, roboczo wydatowanego przez nas na XI-XII wiek.

DSC05157

W grobie tym znaleźliśmy wówczas jedyny do tej pory przedmiot związany z kultem chrześcijańskim, czyli duży, wiaderkowaty paciorek – zawieszkę, z symbolem krzyża:

20181028_083429

W tym roku postanowiliśmy rozpoznać bezpośredni kontekst tego znaleziska, które położone było ponad 100 m na południe od rozpoznanych do tej pory grobów średniowiecznych. Interesowało nas, czy mamy do czynienia z odosobnionym, pojedynczym grobem, czy też większym skupiskiem pochówków. By odpowiedzieć na to pytanie, otworzyliśmy większy wykop, o wymiarach 10 x 10 m.

Screenshot_20191022_235504

Grób 77 zaznaczony na planie stanowiska czerwoną strzałką na tle nowego wykopu. Odcieniami niebieskiego zaznaczone są wykopy z lat 2008-2018.

fot1

Usuwanie współczesnej próchnicy ornej w nowym wykopie.

fot2

I rzut oka na wykop z góry.

fot3

W wykopie udało się odkryć jeszcze dwa kolejne groby szkieletowe, które wstępnie możemy odnosić do XI-XII wieku. Niestety oba były zachowane bardzo słabo.

DSC07741

Jeden z odkrytych grobów, który otrzymał numer 78.

Screenshot_20191023_225731

Model 3D kolejnego grobu, numer 79. Ten grób zawierał wyposażenie: nóż w pochewce oraz elementy okuć rzemienia, może pasa.

fot7

Przedmioty te były bardzo słabo zachowane i wymagają interwencji doświadczonego konserwatora. Pomimo to, już teraz możemy pokusić się o ich rekonstrukcję:

fot8

To roboczy rysunek wykonany w telefonie, tuż po odsłonięciu tych przedmiotów. Wkrótce później wiedzieliśmy już, że były trzy nity spajające skórzaną pochewkę, nie zaś dwa, jak na rysunku.

Nie mniej ciekawe niż groby, były rozległe jamy, rozmieszczone wokół grobu 77. Zawierały one duże ilości, chaotycznie rozrzuconych kości dużych ssaków, w tym bez wątpienia, kości konia (lub koni).

Screenshot_20191023_000338

Model fotogrametryczny w programie Agisoft Metashape (dawniej: Photoscan) skupiska kości w jednej z jam.

DSC07682

DSC08392

Czaszka konia, w innej jamie.

Jamy mają najpewniej średniowieczną chronologię, bliską chronologii grobu. Czy były z nim związane? Jest to bardzo prawdopodobne, zwłaszcza że w jamie grobu 77, obok kości ludzkich znalazły się także fragmenty kości dużego ssaka (zapewne konia). Problem wymaga dalszych analiz, w tym radiowęglowych.

DSC08294

Oprócz kości dużych ssaków, w jamach zalegały fragmenty naczyń ceramicznych oraz żelazna ostroga.

20190911_125742

Fragment kabłąka jest ułamany. Bodziec graniasty i bardzo masywny. Ten typ ostrogi był używany między XI a XIII wiekiem. Jest to pierwsze znalezisko ostrogi w Ostrowitem. Warto pamiętać, że to nie były w średniowieczu przedmioty powszechnie używane.

Odkrycie kolejnych grobów dość jednoznacznie wskazuje, że grób 77 nie był odosobnionym pochówkiem. Był częścią większego skupiska grobów, znajdującego się w odległości ponad 100 m na południe, od pochówków badanych w latach 2008-2018. Oznacza to, że:

  • Mamy do czynienia z bardzo dużym cmentarzyskiem, rozciągającym się na osi S-N, na długości co najmniej 180 m.
  • Lub też, mamy do czynienia z dwoma odrębnymi skupiskami grobów (dwoma cmentarzyskami).

