Peregrinatio – cz. 8: Ordo Theutonicus

Marburg jest malowniczym miastem w Hesji, którego starówka wypełniona szachulcowymi domami mieszczańskimi, wydaje się być żywcem niemal wyciągnięta z baśni braci Grimm. Skojarzenia te nie są niczym dziwnym, w końcu słynni pisarze i naukowcy tam mieszkali i na tamtejszym Uniwersytecie zdobywali wiedzę.

DSC00771_v1

To właśnie w Marburgu powstała jedna z pierwszych, w pełni gotyckich budowli na terenie Niemiec. Kościół św. Elżbiety rozpoczęto budować w 1235 roku, równolegle z kościołem Liebfrauenkirche w Trwirze. Konsekracji dokonano jednak dopiero w 1283 r. Kościół poświęcono św. Elżbiecie, krewnej landgrafa Konrada, którego siedzibą był Marburg. Była ona córką króla Węgier Andrzeja II (tego samego, którego znamy z tego, że najpierw zaprosił krzyżaków do Siedmiogrodu, później ich stamtąd wywalił oraz rywalizował z sukcesem z książętami polskimi o władanie na Rusi Halicko – Włodzimierskiej). Sama Elżbieta była ascetką, jak to modne było wówczas wśród małżonek i córek europejskich monarchów (że wspomnimy choćby św. Jadwigę śląską, z Elżbietą zresztą spokrewnioną, czy też Kingę – małżonkę Bolesława Wstydliwego lub też Małgorzatę Węgierską) i bliską znajomą Konrada z Marburga – znanego inkwizytora, który był spowiednikiem Elżbiety i osobą nakłaniającą ją do ciągłego pogłębiania praktyk ascetycznych (co zresztą ostatecznie skończyło się jej śmiercią). Kościół miał stanowić centrum pielgrzymkowe poświęcone nowej świętej, a jednocześnie wiązać się ze szpitalem, prowadzonym przez… tak, przez tych strasznych krzyżaków.

Początkowo kościół fundacji Elżbiety stojący na tym miejscu, wraz ze szpitalem znajdował się pod opieką franciszkanów. Papież Grzegorz IX przekazał go w 1234 r. krzyżakom, ci zaś 2 lata później zorganizowali w obecności cesarza Fryderyka II, arcybiskupów Kolonii, Trewiru, Moguncji i Bremy oraz wielkiego mistrza Hermanna von Salza (tak, tak – tego, który tak pięknie rolował polskich książąt, że ci byli z tego rolowania zadowoleni, zaś późniejsze pokolenia nieco już mniej) relikwie świętej uroczyście złożono w kościele – a ściślej w jego poprzedniku, gdyż budowę nowej świątyni dopiero rozpoczęto.

DSC00643_v1

Tablica informacyjna zawieszona na terenie wykopalisk archeologicznych pod kościołem św. Elżbiety, w 2012 r. Widoczny niebieski zarys kościoła gotyckiego i zalegające pod nim fundamenty starszej budowli, w której w 1236 r. złożono ciało św. Elżbiety (jej grobowiec opatrzony numerem 10, wypełniony kolorem fioletowym znajdował się w szczególnym miejscu – in medio ecclesiae).

DSC00745_v1

Kościół uzyskał dość niezwykła w architekturze gotyckiej XIII wieku formę. Za dwu-wieżową fasadą rozciąga się trójnawowy, halowy korpus przylegający do treflowego układu chóru. Trzy, wielobocznie zamknięte prezbiteria odpowiadały za trzy funkcję: północne zawierało groby landgrafów, południowe stanowiło konfesję św. Elżbiety, wschodnie zaś mieściło główny ołtarz.

Plan kościoła św. Elżbiety w Marburgu (za G. Dehio, według Wikipedii).

Treflowe rozwiązanie chóru tłumaczy się zazwyczaj tradycjami sztuki romańskiej Nadrenii (zwłaszcza Kolonii). Wydaje się, że możliwe są także inne nawiązania. W taki sposób, lecz dodatkowo z obejściem rozwiązano chór katedry w Tournai. Absydialne, wieloboczne zamknięcia ramion transeptu zna francuski gotyk z Noyon, a także z południowego ramienia transeptu Soissons (całą katedrę zaplanowano tutaj jako treflową, północne, prosto zamknięte ramię transeptu jest młodsze). Gotyk francuski znał więc takie rozwiązania przestrzenne.

