Przerwa w pracy nad książką i trochę muzyki.

Pierwsze sceny kręcone są w slamsach Kibera, w Nairobi, w Kenii. To pora sucha. W porze deszczowe Kibera tonie w błocie. To jedna z największych dzielnic slamsów na świecie i chyba największa w Afryce. Na pewno tej wschodniej. Spotkałem w Kenii młodego chłopaka z prowincji, który przyjechał do Nairobi by studiować. Nie było go stać na normalne mieszkanie, więc wynajmował wraz z bratem sklecony z blachy falistej barak w Kiberze. Mieszkał tam przez dwa lata. Kiedyś w porze deszczowej woda wpłynęła do tego domku, zalewając wszystko co tam było, łącznie z materacem, który służył jako łóżko. Kilka nocy spędzili śpiąc na zmianę na taborecie – jedynym meblu, który nadawał się do użytku. Nie zawsze studiowanie jest łatwe i przyjemne…

Reklamy

Nakuru

Kilka zdjęć z odwiedzin w Parku Narodowym Nakuru w Kenii. W końcu, jak Afryka to Afryka – zwierzaki muszą być…

dsc05494_v1Impala.

dsc05543Kob – samiec. O tym jak nazywa się po polsku, jako wytrawny znawca fauny, dowiedziałem się dopiero z Wikipedii (po angielsku: Waterbuck).

dsc05545I samica tegoż.

dsc05562Zebra

dsc05668W Nakuru żyją dwa rodzaje zebr: białe w czarne paski i czarne w białe paski (tak wiem – suchar).

dsc05520Więcej zebr…

dsc05680Ta jest chyba czarna w białe paski…

dsc05504_v1Bawół arfykański. W Kenii mówi się na niego Water Buffalo, co w rzeczywistości jest nazwą udomowionego bawoła wywodzącego się z Azji (w języku polskim: wół domowy).

dsc05568Bawoły potrafią być niebezpieczne dla człowieka. Jak się wkurzą to atakują swoimi okazałymi rogami.

dsc05509Zaliczane są do tzw. Big Five – wielkiej piątki – największych, afrykańskich ssaków.

dsc05572Rodak!

dsc05585Więcej rodaków!

dsc05590Flamingi

dsc05603Jezioro Nakuru

dsc05557No dobra… jak ta małpa się nazywa?

dsc05639Bo to już pawian.

dsc05651Potrafią być złośliwe i agresywne.

dsc05659A tutaj w wersji rodzinnej

dsc05672Pumba… znaczy guziec

dsc05618Oczywiście żyrafy

dsc05629Lubią pozować…

dsc05583Drugi przedstawiciel Big Five – nosorożec. Niestety – nie udało nam się zobaczyć lwa, słoni i lampartów nie ma w Nakuru, więc wielkiej piątki nie skompletowaliśmy.

dsc05454No dobra… wielbłądów nie widzieliśmy w parku, tylko po drodze, na obrzeżach Nairobi.

Archeolog średniowiecza w Kenii

Czy archeolog zajmujący się (środkowo) europejskim średniowieczem może znaleźć coś interesującego go pod względem zawodowym w Kenii? Okazuje się, że jak najbardziej. I to wcale tego nie szukając. Nie chodzi mi wcale o obserwacje dotyczące formowania się układów stratygraficznych, takie jak ta:

dsc05355Podwórko jednego z obejść w hrabstwie (powiecie) Makueni, w Kenii. Wśród kamieni i fragmentów drewna widoczne są wymiecione z domów fragmenty potłuczonych naczyń ceramicznych (te czarne) oraz kości zwierzęce.

dsc05349_v1Myślę raczej o tym urządzeniu – to piec do kopcowego wypału cegieł. Ten akurat został porzucony. Wygląda na to, że intensywne opady deszczu rozmyły częściowo kopiec zanim cegły uległy wypałowi.

Sama technika wypału przypomina nieco tę opisaną przez ś.p. Tadeusza Horbacza (http://kpbc.umk.pl/publication/14082), stosowaną jeszcze w latach 80. XX wieku w rejonie Burzenina pod Sieradzem.

dsc05350_v1Wlot kanału ogniowego pieca.

dsc05352_v1Inne ujęcie wlotów kanałów ogniowych. Widywałem głównie piece mające dwa lub trzy kanały.

dsc05436Rozbiórka wypalonej cegły.

dsc05432Budowa z użyciem cegły wypalanej metodą kopcową. Na kenijskiej prowincji jest to podstawowa metoda produkcji cegły.

dsc05411Wymiary są zbliżone do europejskiej cegły gotyckiej.

dsc05480_v1Na koniec coś dla pradziejowców – widziane z góry rondle… znaczy zagrody Masajów.

