Rozpoczeliśmy kolejny etap badań w Rozprzy

W tym tygodniu rozpoczęliśmy trzeci już etap badań wykopaliskowych w Rozprzy. To terenowa część programu badań geoarcheologicznych na grodzisku realizowanego w ramach grantu NCN.

DSC02850Przyrodnik był szczególnie szczęśliwy: to rozpoczęcie sezonu. Po miesiącach wysiadywania przy komputerze, kiedy to przetrawialiśmy wyniki obu etapów z zeszłego roku tworząc wiekopomne arcydzieła literatury paranaukowej, mogliśmy w końcu wyruszyć na terenowy łów.

DSC02691_v1Założyliśmy wykop we wschodniej części stanowiska, w miejscu gdzie kończy się wyniesienie ostańca terasy. W tym miejscu, tuż za stokiem terasy przebiega paleokoryto, które rozpoznaliśmy na zdjęciach lotniczych i w badaniach geofizycznych. Istotne jest dla nas rozpoznanie śladów osadnictwa na skraju terasy oraz poziomów stokowych i wypełniska paleokoryta. Powinny one pozwolić nam określić, czy było ono aktywnym korytem rzeki w średniowieczu oraz rozpoznać nawarstwienia stokowe związane z kolejnymi etapami zasiedlenia stanowiska.

DSC02831_v1Okazało się, że zidentyfikowaliśmy ślady osadnictwa silnie zniszczone w trakcie jakiegoś wydarzenia powodziowego. W nawarstwieniach tych wystąpiły dosłownie setki fragmentów naczyń ceramicznych. Wbrew naszym oczekiwaniom nie był to jednak materiał wczesnośredniowieczny, a wyłącznie późnośredniowieczny i wczesnonowożytny. Ślady te związane były z funkcjonowaniem prywatnej rezydencji Nagodziców – Jelitczyków.

DSC02849_v1Fragmenty wczesnośredniowiecznej ceramiki naczyniowej udało się natomiast znaleźć w spągu warstwy 273, którą odsłoniliśmy w rejonie zachowanego reliktu nasypu grodziska. Tej warstwie poświęcony będzie jeden z kolejnych wpisów.

Reklamy

W Rozprzy prezentowaliśmy wyniki badań z 2015 r.

W ostatni piątek, na zaproszenie komitetu obchodów 950-lecia Rozprzy, prezentowaliśmy w budynku gimnazjum w Rozprzy wyniki naszych badań z 2015 r. Z tą rozprzańską rocznicą to jest bardzo ciekawa sprawa. Otóż rocznica liczona jest od daty 1065, czyli datacji tzw. Falsyfikatu Mogileńskiego. Źródło to oczywiście w obecnej postaci jest znacznie późniejsze, jednak uważa się, że przynajmniej jego część rzeczywiście pochodzi z 11 wieku. W każdym razie wymienionych tutaj jest kilka grodów Polski Centralnej, które zobowiązane były do oddawania danin dla klasztoru w Mogilnie. Wśród nich jest Rozprza. I teraz najciekawsze: pierwsze badania archeologiczne w Rozprzy, przeprowadzone pod kierownictwem Aldony Chmielowskiej z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, wpisały się w 900 rocznicę pierwszej wzmianki. Odbyły się bowiem w latach 1963-1964 oraz 1966. Nasze badania miały miejsce pół wieku później i wpisały się właśnie w 950 – rocznicę. Zupełnie przypadkiem. Jak być może pamiętacie wszystko zaczęło się od realizacji programu badań nieinwazyjnych w 2013 r., kiedy to Rozprza była jednym z 6 poddanych prospekcji grodzisk. Wyniki były na tyle ciekawe, że rok później przygotowaliśmy z Przyrodnikiem program interdyscyplinarnych, kompleksowych badań grodziska w Rozprzy. Przyrodnik, który skonstruował tę bardziej nowatorską, czyli geoarcheologiczną i paleośrodowiskową część programu, został jego kierownikiem i uzyskał dofinansowanie Narodowego Centrum Nauki. Wiosną zeszłego roku rozpoczęliśmy etap badań terenowych. Szczerze mówiąc – budując oba programy wcale nie myśleliśmy o rocznicy. Po prostu tak wyszło…

DSC_2292Tuż przed uroczystością zamknięcia obchodów rocznicowych. Siedzę w czwartym rzędzie.