DSC00640_v2

Widok chóru od wschodu. Warto zwrócić uwagę na sposób rozwiązania problemu przeszklenia budowli. Chór pozbawiony jest obejścia, ale otwory okienne rozłożono w dwóch rzędach.

Południowe ramię transeptu w Noyon. Tutaj mamy aż trzy kondygnacje okien. Architektura Marburga jest znacznie bardziej nowoczesna co najlepiej ilustrują rozwinięte formy maswerków i profilowanie okien.

DSC00657_v1

Wnętrze kościoła w kierunku wschodnim. Widoczny halowy układ korpusu. Takie rozwiązania przestrzenne będą później często stosowane w architekturze niemieckiego późnego gotyku.

DSC00674_v1

Wnętrze prezbiterium. Pomimo zastosowania dwóch kondygnacji okien, czytelna jest tendencja do eliminowania płaskich powierzchni ściany na rzecz otworów okiennych.

DSC00712

Sklepienie w części prezbiterialnej kościoła.

DSC00711_v1

Kapitel wiązkowego filaru nawy ozdobiony naturalnie potraktowanym motywem liści dębu.

DSC00653_v1

Portal zachodni kościoła. Naturalistyczna, roślinna dekoracja pokrywa nie tylko kapitele, ale wchodzi także na archiwolty, a nawet na pole tympanonu. Elementy takie znamy już choćby z archiwolt portali zachodnich z Reims. Na końcu świata (o czym w następnym odcinku) naśladowano takie rozwiązanie w latach 60. i 70. XIII wieku.

Reklamy

Peregrinatio – cz. 7 – Der Naumburger Meister 2

Mistrz z Naumburga (a w rzeczywistości zapewne z Francji) około 1255 roku zatrudniony został podczas budowy gotyckiej katedry w Miśni. Zaczęto ją wznosić około 1250 r. od części prezbiterialnej, którą dokończono w latach 60. XIII wieku. Początkowo funkcjonowała ona w połączeniu z romańskim korpusem z XII wieku. Prezbiterium miało formę wielobocznie zamkniętą, zbliżoną do chórów katedry w Naumburgu. Modyfikacją było wprowadzenie wąskiego, korytarzowego obejścia, zamkniętego jednak na przestrzeń chóru i pełniącego raczej funkcje komunikacyjne niż liturgiczne. Około 1290 roku rozpoczęto wznoszenie halowego korpusu kościoła, którego budowę zakończono w XIV wieku. W XV wieku powstała wieloboczna Kaplica Książęca, przypominająca zachodni chór, ale w gruncie rzeczy stanowiąca  rodzaj okazałego przedsionka skrywającego potężny, XIV wieczny portal zachodni. Ostatnim etapem budowy było wzniesienie już w początkach XX wieku górnych partii wież.

DSC00576

Widok katedry na wzgórzu Albrechtsburg (miejscu dawnego grodu słowiańskiego i późniejszego zamku margrabiów Miśni. Widoczne jest gotyckie, wielobocznie zamknięte prezbiterium.

Widok katedry sprzed neogotyckiej rozbudowy masywu wieżowego (za Wikimedia Commons). Na pierwszym planie Kaplica Książęca z XV wieku.

DSC00496_v1

Wnętrze katedry ku wschodowi. Widoczny halowy korpus zamknięty XIII wiecznym lektorium, za którym rozciąga się gotycki chór.

DSC00451_v1

Wnętrze chóru. Potężne, ostrołukowe okna pokryte maswerkiem pochodzą z lat 60. XIII wieku.

DSC00452_v1

Arkadowa galeryjka na ścianach chóru. Element ten jest w pełni analogiczny do znanego nam z Naumburga, łącznie z baldachimami zdobionymi motywami architektonicznymi. Uważa się, że element ten powstał już po wzniesieniu ścian i zainstalowaniu figur fundatorów i patronów.

DSC00467

Liściaste kapitele galeryjki arkadowej.

DSC00454_v1

Rzeźby Adelajdy i Ottona I Wielkiego. Podobnie jak w Naumburgu przedstawiono postaci nieżyjące od około 200 lat. Wyposażono je w baldachimy znane nam już w analogicznych formach zarówno z budowli francuskich, jak i Bambergu oraz Naumburga.

DSC00460

Adelajda burgundzka.

DSC00453_v1

Święci Jan Ewangelista i Donat – patroni katedry.

