Początek sezonu i…

Niniejszy wpis miał zacząłem edytować już jakiś czas temu (pod koniec marca), ale po prostu mi się zawieruszył. Na dodatek miałem sporo pracy, więc nie szukałem go zbyt intensywni. Niniejszym nadrabiam braki, zwłaszcza, że administratorzy strony Białych Błot już dawno zamieścili stosowną wzmiankę.

Zaczęło się od informacji o rozoranym grobie szkieletowym uprzejmie przekazanej przez właściciela gruntu jeszcze przed zimą zeszłego roku. W trakcie prac polowych zniszczeniu miał ulec grób szkieletowy, wokół którego znaleziono kilka paciorków:

Jak widać mamy tutaj trzy paciorki szklane (dwa niebieskie, jeden zielony) oraz facetowany paciorek z kryształu górskiego. Ten ostatni (na zdjęciu drugi od lewej) jest szczególnie interesujący. Podobne paciorki nie są wyjątkowe na terenie wczesnośredniowiecznej Polski, ale wiąże się je głównie z grobami elitarnymi, znane są m.in. z Kałdusa (w tym z grobu komorowego 13), Lubienia, Strzemieszyc Wielkich, czy ostatnio z Bodzi. Surowiec do ich produkcji importowano z Azji (Kaukaz lub północne Indie), a ośrodki produkcji lokalizuje się m.in. na Rusi. Jak dotarł do Ostrowitego?

Wczesną wiosną zdecydowaliśmy się wykonać w Ostrowitem badania ratownicze, by jeszcze przed pracami polowymi zadokumentować zniszczony grób. Ostatecznie okazało się, że jego zlokalizowanie w terenie nie było możliwe. We wskazanym miejscu założyliśmy wykop 2×5 metra, później nieco rozszerzony o aneksy związane z wykrytymi obiektami.

Plan wykopów badawczych podjętych w latach 1994 oraz 2008-2012. Jak widać wykop jest najdalej położonym na północ, z dotychczas zrealizowanych.

W 2010 r. teren ten objęty był badaniami geofizycznymi, wykonanymi przez Piotra Wronieckiego. W ich trakcie ujawniła się znaczna, dość nieregularna anomalia magnetyczna.

Wykop założony w tym miejscu częściowo potwierdził obraz uzyskany z prospekcji magnetycznej. W wykopie zidentyfikowaliśmy dwa obiekty: w części wschodniej owalny, bardzo płytki obiekt wczesnośredniowieczny, zapewne palenisko, zaś w części południowej regularny, kwadratowy (o wymiarach ok. 1,45×1,45 m i głębokości ok. 1,5 m) piec wapienniczy związany z okresem rzymskim.

W badaniach uczestniczyły dwie osoby i trwały one zaledwie 2 dni.

Wykopaliśmy dwie skrzynki polepy z zawalonej kopuły pieca wapienniczego. Część fragmentów jest całkiem okazała, zawiera odciski drewnianej konstrukcji kopuły.

Przekrój obiektu wczesnośredniowiecznego.

Niestety badania nie przyniosły informacji o zniszczonym grobie szkieletowym. Szansa, że uda się go jeszcze zidentyfikować jest niewielka. O ile nie odnajdziemy go w czasie kampanii letniej, to zapewne kolejna, jesienna orka spowoduje jego całkowitą destrukcję.

W tym miejscu poinformuję jeszcze, że udało się nam uzyskać (występując w ramach łódzkiego oddziału Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich) dofinansowanie na badania nieinwazyjne w ramach 5 Priorytetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Częścią wniosku (o numerze 4049/12) jest kampania informacyjna w różnych mediach, m.in. regularne informacje na niniejszym blogu. Spodziewajcie się ich głównie latem.

Reklamy

Czy w Ostrowitym istniał gród?

Kilkakrotnie publikowane relacje z badań archeologicznych w Ostrowitym pozostawiły czytelników bloga z nierozwiązanymi problemami. Czym na przykład jest tajemnicza struktura opisana w tym wpisie? Co z grobami opisanymi tutaj? Groby pozostawimy na inny wpis, na razie kilka słów na temat owej struktury. Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że jej odkrycie możliwe było wyłącznie dzięki prospekcji lotniczej, badaniom geofizycznym i GIS. Gdyby nie dane pozyskane w efekcie analizy zdjęć lotniczych i map magnetycznych przygotowanych przez Piotra Wronieckiego oraz zestawieniu wyników w GIS, prawdopodobnie nie udałoby się jej odnaleźć. Po prostu na powierzchni gruntu nie widać niczego. Obiekt nie był też znany ze źródeł pisanych i starszej literatury.

