Romański kościół w Skrzyńsku

Dzisiaj otrzymałem przesyłkę, w której była nowiutka, pachnąca drukiem i magazynami Poczty Polskiej książka p.t. Architektura romańska w Polsce. Nowe odkrycia i interpretacje, pod red. T. Janiaka, z Muzeum Początków Państwa Polskiego. Książka jest zbiorem artykułów będących drukowaną wersją wystąpień z konferencji, która odbyła się w Gnieźnie, w zeszłym roku, a której poświęciłem jeden z pierwszych wpisów na blogu. Z książeczki cieszę się podwójnie – po pierwsze jak już przeczytam wszystkie 6 książek, które równolegle teraz czytam, to będę miał co robić (703 strony!); po drugie wydano komunikacik o odkryciach w Skrzyńsku. Skoro są już opublikowane mogę te odkrycia tutaj skrótowo zaprezentować.

To nie są odkrycia archeologiczno – wykopaliskowe, raczej krajoznawcze. Ale sądzę, że i tak ciekawe. Doszło do nich w 2005 r., w czasie wycieczki krajoznawczej do Skrzynna, Skrzyńska, Przysuchy i okolic, a właściwie w trakcie zbierania materiałów do pracy doktorskiej. Okazało się, że na terenie kościelnym leżą sobie spokojnie dwa romańskie kapitele kostkowe i średniowieczna (?) chrzcielnica kamienna, a w ścianach kościoła odsłonięto kamienne wątki murów z wtórnie użytymi romańskimi ciosami oraz dwie płyty nagrobne, nawiązujące do typowego w XII – XIII wieku przedstawienia z krzyżem, tzw. crux immissa (z Polski podobne egzemplarze znane są z Inowłodza, Tarczka, Krakowa i Starego Zamku. W 2007 r. relikty były dokumentowane przeze mnie i przez dr Zbigniewa Lechowicza z ROBIDZ w Łodzi. W 2008 r. przeprowadzono także analizy materiału kamiennego.

Źródła pisane do wczesnośredniowiecznych dziejów Skrzynna są stosunkowo nieliczne. Informują nas jednak o istnieniu tutaj grodu, który wymieniony został, obok Łęczycy, Sieradza, Spicymierza, Wolborza, Żarnowa i Małogoszczy w tzw. Bulli Gnieźnieńskiej z 1136 r. opisującej uposażenie arcybiskupstwa gnieźnieńskiego. Nieco wcześniejsza jest data 1124 r., którą podaje Długosz w swoich Rocznikach. Wówczas to Bolesław Krzywousty podarować miał Skrzynno Piotrowi Włostowicowi. Dalsze przekazy źródłowe dotyczą dopiero XIII w., są to dokumenty Konrada Mazowieckiego zwalniające mieszkańców wsi biskupstwa poznańskiego położonych pod Sochaczewem, Czerskiem i Skrzynnem od opłat i posług książęcych w 1231 r. oraz podobne zwolnienie dotyczące wyłącznie wsi per districtum Scrin.4 W 1280 r. Skrzynno posiadał Przemysł II, który zamienił je z księciem pomorskim Mszczujem II na Wyszogród. Po śmierci Mszczuja, w 1294 r. Skrzynno nadał opactwu cystersów w Sulejowie książę Władysław Łokietek6, zaś w 1368 od opatów wydzierżawił je Kazimierz Wielki. Rekonstrukcję dziejów miejscowości utrudnia znacząco problem identyfikacji wymienianego w źródłach „Scrina” z istniejącymi w terenie lokalizacjami. Mamy bowiem dzisiaj do czynienia z dwoma, położonymi w odległości ok. 5 km od siebie miejscowościami o zbliżonych nazwach: Skrzynnem i Skrzyńskiem. Sytuacja ta sięga dowodnie późnego średniowiecza. Już Jan Długosz informuje nas, że Piotr Włostowic ufundował kościoły „w jednym i drugim Skrzynnie”. Stan ten ilustruje także Liber Beneficiorum Jana Łaskiego, wedle której istniał w początkach XVI wieku „Skrzyn” (dziś Skrzynno) – miejscowość z murowanym kościołem św. Szczepana, w którym prawo patronatu dzielili lokalni przedstawiciele rodu Łabędziów z opactwem sulejowskim oraz „magna Skrzyn” (czyli dzisiejsze Skrzyńsko) z kościołem murowanym św. Wojciecha, w którym patronat należał wyłącznie do Łabędziów. W historiografii utrwalony jest pogląd o tym, iż do Skrzynna przeniesiono książęcy zarząd nad okręgiem grodowym, w momencie przekazania Skrzyńska Piotrowi Włostowicowi.
Kościół w Skrzyńsku, którego powstanie przypisał Długosz Piotrowi Włostowicowi, w swojej obecnej późnobarokowej kreacji jest fundacją Karola Szydłowskiego, starosty uszyckiego. Powstał w latach 1760 – 1768, a jego konsekracja odbyła się w 1816 r. W roku 1909 – 1910 dokonano w nim podwyższenia wież, według projektu Jarosława Wojciechowskiego. Jest to obecnie jednonawowa świątynia, o trójprzęsłowym korpusie z parą kwadratowych w planie wież od południowego wschodu, flankujących główny portal z herbem Lubicz fundatora. Prezbiterium, węższe od nawy, pomieszczone w północno – zachodniej części świątyni, jest prosto zamknięte i poprzedzone dwoma przybudowanymi do nawy aneksami mieszczącymi kaplice, zakrystię i składzik.

