Po co Chojnicom średniowieczne mury?

Ten mur na zdjęciach ma łączną długość 50 m, szerokość sięga 1,8 m, a zachowana wysokość do ok. 3 m. Wzniesiony jest z kamieni eratycznych, obrabianych dla uzyskania lica i wyraźnie warstwowanych, uzupełnianych cegłą, spojony zaprawą wapienną, w konstrukcji opus emplectum. W południowej partii wzniesiony z cegieł w wątku gotyckim, szerokości 1,3 – 1,4 m i zachowanej wysokości do 6 m (wtopiony w ścianę późniejszego budynku). W murze zachowały się fragmenty baszty…

Ta efektowna konstrukcja to część wzniesionych w 2 połowie XIV wieku murów obronnych Chojnic – jednego z najważniejszych ośrodków miejskich w południowej części Pomorza Gdańskiego – wówczas należącego do Państwa Zakonnego. Mury były świadkami najazdu husytów, klęski wojsk Kazimierza Jagiellończyka w 1454. Choć długo opierały się oblężeniu 13 lat później, być może, że nie oprą się dzisiejszym włodarzom miasta.*

Starosta powiatowy w Chojnicach zdecydował bowiem, by w tym miejscu zbudować salę gimnastyczną. Kubik o wymiarach jakieś 20 x 50 m i wysokości bodajże przekraczającej 10 m, ma zostać przystawiony do zabytkowego zespołu kolegium pojezuickiego (dzisiaj gimnazjum). Dodać warto, że ta część miasta, z barokową zabudową pojezuicką i pobliską gotycką farą jest dzisiaj najciekawszym i najładniejszym fragmentem miasta. Budowa sali na pewno przyda mu więcej uroku…

Mury podczas prac o charakterze ratowniczym i nadzorów odnalazł Łukasz Trzciński. Jeśli władze się uprą, może okazać się, że dokumentacja, jaką wykona będzie jedyną pozostałością po 600 letnim zabytku.

Nie będzie to pierwszy, a zapewne też nie ostatni fragment miejskiego muru zniszczony w Chojnicach.

Za 30-50 lat, zupełnie nowi włodarze miasta, zdający sobie sprawę z potencjału turystycznego, jaki mają zabytki, zapragną być może mieć ich nieco. Podziękują ojcom za ochronę dziedzictwa kulturowego i… zbudują może jakąś ładną atrapę. Jak to było? Polak mądr po szkodzie…

O sprawie piszą lokalne media:

http://www.weekendfm.pl/?n=27396

http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Sale-LO-trzeba-przeprojektowac/1223

http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/Spor-murem-podzielony/1312

http://www.chojnice24.pl/?m=1&i=10541&f=15802

http://www.chojnice24.pl/?m=1&i=10491#dalej

*) Muszę sprecyzować: to nie burmistrz miasta chce mury rozebrać. Wręcz przeciwnie – zainteresowany jest jakimś konstruktywnym rozwiązaniem problemu, np. przeniesieniem inwestycji w inne miejsce. Szkołę na miejscu murów chce wznieść starosta chojnicki. Jeden z pomysłów polegać ma na budowie sali i ekspozycji reliktu muru w jej wnętrzu. Propozycja interesująca – dzieci grające w piłkę będą mogły wykorzystać mur w charakterze ściany do odbijania. W trakcie zajęć lekcyjnych na sali pojawiać się będą wycieczki zainteresowanych średniowieczną architekturą… Krótko mówiąc pomysł jest abstrakcyjny i aberracyjny. De facto doprowadzi prędzej czy później do destrukcji zabytku. Pewnie o to właśnie chodzi. Pomysł nie uwzględnia też kwestii związanych z ochroną krajobrazu kulturowego. Czy na prawdę trzeba psuć najciekawszy architektonicznie fragment przestrzeni miejskiej?