Jak materializują się dowcipy, czyli bradatica z Ostrowitego

Dawno, dawno temu, w ramach 1 kwietnia zrobiłem dowcip, z którym możecie zapoznać się na tej stronie. Dowcip był na tyle sugestywny, że nabrał się nie tylko eptesicus, który choć archeologiem nie jest, to o archeologii wie całkiem sporo, ale także zawodowi archeolodzy. Niektórzy przy okazji różnego rodzaju konferencji do dzisiaj wypominają mi owo małe oszustwo. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że zaraz w następnym wpisie odsłoniłem kulisy całej mistyfikacji.

Okazuje się, że podobne dowcipy potrafią żyć własnym życiem i niekiedy doczekują się niespodziewanej materializacji. Tym razem jest ona sprawcą pewnego wytwórcy replik dawnej broni. Spreparowane w Gimpie „zdjęcie rentgenowskie”, pozbawione skali stało się podstawą do stworzenia „solidnie i profesjonalnie a przede wszystkim z dbałością o historyczne detale” wykonanej (re)konstrukcji. Można ją nabyć na Allegro za jedyne 159 złociszy.

skosz2

skosz3

 

skosz4Jak napisał mi Piotrek Wroniecki: „czekam na rekonstrukcje eternitowych dachów z średniowiecza na allegro”. Ja też!

Grzybowski zlot

Na zaproszenie Jacka Wrzesińskiego, pana na włościach grzybowskich z ramienia Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy miałem okazję odwiedzić gród grzybowski jako wątpliwa atrakcja programu Międzynarodowego Zlotu Wojowników Słowiańskich. Wygłosiłem wykład o obrządku pogrzebowym, który wysłuchała nie nazbyt tłumnie zgromadzona publiczność, w tym jedna z moich sympatycznych studentek w tradycyjnym stroju żony Wikinga, która najwyraźniej nie miała mnie dość z uczelni oraz pan, który uciął sobie na wykładzie przyjemną drzemkę.

DSC09222Na zlocie byłem po raz pierwszy i największe wrażenie zrobiła na mnie rekonstrukcja XV-wiecznego siodła z Kalisza, która doczekała się pierwszej próby praktycznej.

DSC09148DSC09190DSC09204Oczywiście nie zabrakło tradycyjnej młócki wojów, uroczych dziewoi, kowali wybijających rytm imprezy uderzeniami swoich młotów, studentów z Poznania rekonstruujących piec szklarski i innych atrakcji. Na poczesnym miejscu muszę wymienić piwo, zwłaszcza w odmianie ciemnej.

DSC09247„Żona szefa”, czyli Anna Wrzesińska na stanowisku archeologicznym dla dzieci. Świetnie, że w czasie gdy dorośli oglądali okładających się wojów przygotowano możliwość nauki przez zabawę dla najmłodszych.
Wielkie podziękowania składam w tym miejscu gospodarzowi grodu, czyli Jackowi Wrzesińskiemu, który nie dość, że zechciał mnie zaprosić, to jeszcze zajął się mną wspaniale. Jacku – bardzo dziękuję!