Aby ten dylemat rozstrzygnąć założyliśmy jeszcze jeden wykop, mniej więcej w połowie odległości między skupiskiem badanym w poprzednich latach, a wykopem z 2019 r. Sondaż miał wymiary 3 x 10 m.

fot9

Na zdjęciu oba tegoroczne wykopy z lotu drona…

W sondażu nie natrafiliśmy na żadne groby. Biorąc pod uwagę kontekst przestrzenny całego kompleksu osadniczego, wydaje się, że rzeczywiście mamy tu do czynienia z dwoma oddzielnymi skupiskami grobów. Jeśli tak jest, to rodzi kolejne pytania: czy są sobie współczesne? Wygląda na to, że tak. Dlaczego zdecydowano się na takie rozwiązanie przestrzeni? Czy istniały jakieś uwarunkowania społeczne, które determinowały składanie zmarłych na jednym lub drugim cmentarzu? Po 11 latach badań okazuje się, że nadal nasza wiedza o zespole osadniczym w Ostrowitem jest szczątkowa.

fot4

Poza pracami wykopaliskowymi, w 2019 r. przeprowadziliśmy jeszcze prace nieinwazyjne. Piotr Wroniecki wykonał próbne pomiary georadarowe. To już trzecia, zastosowana na naszym stanowisku metoda prospekcji geofizycznej, obok magnetycznej i elektrooporowej. Wyniki okazały się całkiem interesujące, choć raczej niejednoznaczne.

fot5

Prace zakończyliśmy w połowie września. Wielkie podziękowania należą się tu wszystkim studentom i wolontariuszom, szczególnie zaś Kasi i Januszowi oraz Łukaszowi. Dzięki Wam popchnęliśmy ten wózek nauki!

Poszukiwania bramy drewnianego zamku w Rozprzy

Na obecnym etapie badań wiemy już, że grodzisko w Rozprzy jest w znacznej mierze reliktem nie tylko wczesnośredniowiecznego grodu, ale także (i przede wszystkim) późnośredniowiecznego drewnianego zamku. Bo tak właśnie należy postrzegać prywatną siedzibę możnego rodu Nagodziców – Jelitczyków o formie nawiązującej do ogólnoeuropejskiego typu motte – obronnej rezydencji na kopcu.

Czternastowieczny obiekt obronny w Rozprzy, oprócz samego kopca, składał się także z szerokiej fosy (do 21 m) i zewnętrznego wału ziemnego. W trakcie naszych badań na tym stanowisku udało się zlokalizować cały szereg elementów topografii późnośredniowiecznej rezydencji, w tym strukturę interpretowaną jako droga.

tabl1Na zdjęciu lotniczym widoczna jest fosa, opatrzona numerem 2 oraz zewnętrzny wał – numer 3. Jako numer 6 jest widoczny obiekt interpretowany jako droga, prowadząca w kierunku miasta lokacyjnego (dzisiaj osady gminnej).

Struktury te były objęte badaniami geofizycznymi w sposób dość kompleksowy:

tabl2Od góry wizualizacja wyników prospekcji magnetycznej (gradiometrem) – literka A, elektrooporowej – literka B oraz georadarowej – literka C.

Najmniej czytelne są anomalie magnetyczne, choć można się tu dopatrzeć liniowej anomalii odpowiadającej drodze. Znacznie lepiej wyglądają wyniki badań elektrooporowych (gdzie doskonale czytelna jest i droga, i wał ziemny oraz fosa) i georadarowych.

A poniżej film z kolejnymi „plasterkami” georadarowymi:

Będzie kompleksowe opracowanie badań nieinwazyjnych grodzisk Polski Centralnej

Jest mi bardzo miło poinformować czytelników bloga, że Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich Oddział w Łodzi uzyskało dofinansowanie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach priorytetu „Ochrona zabytków archeologicznych”, koordynowanego przez Narodowy Instytut Dziedzictwa. Dofinansowanie dotyczy uzupełnienia badań na grodziskach wczesnośredniowiecznych Polski Centralnej oraz publikacji wyników badań wszystkich programów nieinwazyjnego rozpoznania grodzisk od 2013 roku. Program jest dwuletni. W tym roku przeprowadzone zostaną prace uzupełniające na tych stanowiskach, na których z różnych powodów, głównie finansowych, nie udało się zrealizować badań w stopniu wystarczającym do wyjaśnienia rozmaitych zagadnień związanych z funkcjonowaniem obiektów. Dodatkowo na wybranych stanowiskach program zostanie uzupełniony o badania georadarowe, obok przeprowadzonych już lub uzupełnianych magnetycznych i elektrooporowych.