W analizach wykorzystano zdjęcia wykonane w 2006 r. przez Wiesława Stępnia oraz czarno-białe i kolorowe ortofotomapy uzyskane z CODGiK, (z lat 1964-2004), a także ogólnie dostępne materiały z serwisów Google Maps i Bing Maps.  Zdjęcia lotnicze poddano georeferencji w programach Air Photo oraz Qgis, co pozwoliło zniwelować zniekształcenia perspektywiczne oraz nadać im cechy metryczne.

Potęga wizualizacji danych przestrzennych w programach 3D GIS. Tutaj: Numeryczny Model Terenu z nałożoną mapą topograficzną (układ 65, bez warstwic) i georeferowanymi zdjęciami lotniczymi (gvSIG).

Wszystkie wymienione źródła (poza zdjęciami z serwisu Google, których rozdzielczość była zbyt niska) potwierdziły istnienie rozległej owalnej, dość regularnej struktury. Ma ona średnicę zewnętrzną ok. 65 m i wewnętrzną około 47 m.

Zdjęcie lotnicze owalnej struktury (wyk: W. Stępień 2006).

Uzyskane informacje oraz wykorzystywane oprogramowanie pomogły w zaplanowaniu dalszych działań: prospekcji geofizycznej oraz weryfikacyjnych badań wykopaliskowych. Prospekcja wykonana przez Piotra Wronieckiego gradiometrem transduktorowym Bartington Grad601-2 w siatce pomiarowej 1×0.25 m. Dane były zbierane równolegle/jednokierunkowo. Wstępnie przebadano blisko 2 ha powierzchni, co pozwoliło na rozpoznanie szeregu anomalii magnetycznych. Jedna z nich niemal dokładnie (z przesunięciem ok. 2 m) powtarzała zarys czytelny wcześniej na zdjęciach lotniczych, niestety znacznie słabiej wyraźny w części południowej.

Georeferowane zdjęcie lotnicze z czytelnym wyróżnikiem wegetacyjnym/glebowym owalnej struktury i ta sama struktura jako anomalia na mapie magnetycznej. Widoczny zarys wykopu archeologicznego i odkrytych w nim obiektów.

W północnej części omawianej struktury założyliśmy wykop weryfikacyjny o wymiarach 5×35 m, przecinający owalny zarys pod katem prostym. Jego zadaniem było rozpoznanie układu nawarstwień, które mogły mieć związek z wyróżnikami widocznymi na zdjęciach lotniczych i anomaliami czytelnymi na mapach magnetycznych. W efekcie badań wykopaliskowych ujawniono w północnej części wykopu obecność licznych jam, które zinterpretowano wstępnie jako ślady po wydobyciu gliny.

Przekrój jednej z jam-glinianek.

Sadząc po charakterze materiału ruchomego zarejestrowanego w ich zasypiskach wiązać je należy ze wczesnym średniowieczem. Część z omówionych jam była przykryta przez warstwę o chronologii nowożytnej stanowiącą zasypisko płytkiego zaklęśnięcia terenowego. W centralnej części wykopu skrajnie położone na południe jamy przylegały do sztucznie ukształtowanego stoku wyżej wyniesionego plateau.

Wschodnia ściana wykopu z widoczną jedną z jam-glinianek po wyeksplorowaniu oraz sztucznie ukształtowanym stokiem nieznacznie wyniesionego plateau. Północna krawędź wyróżników owalnej struktury na zdjęciach lotniczych oraz anomalii magnetycznej pokrywa się z tą strukturą.

W tym miejscu spodziewano się odnaleźć jednostki stratygraficzne związane z obserwowaną na zdjęciach lotniczych i w geofizyce owalną strukturą. Niestety, bezpośrednio pod warstwą współczesnej próchnicy ornej wystąpił calec, w którym zarejestrowano jedynie pojedyncze jamy posłupowe. Widoczne były także bardzo wyraźne ślady współczesnej głębokiej orki. W południowej części wykopu odsłonięto obecność pradziejowej warstwy kulturowej oraz wkopanych w nią niewielkich obiektów osadniczych k. wielbarskiej i z okresu wczesnego średniowiecza.

