Zdążyliśmy. Zakończyliśmy Gieczno.

Czas na przeprowadzenie badań w Giecznie rzeczywiście był ograniczony, bo wiązał się z koniecznością wywiązania wobec Urzędu Ochrony Zabytków, który był zleceniodawcą. Mieliśmy skończyć do 15 listopada i wygląda na to, że nam się udało.

W czwartek dotarliśmy w całym wykopie do calca i wykonaliśmy dokumentację ścian wykopu 1 (wykop 2 zadokumentowaliśmy w pełni już wcześniej).

DSC01428_v1Czyszczenie ścian do dokumentacji.

zrzut09Po powrocie z terenu przyszedł czas na przygotowanie modeli 3D oraz ortofotografii.

DSC01280Przy okazji okazało się, że konstrukcja palisadowa, o której już pisałem, składa się z półokrąglaków wkopanych w podłoże.

DSC01298Najwięcej zabawy było z mokrą częścią wykopu – fosą.

DSC_0528Fosa dostarczyła też najbardziej niezwykłego zabytku: drewnianej kuli, pięknie zdobionej rytymi plecionkami i palmetami, z charakterystycznym trzpieniem. Oprócz tego fragmenty skór, łupiny orzechów laskowych, liczne fragmenty drewna ze starszych konstrukcji, wyrzucone do fosy oraz liczne liście drzew, które wpadły tam którejś jesieni, jakieś 600 lat temu…

Następnego dnia, w piątek, pobraliśmy pozostałe próbki drewna do analiz dendrochronologicznych, uzupełniliśmy dokumentację w kilku problematycznych miejscach i…

DSC01528Zaczęliśmy zakopywanie wykopów. Właściwie to zaczęła koparka.

DSC01534A my tylko posprzątaliśmy.

DSC01531Nie obyło się bez toastu na koniec. Chyba nie do końca smakowało…

W ten sposób kończymy tegoroczny sezon badań terenowych, który rozpoczął się wiosną od Rozprzy. Po drodze było Ostrowite (dwie akcje: wiosną i późnym latem), Serteya, znów Rozprza, aż do Gieczna. To sporo pracy, która wcale się nie kończy wraz z zasypaniem wykopów…

Pogoda w Giecznie nas nie rozpieszcza

Połowa listopada coraz bliżej, więc i pogoda robi się coraz bardziej listopadowa, a tymczasem badania w Giecznie nadal w toku. Od kilku dni pada nam na głowy deszcz i przewiewa nas porywisty wiatr.

DSC_0525Najbardziej doskwiera nam deszcz. Przed wiatrem można schronić się w coraz głębszym wykopie, chronionym coraz wyższą hałdą. Z zimnem łatwo sobie radzimy pracując. Zresztą temperatury ostatnio są nieco wyższe niż bywały nawet w październiku. Przed deszczem chronią nas jedynie ubrania i zaimprowizowane zadaszenie z folii malarskiej.

DSC_0524Może kiedyś dorobimy się przenośnego namiotu do rozpinania nad wykopem…

DSC01182Na razie okazało się, że to co początkowo wzięliśmy za umocnienie stoku fosy było raczej umocnieniem nasypu niewielkiego wału. Sam stok fosy znalazł się jakieś 2 metry dalej na południe. Mniej więcej na wysokości tej belki na pierwszym planie.

DSC01249Po ostatnich deszczach fosa wypełnia się wodą. Mniej więcej do tego samego poziomu co w średniowieczu. Użycie pompy jest koniecznie. Niestety znów coś szwankuje i nie zawsze chce współpracować…

DSC01232W północnej części wykopu, w samym centrum nasypu grodziska znaleźliśmy drewniane konstrukcje oraz dość liczne kamienie, leżące wprost na próchniczno – mułkowym poziomie, wyznaczającym średniowieczny  poziom użytkowy.

DSC01218Zaś przy krawędzi gródka, tuż obok drewnianych konstrukcji dwie spore, regularne jamy o niejasnym przeznaczeniu.

DSC01234A w jednej z nich potężny pionowy słup, opart na poziomej belce u podstawy. Dlaczego dla posadowienia słupa zdecydowano się na wykopanie tak potężnej jamy, zdecydowanie zbyt obszernej, w stosunku do przekroju słupa?