DSC_9043_v1Grodzisko w Okopach (fot. W. Stępień).

W przyszłym roku planowane jest przygotowanie monografii książkowej. Będzie ona zawierała rozdziały metodyczne, katalogowy opis wyników prac na poszczególnych stanowiskach oraz rozdział podsumowujący stan wiedzy o wczesnośredniowiecznych mikroregionach osadniczych z grodziskami.

DSC_3399Grodzisko w Ewinowie (fot. W. Stępień)

Przypomnę, że będzie to już czwarty program MKiDN dotyczący badań nieinwazyjnych grodzisk Polski Centralnej. W latach 2013-2015 przebadaliśmy łącznie 12 obiektów: w Chełmie, Ewinowie, Krzepocinku, Spycimierzu, Skoszewach Starych, Szydłowie, Mnichowie, Okopach, Rękoraju, Rozprzy, Witowie i Żarnowie. Przeprowadziliśmy bardzo kompleksowe rozpoznanie geomorfologiczne oraz archeologiczne, z zastosowaniem metod geofizycznych, fotografii lotniczych, badań fosforowych, powierzchniowych, analiz pomiarów LiDAR. Wyniki prac były referowane zarówno na tym blogu, jak i w mediach, w tym internetowych serwisach Archeowieści (które były naszym partnerem medialnym) oraz w serwisie PAP Nauka w Polsce. Przygotowaliśmy też specjalną stronę internetową projektu. Po tych 3 latach grodziska Polski Centralnej są pod względem zastosowania metod nieinwazyjnych jednymi z lepiej rozpoznanych w skali kraju.

Wykład o grodziskach

Wczoraj, 22 grudnia, w siedzibie Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego odbył się wykład otwarty prezentujący wyniki naszych prac w ramach programu nieinwazyjnych badań grodzisk wczesnośredniowiecznych.

DSC04506Wśród obecnych przeważali studenci archeologii z UŁ oraz pracownicy Instytutu ale obecne były także zainteresowane osoby, zarówno archeolodzy, jak i entuzjaści historii, w tym poszukiwacze.

DSC04511_v1Z wykładem związana była wystawa posterowa.

DSC04502_v1Stawili się licznie członkowie zespołu badawczego. Niestety zgromadzeni nie chcieli wykorzystać ich wiedzy specjalistycznej zadając np. szczegółowe pytania związane z geofizyką…

Prezentacja, która ilustrowała wykład dostępna jest na Academia.edu (ok. wiem, że na części map nie ma skali, zwłaszcza geofizycznej, czy pełnej legendy – ale to był wykład o charakterze popularyzatorskim).

Terenowa część badań grodzisk właściwie jest już zakończona

Całkiem niedawno szczęśliwie zakończyliśmy część terenową badań. Jeszcze przed nadejściem mrozów.

Ekipa Piotra Wronieckiego wykonała pomiary magnetyczne i elektrooporowe. Wielki szacunek dla nich, bo musieli działać w takich warunkach:

DSC_0310Grodzisko w Chełmie to prawdziwy las. Powoli las wyrasta także na grodzisku w Ewinowie. Pokazywałem wam już aktualne zdjęcie lotnicze wykonane przez Wiesława Stępnia w tym roku (na wiosnę):

Tymczasem jeszcze kilka lat temu grodzisko wyglądało tak: EWINOW_1 (Large)Liczba drzew i zarośli wzrosła znacząco. Spowodowały one niestety trudności w pomiarach i zepsuły sam efekt – mapa magnetyczna jest dziurawa.

DSC_0349Badania powierzchniowe zakończyliśmy nieco później niż geofizyczne.