DSC00464_v1

Liściasty kapitel służki w prezbiterium.

DSC00474_v1

Maria z Dzieciątkiem – rzeźba z kaplicy św. Jana Chrzciciela. Kaplica powstała jeszcze w trakcie fazy „wczesnogotyckiej”.

DSC00475_v1

Postać duchownego z kadzidłem.

DSC00514_v1

Na koniec portal z około 1290 roku, już w stylu późnego gotyku. Zwróćcie uwagę na zupełnie inne potraktowanie archiwolt, które spływają na cokół portalu bez żadnych półkolumienek, kapiteli i baz. Cokoły posągów mają już silnie zgeometryzowaną, maswerkową formę, podobnie zresztą jak baldachimy.

Pisząc o Mistrzu z Naumburga warto zwrócić uwagę na przykłady rzeźby gotyckiej z około 1240-1250 r. znane z Magdeburga. Obok wymienianego już magdeburskiego jeźdźca, zachowała się grupa rzeźb z tego okresu zdobiących tamtejszą gotycką katedrę. Wykazują one pewne podobieństwa zarówno do stylu Mistrza z Naumburga, jak i rzeźb zdobiących katedrę w Bambergu.

SONY DSC

Kaplica Grobu Bożego – zasiadająca na tronie para królewska (Chrystus i Maria?). Pierwotnie ta grupa znajdowała się najprawdopodobniej na tympanonie portalu południowego (wedle rekonstrukcji H. Brandla).

DSC03162_v1-DSC03164_v1

Portal południowy z rzeźbami panien mądrych i głupich. Portal jest zasadniczo XIV wieczny, wtórnie zestawiony z wykorzystaniem starszych elementów.

DSC03131_v1

Panny roztropne, w dłoniach dzierżą naczynia z oliwą. Uśmiechy na ich twarzach przypominają scenę sądu ostatecznego, którą znamy z katedry w Bambergu oraz uśmiechy aniołów z Reims.

DSC03152

Przy okazji warto zwrócić uwagę na piękne, trzynastowieczne stroje i fryzury, zwłaszcza bogate zapinki i pasy naddługie.

DSC03129_v1

Panny nieroztropne w pozach wyrażających smutek.

DSC03165

Naczynia, które trzymają są puste, twarze wykrzywione w grymasie smutku i poniesionej porażki.

SONY DSC

Ecclesia – Obecnie umieszczona w przedsionku portalu południowego, pierwotnie stanowiąca zapewne część kompozycji portalu. To personifikacja kościoła – ludu Bożego. Na głowie ma koronę, w dłoniach dzierżyła pierwotnie sztandar tryumfu i kielich, symbolizujący zbawienie przez krew Chrystusa.

SONY DSC

Synagoga – stanowiąca wraz z personifikacją Kościoła (Ecclesia) stanowiła część kompozycji portalowej. Wymowa teologiczna dzieła jest dość oczywista. Lewą stronę portalu (czyli prawą stronę zasiadającego na tympanonie Chrystusa) zdobiły figury Ecclesii – personifikacji Kościoła – ludu Bożego Nowego Przymierza oraz panien mądrych, które zgodnie z ewangeliczną przypowieścią symbolizują zbawionych, którzy wytrwali w oczekiwaniu na przyjście Oblubieńca (Chrystusa). Prawą stronę portalu (czyli lewicę Zbawiciela) zdobiły figury Synagogi – personifikacji ludu Bożego Starego Przymierza, który nie rozpoznał Mesjasza w Jezusie. Po tej samej stronie znalazły się panny głupie, które nie wytrwały w oczekiwaniu na przyjście Oblubieńca.

Kolejną rzeźbę stanowi przedstawienie św. Maurycego, które już kiedyś zamieściłem na blogu (tutaj). To patron katedry, przedstawiony jako Murzyn (zgodnie z legendą wedle której ten dowódca Legii Tebańskiej był czarnoskóry) w XIII – wiecznym pancerzu kolczym, z wczesną formą krytego pancerza, tzw. płatów. Jedna z ulubionych rzeźb moich kolegów bronioznawców, którzy traktują ją jako świadectwo ikonograficzne dokumentujące rozwój średniowiecznego uzbrojenia. Poza Maurycym zachowała się jeszcze figura św. Katarzyny, której zdjęcia niestety pokazać nie mogę, bo nie zrobiłem.