Kenya yetu

dsc05253_v1Nairobi. Rondo w centrum cztero- milonowego miasta. Tak wielka aglomeracja nie posiada ani metra, ani sieci tramwajów. Rolę komunikacji miejskiej pełnią jaskrawo pomalowane busy zwane matatu, należące do prywatnych właścicieli skupionych w ramach tzw. Secco – spółdzielni.

dsc05249_v1Osiedle klasy średniej. Jeden z domów – szeregowców. W tle mur ze zwojem drutu kolczastego i drutami pod napięciem. W Kenii taką ochronę mają niemal wszystkie osiedle i centra handlowe, a także siedziby firm. Wjazd zawsze prowadzi przez bramę, przy której straż pełni ochrona, złożona zazwyczaj z członków plemienia Masajów.

dsc05243_v1Uzbrojoną ochronę spotkać można nawet na terenach większych kościołów w Kenii. To umundurowani funkcjonariusze policji administracyjnej. Głównym zagrożeniem są ataki bojówek islamistycznych Al-Shabaab (czy też ash-Shabab), przenikających z Somalii 3 lata temu terroryści z tej organizacji dokonali ataku w centrum handlowym Westgate Mall w Nairobi. Zginęło wówczas 71 osób. Dzisiaj każde centrum handlowe jest otoczone murem z strażnikami. Dodatkowo przy wejściach do centrów, a nawet poszczególnych sklepów są strażnicy z wykrywaczami metali. Widać też patrole uzbrojonych żołnierzy.

dsc05278_v1Bogaty dom na przedmieściach Nairobi. Znów mur i przewody pod napięciem. Zwykle na szczycie muru znajdują się kawałki ostrego szkła zalane betonem, dodatkowo utrudniające wejście…

dsc_0790_v1Slamsy Kibera. Jedna z głównych ulic. Zdjęć z wnętrza slamsów nie pokażę, bo to nie jest zabawa. Chciałem jedynie zilustrować to, z czym zmaga się Kenia. Kibera to ponad milion ludzi żyjących w warunkach, które w Polsce trudno sobie nawet wyobrazić.

dsc_0792_v1To największa strefa slamsów w Afryce, trzecia największa na świecie. Po wizycie w takim miejscu wiem na pewno – ktokolwiek mówi o Polsce w ruinie, nie ma sumienia.

dsc05260Jedna z misji w Kiberze. Funkcjonuje tutaj kilkaset kościołów różnych wyznań oraz meczety. Są szkoły, szpitale i przychodnie. Są ludzie, którzy doskonale żyją z biedy setek tysięcy mieszkańców slamsów, roztrwaniając rządową i międzynarodową pomoc oraz wykorzystując ich z trudem wygospodarowane datki. Są też bohaterowie, o których nigdy nie usłyszycie w telewizji i nie przeczytacie w internecie, którzy próbują zmienić rzeczywistość…

dsc05336_v1Najpopularniejsza obok matatu forma „publicznego” transportu to motocykle. Za 100 miejscowych szylingów dojedziesz takim motorem wszędzie.

dsc05310_v1Typowy wiejski krajobraz. Pola usytuowane na sztucznie formowanych terasach i zabudowa wiejska.

dsc05300_v1Nigdy nie zrozumiem tego, jak poruszając się po błotnistych uliczkach Kenijczycy potrafią zachować czyste buty…

dsc05443Machakos – obrzeża miasta.

dsc05446Uniwersytet w Machakos.

dsc05441Szaleni polscy kierowcy mają się czego nauczyć w Kenii. Wyprzedzanie na białka oczu, wyprzedzanie po poboczu, z lewej, czy z prawej, wymuszanie pierwszeństwa, klaksony, długie światła lub brak włączonych świateł w nocy to absolutna norma.

dsc05295_v1Kreatywni ludzie – ogrodzenie z plastykowych butelek.

dsc05317_v1Roboty drogowe w kenijskim stylu.

dsc05326_v1Wote – stolica hrabstwa (powiatu) Makueni).

dsc05328_v1Wote.

dsc05314_v1Coś dla Przyrodnika – takie rzeczy woda robi w Kenii…

dsc05319_v1Krajobrazy są przepiękne.

dsc05332_v1Rzeka Kaiti.

dsc05472_v1Wielki rów afrykański.

dsc05256Kolonialna przeszłość Kenii jest nadal widoczna. To nie tylko te dwa krany, osobny na ciepłą i zimną wodę. Mimo, że Kenia jest jednym z większych producentów kawy, sam napój nie jest tam specjalnie popularny. Kenijczycy piją głównie herbatę z mlekiem. Jeżdżą lewą stroną drogi, a angielski jest językiem urzędowym (suahili dopiero od niedawna).

dsc_0802_v1Jedzenie na prowincji – chapati, czyli placki przypominające trochę tortille, to pożyczka z kuchni indyjskiej. W Kenii mieszka dość duża grupa osób pochodzenia hinduskiego. Do tego ryż, wołowina pokrojona razem z kośćmi, kurczak, sałatka z kapustą i marchwią.

dsc_0810_v1Posiłek z hotelu. To okrągłe to ugali, zdaniem Kenijczyków najlepsze jedzenie na świecie. Właściwie to mąka kukurydziana i woda. Samo w sobie kompletnie nie ma smaku. Próbowałem w kilku miejscach i nie mogę się przekonać. Są też ziemniaki – tutaj w formie podsmażonych talarków, ale bywa z nich także przygotowywane pure z cebulą lub frytki. Jest kurczak w sosie z kurkumą i mleczkiem kokosowym, marchew z groszkiem oraz sałatka z pomidorem, cebulą i fasolą. Na wierzchu grillowana kozina. Kenijczycy uwielbiają grillować. Bardzo popularny jest szpinak – zarówno samotny, jak i jako dodatek do bardziej złożonych dań.

dsc05447_v1Ciąg dalszy nastąpi…