DSC01226Zdążymy na czas, czy nie? Mamy zaledwie kilka dni by dokończyć nasze prace…

Castrum Gheczno, archeologia biurkowa i terenowa

Wszystko zaczęło się w zeszłym roku, kiedy to Paweł Zawilski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego przeglądając dane lidarowe w internecie odkrył regularny kształt nieopodal wsi Gieczno.

mapka1Widoczny jest spłaszczony, okrągły w planie nasyp kopca, dookolna fosa i pierścień zewnętrznego wału. Układ zaburzony jest nieco przez owalną strukturę w południowo – wschodniej części. W tym miejscu wał dookolny się urywa, a w jego miejscu widać regularne owalne wyniesienie. Całość jest też przecięta przez rów melioracyjny od zachodu i północy.

Cały obiekt żywo przypomina typowe dla późnego średniowiecza i wczesnego okresu nowożytnego siedziby rycerskie na kopcu. Jest łudząco podobny do najmłodszej fazy założenia obronnego w Rozprzy, które było najprawdopodobniej także kopcem, otoczonym fosą i dookolnym wałem.

Wiosną odwiedziliśmy ten teren wraz z Pawłem Zawilskim i inspektorem archeologicznym łódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Magdaleną Nowak.

20150420091359Widzieliśmy niewielki pagórek i coś, co wyglądało na fosę i dookolny wał. Jednak to, co można było zobaczyć w terenie nie było tak oczywiste jak obraz lidarowy. Na powierzchni nie udało się odnaleźć żadnych fragmentów ceramiki.

Pomimo to zapadła decyzja o konieczności weryfikacji obiektu metodami archeologicznymi: określenia jego funkcji i chronologii, tak by można go było objąć ewidencją i wpisać do rejestru zabytków. Badania mieliśmy rozpocząć już latem, ale ostatecznie, wskutek rozmaitych okoliczności nie udało się tego zrobić. Później było Ostrowite i Rozprza – zaczęliśmy dopiero teraz.

Postanowiliśmy przeciąć długim sondażem pół obiektu, od środka nasypu, przez fosę i zewnętrzny wał, drugim zaś sprawdzić co działo się na owalnym wyniesieniu.

DSC00537Rozpoczęliśmy od odhumusowania wykopów za pomocą koparki. Dalsza praca odbywała się już ręcznie.

DSC00587Już pierwszego dnia badań było jasne, że mamy do czynienia z grodziskiem. Polepa, spalone drewno, liczne fragmenty późnośredniowiecznej ceramiki oraz mułowe nawarstwienia w fosie – analogiczne do tych, które dopiero co badaliśmy w Rozprzy.

DSC00950Ooo… tutaj właśnie widać odkrycie sporego fragmentu wylewu naczynia.

DSC00803W drugim wykopie, na owalnym wyniesieniu już pod poziomem współczesnej próchnicy rejestrowaliśmy bogate poziomy kulturowe z późnego średniowiecza. Między innymi fragment pieca widoczny na zdjęciu.

DSC00980Zachował się też pojedynczy słup drewniany, który powinien pozwolić na bardziej precyzyjne określenie chronologii. Wygląda na to, że był związany z piecem, może jako element podtrzymujący zadaszenie lub część innej konstrukcji towarzyszącej palenisku. Był wbity około 70 cm w powierzchnię gruntu, a to oznacza, że był solidnie wbity i przygotowany do podtrzymywania czegoś całkiem ciężkiego.

DSC01111Znacznie więcej drewna zachowało się w rejonie fosy, w tym umocnienia wewnętrznego stoku fosy i rodzaj „przedwala” złożonego z poziomych i pionowych słupów, a nawet palisada (której na zdjęciu nie widać, znajduje się poza kadrem, za rzędem pionowych dranic). Drewno oczywiście pozwoli na datowanie powstania i przekształceń obiektu w sposób bardziej precyzyjny niż analiza znalezionych fragmentów ceramiki naczyniowej (o bardzo konserwatywnej technice wykonania, ale nawiązującej formą do „nowoczesnych” wzorców).

Gieczno, wspomniane w źródłach jako włość rycerska, już w 1350 r. (jako „Bieczno”). Obecnie znajduje się tutaj XVIII wieczny drewniany kościół, stojący na miejscu starszej, średniowiecznej świątyni oraz relikty murowanego dworu z XIX stulecia. Odnalezione przez nas najpierw zza biurka, później w terenie relikty, są pozostałością starszej, być może najstarszej, siedziby właścicieli wsi. Wszystko dzięki LiDARowi…

Niestety opady deszczu w sobotę i poniedziałek uniemożliwiły nam pracę. Na jutro także je zapowiadają. Do 15 listopada musimy skończyć prace terenowe. Jeśli przed nami będzie więcej deszczowych dni, to szanse na powodzenie spadną…