Oczywiście przedstawione przykłady katedralnej rzeźby francuskiej, żywcem przeniesionej na terytorium Rzeszy nie wyczerpują problemu. Należałoby jeszcze zająć się rzeźbą Trewiru (poniżej fasada Najświętszej Marii Panny, tzw. Liebfrauenkirche z wczesnogotyckim portalem), czy Strasburga, co może kiedyś jeszcze nastąpi. Tymczasem wędrujmy dalej. W następnym odcinku zapoznamy się z pierwszym w pełni gotyckim, dojrzałym, bardzo francuskim i jednocześnie bardzo oryginalnym dziełem gotyku w Niemczech. Zajrzymy do miasta braci Grimm, strasznego inkwizytora i krzyżaków.

Peregrinatio – cz. 6: Der Naumburger Meister 1

Katedrę w Naumburgu prezentowałem już w poprzednim cyklu katedralnym. W rzucie zdaje się ona przypominać Bamberg – to trójnawowa, dwuchórowa bazylika z transeptem i dwoma grupami wież flankującymi przeciwległe absydy. Wzniesiono ją zasadniczo w stylu późnoromańskim. Istotną różnicę stanowi fakt, iż oba chóry w Naumburgu są już w pełni gotyckie.

SONY DSC

Szczególne miejsce w historii sztuki gotyckiej katedra zyskała nie tyle dzięki owym gotyckim, wielobocznie zamkniętym chórom, co dzięki ich wystrojowi rzeźbiarskiemu. Cała bogata dekoracja rzeźbiarska, która we francuskich katedrach i w Bambergu zdobiła głównie portale oraz takie elementy zewnętrzne jak tabernakula wieńczące przypory łuków oporowych i galerie na fasadach, w Naumburgu przeniosła się do wnętrza budowli.

Lektorium zachodniego chóru zdobi cykl rzeźb ilustrujących wydarzenia pasji Chrystusa oraz grupa ukrzyżowania. Zdjęcie z roku 2010, w trakcie prac renowacyjnych.

SONY DSC

Lektorium od wnętrza. Arkadowe galerie ścian bocznych chóru (zobaczcie zdjęcie poniżej) znajdują tutaj kontynuację w ścianach lektorium i łączą się z kręconymi schodkami prowadzącymi na górny pasaż przegrody.

Wnętrze chóru ozdobiono galeriami gotyckich tryforiów, zwieńczonych wimpergami, łączących posągi fundatorów, z baldachimami. Na zdjęciu od lewej kolejno grafini (hrabina) Gerburg, hrabia Konrad i para margrbia Hermann i Reglinda (córka Bolesława Chrobrego). Wszyscy żyli blisko dwa stulecia przed powstaniem rzeźb.

SONY DSC

Figura grafa Dietmara – moja ulubiona. Hrabia zasłania się tarczą i sięga po miecz. Wygląda na całkiem wystraszonego…

Figury powstały pomiędzy 1243 a 1249 rokiem, podobnie jak inne elementy gotyckiego wystroju rzeźbiarskiego katedry.

SONY DSC

Lektorium chóru wschodniego.

SONY DSC

Chór wschodni.  W centrum trzynastowieczny nagrobek biskupa. Po prawej stronie widoczne są drewniane, wczesnogotyckie stalle z ok. 1250 roku, którym oczywiście nie zrobiłem lepszego zdjęcia. Przypominają one nieco projekt narysowany przez Villarda de Honnecourt:

Albo tutaj:

SONY DSC

Nawa boczna katedry. O ile od strony nawy głównej filary międzynawowe mają jeszcze romański charakter, o tyle z naw bocznych możemy oglądać całkiem gotyckie konstrukcje wiązkowych filarów, pokrytych gęsto spiętrzonymi kolumienkami, stojącymi na talerzowych bazach i zwieńczonymi kapitelami pokrytymi bogatą i naturalistycznie ujętą roślinnością.

SONY DSC

Takie kapitele zdobią zresztą całą katedrę. Znajdujemy tutaj te same motywy, które znamy z gotyckich katedr francuskich.

SONY DSC

Wieżę północno – zachodnią katedry przyozdobiono przed rokiem 1250 kamiennymi rzygaczami, przypominającymi te znane z Laon.

SONY DSC

Inny przykład rzygacza.

SONY DSC

Jeszcze inny przykład. Ten zdobi przyporę północnej ściany nawy głównej.