DSC_0347Na niektórych polach wzrosła bujna ozimina. Nie przeszkodziła ona w zebraniu materiału…

DSC_0352Gorzej było na łąkach i nieużytkach. Tam najczęściej do prospekcji pozostawały kopce kretów…

Screenshot_2014-11-17-14-41-10Nieocenione usługi przyniosła aplikacja Locus Maps na Androida, która pomogła w nawigacji i rejestracji materiału. Naprawdę fajny program, do którego można zaimportować własne mapy, przygotowane wcześniej np. w Google Maps.

Jeśli chodzi o odwierty fosforowe i geomorfologiczne, to Przyrodnik zrobił je w tzw. międzyczasie. Nawet nie udało mi się zrobić żadnego zdjęcia.

Teraz wszystkich nas czeka opracowanie wyników. Tymczasem efekty naszych prac z 2013 r. i nieco informacji o najnowszych wynikach prezentowaliśmy na seminarium z archeologii historycznej prof. L. Kajzera w Łodzi oraz na Konferencji Geofizycznej w Krakowie. Wkrótce odbędzie się też wykład otwarty w budynku Instytutu Archeologii UŁ. Informacje o wykładzie podam w przyszłym tygodniu, ale już teraz wszystkich zainteresowanych zapraszam.

Grodzisko w Obrowie

Kilka dni temu rozpoczęliśmy badania na grodzisku w Obrowie (określanym też w literaturze jako obiekt w miejscowości Kęsowo). Było ono już znane „starym Niemcom” (czyli np. Abrahamowi Lissauerowi) oraz Władysławowi Łędze. W latach 60. XX wieku badania przeprowadził tu Gerard Wilke z Instytutu Archeologii UMK w Toruniu. Ustalił wówczas jego chronologię na IX wiek. Niestety opublikowano wówczas jedynie rezultaty wstępnych prac z 1968 r. Wyniki późniejszych, szerzej zakrojonych nie zostały upowszechnione i nie znalazły nawet odzwierciedlenia na kartach AZP.

Mamy więc do czynienia z założeniem niby znanym, ale pod względem archeologicznym niemal dziewiczym. Niepokój budzi jego stan – jest niemal w całości zarośnięte zarówno starymi drzewami, jak i mnóstwem młodych i całkiem gęstych chaszczy. Do tego dochodzi penetracja lisów, które wykopały sobie w wałach grodziska imponujące nory. Jednocześnie docenić należy brak istotnych zagrożeń ze strony człowieka – grodzisko jest chronione, nie jest orane, nie jest tutaj eksploatowany żwir. Gorzej z towarzyszącą mu osadą, na której powstała wiertnia gazu. Tak ten teren wygląda dzisiaj:

DSC_0269Pod samym zaś grodziskiem przeprowadzono drogę do wiertni, wyłożoną zbrojonymi, betonowymi płytami. Szczęśliwie przeprowadzono ją na nasypie, co pozwala przypuszczać, że położone pod nią potencjalne struktury archeologiczne nie uległy zniszczeniu.

Zakłóceniu uległa natomiast charakterystyka magnetyczna tego terenu. Szkoda, że w polskiej praktyce konserwatorskiej nie mieści się zalecenie ochrony charakterystyki magnetycznej ważnych stanowisk. Droga ze zbrojonych płyt betonowych znakomicie zakłóca odczyty magnetometrów, uniemożliwiając przeprowadzenie prospekcji geomagnetycznej na znacznej części stanowiska. Może warto by było postulować taką ochronę, lub wprowadzić standardowo w podobnych przypadkach konieczność przeprowadzenia wyprzedzającej prospekcji geofizycznej? Z drugiej strony być może droga zostanie kiedyś rozebrana?

Grodzisko położone jest na południe od osady, na brzegu częściowo wyschniętego już jeziora Zamkowego. Ukształtowanie terenu sugeruje, że znajdowało się ono na wyspie jeziora, lub przynajmniej na wyniesieniu w terenie podmokłym. W każdym razie Przyrodnik znalazł tam torfy i gytię – niezawodne wskaźniki zbiornika wodnego…

zrzut ekranu10Model Numeryczny Terenu grodziska wraz z wynikami badań geofizycznych.

20140922_115503Badania geofizyczne metodą magnetyczną przeprowadził Piotr Wroniecki. Skoncentrowały się one na północ od grodziska, w rejonie osady.