Plan wykopu weryfikacyjnego (częściowo wykonany w technice ortofotografii). Na czerwono zaznaczono przebieg owalnej struktury.

Wschodnia ściana wykopu badawczego z widocznymi nawarstwieniami. Dobrze czytelne ślady głębokiej orki, która zniszczyła nawarstwienia związane z istniejącym tutaj wcześniej obiektem.

W jamie położonej bezpośrednio na północ od sztucznie ukształtowanego stoku odnaleziono zespół dobrze zachowanych naczyń, które można datować na młodsze fazy wczesnego średniowiecza. Warto podkreślić, że tak dobrze zachowany materiał ceramiczny nie wystąpił w pozostałych jamach:

Efektem weryfikacji wykopaliskowej były więc:

  • stwierdzenie braku czytelnych nawarstwień, które można by skorelować z rozpoznaną lotniczo i geofizycznie strukturą;
  • możliwość skorelowania ujawnionego sztucznie ukształtowanego stoku w środkowej części wykopu badawczego z północną krawędzią zewnętrzną omawianej owalnej struktury;
  • wystąpienie na obszarze owej struktury pojedynczych jam posłupowych (o niejasnej chronologii wobec braku materiału źródłowego) oraz śladów współczesnej orki wyraźnie niszczących podłoże.

Wschodnia ściana wykopu weryfikacyjnego (tzw. profil archeologiczny). Widoczne jest nieznaczne zaklęśnięcie terenu w części wschodniej, zalegające poniżej jamy – glinianki oraz w południowej części wykopu wyniesione plateau, poprzedzone sztucznie ukształtowanym stokiem.

Omówione fakty wskazują, iż najprawdopodobniej istniejący tutaj obiekt uległ całkowitemu (?) zniszczeniu wskutek agresywnych procesów rolniczych podejmowanych w okresie nowożytnym i współcześnie. Zachował się jedynie w formie domieszki o charakterystyce glebowej i magnetycznej odmiennej od tła. Forma omawianej struktury oraz związane z nią nikłe relikty (sztucznie ukształtowany stok i jamy posłupowe) oraz jej archeologiczny kontekst przestrzenny pozwalają na wysunięcie ostrożnej sugestii, że być może chodzi o całkowicie zniwelowany obiekt grodowy. Od XIX wieku w literaturze przedmiotu gród taki lokalizowano  na wyspie, jednak już Władysław Łęga dokonując prospekcji terenowej stanowiska uznał istnienie grodu na wyspie za niemożliwe. Nowsze badania sugerują, iż wyspa mogła pozostać nieobwarowana. Była jednak zamieszkana w okresie wczesnego średniowiecza (XI – pocz. XIV wieku) i skomunikowana z lądem za pomocą drewnianego mostu. Badania archeologów podwodnych z Torunia wskazują, iż dwie fazy tego mostu wzniesiono około 1160 roku oraz około 1300 r. Przebieg starszego i nowszego mostu nie był identyczny, oba jednak miały swoje przyczółki w rejonie opisywanej owalnej struktury.Jest możliwe, że domniemany obiekt grodowy stanowił rodzaj umocnienia przyczółka mostowego i obronną fermetę broniącą wstępu na most i wyspę.

Wizualizacja domniemanego grodu i wczesnośredniowiecznego mostu wykonana na Numerycznym Modelu Terenu z pokryciem ortofotomapy, wykonana w gvSIG.

W przestrzennym układzie ośrodka dopatrzeć się można analogii do zespołów osadniczych z wyspami, o domniemanych cechach kultowych, m.in. w Żółtym, czy Starym Bornem. Na obecnym etapie badań nie można potwierdzić takiej kultowej funkcji ośrodka w Ostrowitym. Szereg faktów wskazuje jednak na jego duże znaczenie w skali południowej części Pomorza Wschodniego i dalekosiężne kontakty handlowe.

Bez wątpienia można stwierdzić, że bez zastosowania prospekcji lotniczej, geofizycznej oraz systemów GIS, nie byłoby możliwe ujawnienie obecności tego obiektu. Dopiero skartowanie w komputerze wszystkich danych pozwoliło zidentyfikować i skorelować ze sobą struktury ujawniane różnymi metodami badawczymi i zobaczyć to, co nie jest widoczne nie tylko w topografii terenu, ale także w wykopie archeologicznym. Dalsze badania będą skupiały się na rozpoznaniu wykopaliskowym struktury w jej części wschodniej, która na zdjęciach lotniczych i mapie magnetycznej jest najlepiej czytelna oraz wykonaniu analiz geochemicznych materiału z warstw archeologicznych, które mogłyby przynieść dalsze dane o ewentualnym istnieniu tutaj zniwelowanych wałów grodowych. Przewidujemy także kontynuowanie badań geofizycznych i rozpoznania lotniczego.