W samym Naumburgu około 1250 roku wzniesiono jeszcze jedną gotycką budowlę. Obecnie znajduje się ona na cmentarzu, choć pierwotnie zbudowano ją na południe od zespołu katedralnego. To kaplica św. Jana.

SONY DSC

Zachowała się w niej „katedralna” dekoracja rzeźbiarska z kapitelami i zwornikami pokrytymi liśćmi.

Anonimowego autora rzeźb określa się jako Mistrza Naumburskiego. Prawdopodobnie był artystą związanym z warsztatami budowlanymi i rzeźbiarskimi aktywnymi na obszarze Ile-de-France, wznoszącymi gotyckie katedry Noyon, Laon, Reims i Amiens. Zarówno on, jak i inni artyści związani z jego kręgiem pozostawili po sobie na terenie Rzeszy liczne ślady. Jedną z pierwszych jego realizacji było niezachowane lektorium z katedry w Moguncji, znane z zachowanych fragmentów dekoracji rzeźbiarskiej. Pewne wyobrażenie o tym jak mogło wyglądać lektorium z Moguncji dają zachowane lektoria z Naumburga oraz znanego nam już Gelnhausen.

DSC01051

Gotyckie lektorium w Gelnhausen powstało około 1240 roku. Wzniesiono je na planie trapezu, pokrywając powierzchnię rzeźbami przedstawiającymi sceny sądu ostatecznego.

DSC01054

Jeden z paneli rzeźbiarskich.

DSC01058

Kapitele kolumn wspierających sklepienie lektorium. Znak firmowy warsztatów francuskiego gotyku – naturalnie oddane liście…

DSC01053

I w końcu liściasta maska – podobna do tej, którą znamy już z Bambergu, Chartres i innych wielkich realizacji gotyku…

Bamberg.

I w wersji Villarda…

(wszystkie rysunki Villarda jakie tutaj zamieszczone pochodzą z zasobów Wikimedia Commons)

Peregrinatio – cz. 5: Kaiserdom

Prawdziwa ekspansja francuskich mistrzów, przybywających wprost z placów budowy katedr Ile-de-France nie wiązała się z budowniczymi z Maulbronn, którzy dokonywali swoistej syntezy sztuki gotyckiej i tradycji późnoromańskiej sztuki niemieckiej. Dokonali jej rzeźbiarze przybywający wprost z Amiens i Reims, których dzieła ozdobiły najbardziej reprezentacyjne budowle wznoszone na obszarze Cesarstwa od lat 30. XIII wieku.

O tych prapoczątkach niemieckiego gotyku pisałem już tutaj. Dzisiaj chciałbym pokazać obiekt, którego wówczas nie opisałem, a który udało mi się odwiedzić latem 2012 r.

DSC01997_v1x

Cesarska katedra w Bambergu powstała jako budowla zasadniczo romańska, w typowym dla sztuki okresu Hohenstaufów stylu, wywodzącym się z tradycji karolińskich i ottońskich. Trójnawowa bazylika transeptowa, z dwoma grupami wież, flankującymi dwa przeciwległe chóry wydaje się być realizacją całkowicie sztampową.

DSC01939_v1

Widok wnętrza katedry w kierunku zachodnim. Świątynię przesklepiono krzyżowo – żebrowo, z użyciem nowoczesnych, gotyckich łuków ostrych. Pomimo to całość konstrukcji jest dość zachowawcza – z dość masywnymi gurtami dzielącymi pola sklepienne. Także sposób potraktowania ścian oraz arkad i filarów międzynawowych jest jeszcze zasadniczo romański.

DSC01910

We wschodniej absydzie, zamkniętej wielobocznie pojawiają się ostrołukowe okna, wiązki smukłych półkolumienek, rozdzielanych pierścieniami, wyposażonych w kielichowate kapitele, typowe dla wczesnego gotyku. Ale funkcjonują w towarzystwie późnoromańskich arkadowych fryzów.

DSC01911

Zachodni chór flankowany jest dwoma wieżami, które w dolnych partiach są jeszcze całkowicie romańskie, ale w górnych wznoszone są wedle wzorców znanych z Francji, z narożnymi aediculami, o formie arkadowych wieżyczek.

Południowa wieża zachodniej fasady katedry w Laon. Dobrze nam już znana z wcześniejszych wpisów

Wzór wielokrotnie naśladowany. Utrwalony rysunkami Villarda de Honnecourt. Tutaj za Wikimedia Commons.