DSC03528_v1Badania wykopaliskowe skoncentrowały się na wale grodziska. Chodzi o to by zweryfikować informacje o jego stratygrafii i pozyskać próbki do niezależnych analiz chronologicznych.

DSC03592Okazało się, że drewno zachowało się jedynie w postaci silnie przepalonych belek wału, który „zjechał” do wnętrza grodziska po jakimś pożarze. W grę wchodzą więc wyłącznie analizy radiowęglowe.

DSC_0276Na grodzisku pozyskaliśmy także zaskakująco dużo fragmentów ceramiki naczyniowej. Na zdjęciu odsłanianie zachowanego niemal w całości (choć potłuczonego i „sprasowanego”) naczynia, spoczywającego pod drewniano-ziemną, spaloną konstrukcją wału.

Jesień daje się nam we znaki. Wykopy zaścieła błyskawicznie warstwa opadłych liści. Lepiej, żeby nie wiało…

Ostrowite – jak to wygląda w geofizyce?

Na specjalne życzenie Piotra Wronieckiego prezentuję kilka obiektów archeologicznych i odpowiadających im anomalii magnetycznych. Wszystko po to by udowodnić, że geofizyka archeologiczna jest super i działa.

jamax2Na początek dziwny grób szkieletowy 52.

jamax1Oraz odpowiadająca mu anomalia.

jamax3Teraz piec wapienniczy ludności kultury wielbarskiej z okresu rzymskiego.

jamax4Oraz odpowiadająca mu okazała anomalia.

jamax5Teraz dwa obiekty: na górze zdjęcia grób ciałopalny kultury pomorskiej, z brukiem kamiennym, na dole zaś grób szkieletowy z okresu wczesnego średniowiecza.

jamax6Mapa anomalii magnetycznych. Okazały kamienny grób doskonale czytelny jako anomalia, zaś grób szkieletowy właściwie nieczytelny.

jamax9Inna jeszcze sytuacja: grób szkieletowy 50, który przecina starszy grób ciałopalny, związany z kulturą pomorską.

jamax10Odpowiadające tej sytuacji anomalie magnetyczne: doskonale czytelna jest anomalia związana z grobem ciałopalnym. Grób szkieletowy właściwie nie istnieje w badaniach magnetycznych.

Oto słabość badań geofizycznych – groby szkieletowe są niemal nierozpoznawalne. Wyjątkiem jest jedynie dziwny grób 52, ale wynika to z faktu, iż pochówek ten złożono w obiekcie o zupełnie innym początkowo charakterze. Dzięki badaniom magnetycznym nie uda się więc ustalić zasięgu i układu wczesnośredniowiecznego cmentarzyska. Można to próbować zrobić z grobami kultury pomorskiej. Jednak trudno odróżnić je od anomalii, jakie związane są z innymi obiektami archeologicznymi, np. z paleniskami.

jamax7Na koniec ponownie dwa obiekty: w centrum kadru jama z materiałem wczesnośredniowiecznym (i starszym, m. in. z wtórnie wrzuconą popielnicą kultury pomorskiej), prawdopodobnie glinianka. Na górze regularnie prostokątny piec kultury wielbarskiej, częściowo zniszczony przez ową młodszą jamę. Na dole, nieco na prawo od jamy wczesnośredniowiecznej inna jama, związana z ludnością kultury pomorskiej.

jamax8I odpowiadające tym obiektom anomalie magnetyczne. Wszystkie trzy obiekty doskonale czytelne, przy czym jama „pomorska” jest w obrazie magnetycznym nieproporcjonalnie duża, w stosunku do swoich rzeczywistych rozmiarów.

Generalną zasadą jest, iż kształt i powierzchnia anomalii nie musi odpowiadać kształtowi i powierzchni obiektu archeologicznego.

PS Dziękuję wszystkim zatroskanym przyjaciołom i uczestnikom ekspedycji za zainteresowanie i słowa pociechy. Samochód nadal w naprawie co utrudnia nieco funkcjonowanie na wykopie. Podobno to jakiś czujnik. Zobaczymy jutro ja się sprawa rozwinie.