dsc06661

Wymienione wyżej pozostałości kościoła romańskiego odkryto w trakcie prac porządkowych i wymiany tynków w kościele na początku XXI w. Zdecydowano się wówczas odsłonić i wyeksponować kamienne wątki oraz zaprezentować detale pozyskane z rozbiórki późnobarokowego (?) muru kościelnego. Należy jedynie żałować, że nie przeprowadzono przy tej okazji dokumentacji architektonicznej wątków murów, która być może pozoliła by wyjaśnić tajemnice budowy kościoła.

dsc06689

Kapitel I to prosty, kostkowy kapitel romański o nieco przysadzistych, „leżących” proporcjach. Wymiary abakusa wynoszą ok. 54 x 54 cm, wysokość 6 cm. Wysokość kapitela to 35 cm. Ścianki tarczy kapitela nie zakreślają pełnego półkola i mają wysokość 21 cm. Poniżej znajduje się wałek, o profilu zbliżonym do półkolistego, obtłuczony przy jednym z narożników. Ślady na głowicy sugerują, iż trzon związanej z nią kolumny miał zapewne średnicę około 35 cm.

dsc06685

Kapitel II ma zbliżone wymiary i kształt. Jest również kostkowy, o podobnych do poprzedniego, nieco przysadzistych proporcjach. Wymiary abakusa to 54 x 54 cm, zaś wysokość 6 cm. Cała głowica ma wysokość 35 cm. Także i tutaj tarcza nie zakreśla pełnego półkola, stanowiąc jego wycinek i ma wysokość ok. 25 cm. Na krawędziach tarczy widoczne są wyraźne ślady obróbki dłutem, tzw. rant, o szerokości ok. 1,5 cm. Pola pomiędzy tarczami mają charakterystyczny, wysklepiony kształt, przypominający nieco szpony, jakie spotyka się w bazach kolumn romańskich. Poniżej kostki głowicy znajduje się wałek o profilu półkolistym. Powierzchnię styku kapitela z trzonem kolumny odcięto od reszty wałka wyraźnym rowkiem o szerokości i głębokości nie przekraczającej 1 cm. Sam trzon miał zapewne średnicę 35 – 37 cm.

dsc06666

Płyta I – wmurowana w ścianę północno – zachodnią dzisiejszego kościoła, w odkrywkę pomiędzy wieżą fasady zachodniej a lizeną. Obserwowana długość to 1, 45 m (niestety część płyty przykryta jest tynkiem), szerokość zaś 0, 47 m. Na płycie znajduje się stosunkowo płytki, wypukły relief przedstawiający krzyż, o proporcjach łacińskich, jednak o rozszerzonych na kształt krzyża maltańskiego ramionach. Długość krzyża to 0, 63 m, zaś szerokość 0, 36 m.

dsc06669

Płyta II wmurowana jest w tą samą ścianę kościoła co poprzednia, pomiędzy lizeną, a występem muru kaplicy. Zachowana długość płyty to 0, 97 m, zaś obserwowana szerokość 0, 55 m (część przykryta jest tynkiem, jednak symetria w położeniu śladów reliefu wskazuje na to, że całkowita szerokość jest niewiele większa). Płyta przed wmurowaniem została wtórnie opracowana kamieniarsko. Widoczne są ślady skutego krzyża o łacińskiego, z rozszerzonymi, jak w krzyżu maltańskim ramionami, o wymiarach 0, 35 x 0, 21. U podstawy krzyża widoczne są dwie równoległe ryte niezbyt starannie linie, które mogą być śladami podstawy krzyża, choć prawdopodobnie mają wtórny charakter. Na powierzchni płyty widoczne są też ślady tzw. świdra ogniowego.

Kolejnym elementem kamieniarki średniowiecznej (?), jest chrzcielnica. Ma formę niewielkiej kolumny o kolistym przekroju i średnicy trzonu 35 cm (a więc zbieżnej z rekonstruowaną średnicą trzonów kolumn romańskich), zakończonej kielichem o średnicy 46 cm. Kielich oddzielony jest od trzonu wałkiem o trapezowatym profilu, o wysokości 8 cm. Głębokość niecki na wodę wynosi 14 cm, zaś jej średnica 37 cm. Podstawę chrzcielnicy stanowi rodzaj prostej bazy, w formie plinty o profilu trapezowatym, wysokości 15 cm i kwadratowej podstawie o boku 43 cm. Całość ma wysokość 96 cm. Na podstawie cech stylistycznych nie sposób precyzyjnie określić datowania chrzcielnicy. Jej powstanie należałoby chyba postrzegać w szerokich ramach, między XII a XIV/XV wiekiem, choć ostatecznie nie można wykluczyć, iż jest to wytwór niewprawnego, „ludowego” twórcy z okresu nowożytności.

Pełne informacje, wraz z analogiami podane są we wzmiankowanej na początku publikacji: Z. Lechowicz, J. Sikora, Jeden z siedemdziesięciu (?). Relikty budowli romańskiej w Skrzyńsku, [w:] Architektura romańska w Polsce. Nowe odkrycia i interpretacje, red. T. Janiak, Gniezno 2009, s. 573-585.

Dlaczego cała sprawa jest interesująca? Otóż w Skrzyńsku od lat poszukiwano romańskiego kościoła fundacji Piotra Dunina (pisanego „ze Skrzynna/Skrzyńska”). Relikty nie pozwalają na precyzyjne określenie chronologii, ale nie stoją też w sprzeczności z sugestią o piotrowej genezie kościoła. Dalsze badania planowane w tym miejscu mogłyby potwierdzić taką interpretację, a gdyby tak się stało mielibyśmy do czynienia z materialnym świadectwem po jednej z najwybitniejszych postaci polskiego średniowiecza, któremu legenda przypisywała wzniesienie 70 kosciołów i 30 klasztorów.