SONY DSC

Powielony także w Naumburgu, w dobrze nam znanej katedrze…

Ten typ konstrukcji wieży musiał fascynować średniowiecznych architektów. Świadczą o tym nie tylko rysunki Villarda, ale także formy baldachimów gotyckich rzeźb.

DSC01933

Tutaj jedna z rzeźb z Bambergu.

O jej wyjątkowości katedry w Bambergu stanowi nie tyle architektura, co właśnie bogaty zespół rzeźb, z których spora część jest bez wątpienia dziełem artystów zatrudnionych przy budowach katedr francuskich, zwłaszcza Amiens i Reims. Skąd to wiadomo? Sami zobaczcie…

DSC01915

Oto południowo wschodni portal katedry. Nazywany jest Adamspforte – portalem Adama. Całkowicie romański jeszcze półkolisty portal flankują pełnoplastyczne figury. wsparte na konsolach i przykryte gotyckimi baldachimami, dokładnie tak, jak miało to miejsce w katedralnych portalach francuskich. Po południowej stronie przedstawiono św. Piotra (z krzyżem – atrybutem męczeńskiej śmierci) oraz Adama i Ewę. Po północnej znaleźli się św. Szczepan – pierwszy męczennik oraz cesarska para Kunegunda i Henryk II – fundatorzy pierwotnej katedry. rzeźba jest tutaj naturalistyczna, swobodna i daleka od kanonicznych stylizacji rzeźby romańskiej.

DSC01916

Obecne rzeźby to kopie. Oryginały można podziwiać w katedrze. W całym tym programie fascynujący jest pewien drobiazg – królowa trzyma w rękach model ufundowanej przez siebie świątyni. To stary, jeszcze bizantyjski sposób uhonorowania fundatora. Ale z tym modelem jest coś nie tak…

DSC01918

Artysta przedstawił tutaj obiekt nie przypominający w żadnym razie katedry w Bambergu. Widzimy za to prezbiterium ujęte obejściem z wieńcem kaplic i spięte łukami oporowymi. Typowy chór gotyckiej katedry. Chór wówczas jeszcze nie znany z żadnej budowli Niemiec. Dopiero po 1248 r. realizację podobnego, w dojrzałych już formach gotyckich rozpoczęto w Kolonii, przy czym budowa ta ciągnęła się jeszcze w kolejnych stuleciach.

DSC01931

Podobny element pojawia się w jednym z baldachimów we wnętrzu budowli. Tutaj szczegółów jest więcej – obejściowych chór, z wieńcem kaplic i łukami oporowymi przylega do transeptu. Flankowany jest dwoma wieżami, zgodnie z tradycją budowlaną popularną w Szampanii.

Kolegiata Notre Dame en Vaux w Chalons en Champagne – czyżby model dla naszego rzeźbiarza?

Jeśli nadal macie wątpliwości dotyczące pochodzenia artystów, popatrzcie dalej.

DSC01935

Słynny jeździec z Bambergu – przez lata ikona niemieckiego gotyku, powielana w licznych materiałach propagandowych z czasów hitlerowskich (razem z nie mniej słynną Utą z Naumburga). W rzeźbie tej dopatrywano się niemieckich królów i cesarzy, czy też św. Jerzego.

A to jeden z królów z katedry w Reims. Podobieństwo warsztatowe, sposób ujęcia twarzy, fryzura to ścisłe analogie.

SONY DSC

Jeździec z Bambergu ma bliskiego krewnego w postaci jeźdźca z Magdeburga, wykonanego w latach 40. XIII wieku. Tutaj w postaci kopii stojącej na rynku. Oryginał (bez zachowanej pozłoty) znajduje się w miejscowym muzeum.

DSC01936

Jedna z konsol podtrzymujących figurę jeźdźca. To typowy motyw twarzy dzikiego człowieka, pokrytej liśćmi, znane z licznych przedstawień z Chartres i innych katedr francuskich.

DSC01926

Św. Elżbieta z grupy nawiedzenia w Bambergu. Stanowi ona ścisłą analogię do Elżbiety z portalu zachodniej katedry w Reims. Ponieważ sam nie mam dobrego technicznie zdjęcia grupy nawiedzenia z Reims, odsyłam was do niezawodnej Wikipedii.