DSC_2305Tutaj moja część wystąpienia, dotycząca „czystej” archeologii. Zaraz później produkował się Przyrodnik, który mówił o badaniach geoarcheologicznych.

DSC_2316W trakcie uroczystości zostaliśmy nagrodzeni stosownymi Dyplomami i pamiątkowymi medalami (ha!). Na zdjęciu Przyrodnik odbiera swoje trofea od wójta Rozprzy, pana Janusza Jędrzejczyka.

Kończymy Rozprzę (na ten rok)

Badania w Rozprzy kończą się już.

DSC00338W wykopie 3 odkryliśmy kolejny poziom drewnianych konstrukcji „przedwala” związanego z późnośredniowieczną, „dworską”, fazą obiektu. Jest to naprawdę sporo materiału do analiz dendrochronologicznych.

DSC00415Słoneczna pogoda skomplikowała kwestię dokumentacji ścian wykopu. Konieczne było użycie Land Rovera w charakterze zasłonki.

DSC00435Zasypanie powierzyliśmy koparce.

Prace trwają jeszcze tylko w wykopie 4, który położony jest na jednym z paleokoryt. „Czystej” archeologii w nim nie ma, jest za to wiele cennych informacji o przekształceniach środowiska w okolicy. Badania powinny zakończyć się pod koniec tygodnia. Tymczasem część ekipy musiała przenieść się w nowe miejsce i zająć kolejnym obiektem, a do Rozprzy planujemy powrócić wiosną…

Powoli kończymy. Bardzo powoli…

Badania w Rozprzy zbliżają się do końca. Część ściśle archeologiczna powinna być zrealizowana do końca tego tygodnia. Przynajmniej kolejny tydzień potrwają jeszcze badania geomorfologiczne – wykop na dużym paleokorycie na wschód od grodziska.

DSC00192_v1Badania prowadziliśmy w wykopie przecinającym wał grodziska. Był to w rzeczywistości wykop eksplorowany w 1963 r., który ponownie otworzyliśmy, by zadokumentować stratygrafię wału i pobrać próbki do datowań absolutnych. Okazało się jednak, że sam wykop nie został wyeksplorowany do końca. Archeolodzy prowadzący badania w latach 60. XX wieku nie dysponowali pompą i zalewające wykop wody gruntowe nie pozwoliły im na eksplorację do „calca”, czyli naturalnych, nie tkniętych ludzką ręką poziomów. Po ostatnich deszczach okazało się to trudne nawet dla nas, wyposażonych w pompę. Mimo wszystko udało się.

DSC00228To zdjęcie wyjaśnia z jakim problemem mamy do czynienia. Tak wygląda wykop rano, przed uruchomieniem pompy.

DSC00204Pionowe słupy drewniane pozostawione po badaniach z 1963 roku. Te z przodu związane są z obiektem późnośredniowiecznym. Ich dendrochronologiczne datowanie pozwoli na precyzyjne określenie czasu przebudowy pierścieniowego gródka na obiekt typu motte. Za nimi widoczne są pale ukośne. Sądzimy, że są powiązane ze starszym etapem funkcjonowania warowni. Ich datowanie powinno pozwolić na określenie budowy grodu pierścieniowego. Wyraźnie związane z najstarszym wałem są dwie belki zachowane u samej jego podstawy. Mamy nadzieję na daty wczesnośredniowieczne…

zrzut ekranu30Dokumentacja ściany północnej wykopu z 1963 r., w rejonie przedwala i fosy.

DSC00255A tutaj słupy już po wyjęciu i spakowaniu.

DSC00292_v1Eksplorujemy także „półki” pozostawione przez badaczy z lat 60. Chodzi o pozyskanie materiałów ruchomych, które pozwolą datować najniższe poziomy wału oraz próbek do badań specjalistycznych. Niestety – w nasypie wału nie zachowało się drewno. Właściwie to sądzimy, że zasadnicza część nasypu wzniesiona została w ogóle bez jakiejś rozbudowanej konstrukcji drewnianej. Drewno pojawiło się tylko w rejonie fosy.

DSC00167Wy wykopie 3 udało się wyeksplorować właściwie całe wypełnisko późnośredniowiecznej fosy oraz odsłonić konstrukcje „przedwala” analogiczne do obserwowanych w odsłoniętym wykopie z 1963 roku. Podobnie jak tam, widoczne są dwa rzędy pionowych pali oraz cały komplet poziomo leżących kawałków drewna. Całość tych konstrukcji związana jest raczej z późnośredniowieczną fazą funkcjonowania warowni. Mamy nadzieję, że głębiej znajdziemy jeszcze ukośne belki, związane ze starszym grodem.