Wstępny komunikat o wynikach badań:

J. Sikora, P. Wroniecki, Zobaczyć niewidoczne? GIS, geofizyka i prospekcja lotnicza w Ostrowitym, gm. Chojnice, [w:] Metody geoinformacyjne w badaniach archeologicznych. VI Sympozjum Archeologii Środowiskowej, Poznań-Ostrów Lednicki, 19-21 maja 2011 roku, red. J. Jasiewicz, M. Lutyńska, M. Rzeszewski, M. Szmyt, M. Makohonienko, Poznań 2011, s. 82-86.

Ostrowite 2010 – cz. 5, czyli prospekcja z fotela, powierzchni i błota

Badania w Ostrowitym w sezonie 2010 niniejszym uznać należy za zakończone.

Na koniec, w ostatnim wpisie roboczym pozostawiłem sobie rzecz chyba najciekawszą. Niedawno Piotr na Wodolocie wykonał wpis o prospekcji z fotela. Wiedząc już o Ostrowitym poczekał z podaniem informacji na ten temat. Zacznijmy jednak od początku.

Na początku były zdjęcia lotnicze wykonane przez Pana Wiesława Stępnia nad Ostrowitym oraz ortofotomapy z CODGiKu. Po dokładniejszej analizie okazało się, że widać na nich to:

Zobaczcie jeszcze na innym zdjęciu o podwyższonym kontraście:

I jeszcze innym:

Na zdjęciach dostępnych w serwisach Zumi i Google Maps wiele nie widać, ale na Bing Maps już coś jest:

Obiekt był nieźle widoczny na ortofotomapach z CODGiKu. Po wrzuceniu do programu Qgis okazało się, że ma średnicę około 70 m. Widzieliśmy już, że to trzeba sprawdzić.

Jak pisałem w pierwszym wpisie poświęconym badaniom, rozpoczęły się one od prospekcji geofizycznej wykonanej przez Piotra Wronieckiego. Jej efektem był taki oto obrazek anomalii magnetycznych:

Jeśli jeszcze nie zauważyliście, pozwólcie, że poprawię:

Warunki terenowe nie sprzyjały specjalnie tego typu badaniom, mimo to jednak udało się zarejestrować fragment struktury widocznej już na zdjęciach lotniczych. Cóż to jest? Rów? Fosa? A może nieznany dotąd gród?

W północnej części owej struktury założyliśmy wykop badawczy o wymiarach 5 x 35 m. Zdjęcia wykopu pod wodą już pokazywałem:

Dobrze widać na nim wewnętrzny stok struktury obwiedzionej rowem. Tak wyglądało to na fotografii profilu ziemnego (ściślej – przekroju):

Okazało się, że badany fragment rowu nie był jednolitą strukturą – tworzyły go w tym miejscu mniej więcej owalne w planie jamy, ściśle przylegające do sztucznie ukształtowanej krawędzi wewnętrznego stoku. Tak to wyglądało na ortofotografii:

To z tego zagłębienia wyciągnęliśmy naczynie, które już pokazywałem:

Dość liczny ruchomy materiał źródłowy był bardzo homogeniczny – w całości stanowiły go duże fragmenty naczyń z młodszych faz wczesnego średniowiecza.

Bardzo wyraźnie widoczne były także ślady wskazujące na zniszczenie plateau zamkniętego badaną strukturą przez nowożytną i współczesną orkę (zwróćcie uwagę na piaszczyste „kliny” wyciągnięte pługiem z powierzchni calca):

Jeśli więc cokolwiek znajdowało się przy owej wewnętrznej krawędzi (np. jakiś rodzaj umocnień, wał, palisada etc), niestety nie miało szans przetrwać do naszych czasów.

Nam nie pozostaje nic innego, jak tylko w kolejnym sezonie badawczym dokonać przecięcia tajemniczej struktury wykopem badawczym od strony wschodniej, gdzie, jak sądzić można ze zdjęć lotniczych i wyników badań geofizycznych, zachowała się ona najlepiej…