DSC00295Na koniec zdjęcie zadowolonego Przyrodnika, który w myślach już podlicza punkty za publikacje naszych badań…

Zrobiło się mokro i zimno

Na stanowisku w Rozprzy, po zeszłotygodniowym załamaniu pogody zrobiło się w naprawdę nieprzyjemnie. Temperatury nieco wzrosły, mamy nawet 10 stopni czasami, ale jest szaro, buro, pochmurnie i wilgotno. Przelotne opady nie ułatwiają nam pracy, a poziom wody gruntowej wzrósł znacznie.

DSC09891Bez pompy nie dalibyśmy sobie rady, a tymczasem w ostatnich dniach pompa zaczęła szwankować. Okazało się, że jest pewna nieszczelność w wężu ssącym. Przez dwa dni musieliśmy zająć się bardziej suchą robotą, czyli dalszym sianiem hałd, pracą na przedwalu i czyszczeniem wykopu na wale. A gdy pompa wróciła do gry mogliśmy dokończyć dokumentację ścian rowu melioracyjnego w północnej części stanowiska.

DSC09890

DSC09928W fosie zajmujemy się już partiami dennymi, powoli zaczyna pojawiać się piaszczyste podłoże.

DSC09912Natomiast w północnej części wykopu podłoża jeszcze nie widać. Jest za to sporo gałęzi. Czyżby w tym miejscu znajdowały się zasieki utrudniające pokonanie dość płytkiej fosy?

Zwróćcie uwagę, że chcąc nie chcąc, musimy budować systemy rowków odprowadzających wodę.

DSC09930Błotnistej zawartości wypełniska fosy nie da się już przesiewać na sucho. Wszystko trzeba płukać. W tych warunkach to reumatyzm gotowy…

Jak zostałem przyrodnikiem

W zeszłym roku, gdy pracowaliśmy w Niemczech, jedna z miejscowych gazet zamieściła artykuł o wykopaliskach. Właśnie wtedy zostałem geoarcheologiem:

DSC_0081Geoarcheolog brzmi jednak nadal zbyt humanistycznie. Wszystko zmienili bracia Rosjanie. W Rosji zostałem geologiem:

Останки девушки и молодого человека на разбросанных ветках деревьев – впервые в бассейне реки Сертеи под Велижем обнаружены останки людей эпохи неолита. Ценная находка была сделана геологами из Польши.

Źródło: http://gtrksmolensk.ru/news/v-smolenskoj-oblasti-v-bassejne-reki-sertei-vpervy/

I w wersji filmowej:

Jak mówi stare przysłowie: kto z kim przestaje, takim się staje. Ja zostałem przyrodnikiem. Na szczęście prawdziwy Przyrodnik jest tylko jeden…

A w Rozprzy tymczasem śniegi zeszły. Zamiast nich podniósł się poziom wód:

DSC09682

DSC09677A tymczasem w wykopie przecinającym fosę udało się znaleźć górne poziomy konstrukcji tzw. przedwala.

No i nadeszła… (ta zima)

Straszyła nas niskimi temperaturami i szronem o poranku, aż w końcu przyszła. Wczoraj padało cały dzień i musieliśmy odpuścić sobie wyjazd na stanowisko. Cały dzień spędziliśmy na „myciu garów”, czyli myciu i przepakowywaniu znalezisk. Jest to oczywiście czynność ważna, ale nie wpływa znacząco na tempo działań terenowych. Dzisiaj już nie padało, więc pojechaliśmy.

DSC_0515Dojechać się nie dało. Skoda na letnich oponach nie była w stanie wjechać na ostaniec terasowy, na którym znajduje się grodzisko. Mimo, że różnica wysokości to jakieś 0,5 m… Niestety Land Rover nie mógł być na stanowisku, bo właśnie ma wymienianą szybę, która niecnie pękła.

DSC09578Wykop wyglądał tak…

DSC09579Ekipa (w postaci Basi) była zadowolona. Zadowolenie jednak mijało z czasem i spadkiem temperatury…

DSC09581A tak wyglądały drewniane konstrukcje „przedwala”…

W tych warunkach nie pracuje się najlepiej, a do końca sezonu jest jeszcze sporo czasu…