DSC01899_v1

Portal książęcy (Fürstenportal). Ponownie ukształtowano go zgodnie z duchem romanizmu, ale wyposażono w gotyckie rzeźby. Charakterystyczne są postaci apostołów stojących na ramionach proroków, ale warto zwrócić uwagę na inne jeszcze elementy:

DSC01951_v1

Postać anioła z portalu (obecnie we wnętrzu świątyni, na portalu znajduje się kopia). Przywodzi na myśl słynne przedstawienia aniołów z katedry w Reims.

DSC01904_v1

Tympanon portalu z przedstawieniem sądu ostatecznego. Postaci zbawionych i potępionych są uśmiechnięte. Ten uśmiech przywodzi na myśl uśmiechy aniołów z Reims:

SONY DSC

W katedrze bamberskiej rzeźbiarze z Reims stworzyli jedne z najwspanialszych w skali Europy dzieł „stylu antycznego”. Interesujące jest, że pełnoplastyczne figury, które we francuskich katedrach skupiały się na zewnątrz budowli, na portalach, arkadowych galeriach królewskich i  tabernakulach zdobiących oporowy system konstrukcyjnych przypór i łuków, tutaj oprócz portali przenoszą się do wnętrza budowli. W kolejnych budowlach zobaczymy jak niemiecki wczesny gotyk upodobał sobie właśnie wnętrza do eksponowania galerii rzeźb upamiętniających nie tylko religijne wydarzenia, ale przede wszystkim fundatorów. A wszystko to zaczęło się w latach 30. XIII wieku, w Adamspforte cesarskiej katedry w Bambergu.

DSC01906_v1

Jedynym w pełni gotyckim portalem katedry jest prowadzący do południowego ramienia transeptu Portal Św. Wita. Skromny i pozbawiony rzeźby figuralnej jest zwieńczony ostrołukowymi archiwoltami i flankowany przez trójlistnie zakończone ślepe biforia.

Peregrinatio – cz. 4: Ordo Cisterciensis – Maulbronn

Klasztor opactwa cystersów w Maulbronn zaczęto budować jeszcze w formach typowych dla architektury późnoromańskiej. Taką formę ma zarówno opacki kościół, jak i część zabudowy claustrum (m.in. skrzydło zachodnie). Jednak już około 1200 roku (lub nieco później) w przedsionku kościoła pojawiły się pierwsze elementy typowe dla gotyku.

Plan zespołu klasztornego (Public Domain – Wikimedia). Kolorem czarnym zaznaczono romański kościół i zachodnie skrzydło claustrum (dzisiaj naziemne poziomy tego skrzydła to romanizująca „rekonstrukcja” wzniesiona na starszych fundamentach). Przedsionek kościoła, południowe skrzydło krużganków i część zabudowy północnego skrzydła z refektarzem to budowle wczesnogotyckie, wznoszone po 1200 r. do ok. 1220-1230 roku.

DSC01459

Niestety nie mogę Wam ich pokazać. To kolejna budowla, która była remontowana podczas gdy ją odwiedzałem. Przyglądając się dokładnie fragmentom widocznym za rusztowaniami dostrzeżecie na pewno półkoliste, romańskie jeszcze łuki wspierające się na smukłych, gotycyzujących kolumienkach. Zauważycie także pierścienie rozdzielające służki w wiązkowych filarach (porównajcie zdjęcie na Wikipedii).

Tutaj w Soissons w kaplicy przylegającej do transeptu…

A tutaj w Laon w wiązkowych filarach międzynawowych.

Element ten znajdziemy w licznych wczesnogotyckich budowlach. W dojrzalszej fazie nowego stylu był zarzucony, by jeszcze bardziej podkreślić wertykalizm.

Kolejną gotycką budowlą w Maulbronn był refektarz wznoszony ok. 1220 roku, a więc nieco później niż przedsionek.

DSC01491

Portal prowadzący do refektarza. Zrealizowano go w formach całkowicie romańskich.

DSC01495

Wnętrze refektarza jest dwunawowe. Krzyżowo-żebrowe sklepienie, które go przykrywa jest już ostrołukowe i wspiera się na filarach, które rozmieszczono naprzemiennie: masywny na kwadratowym cokole – wysmukły na cokole ośmiobocznym. Tej organizacji odpowiadają zróżnicowane poziomy ulokowania służek sklepiennych na ścianach magistralnych. Same żebra sklepienne wykonane są z czerwonego kamienia, kontrastującego z jasnym materiałem ścian. Ich bogate zdobienia mają jeszcze charakter romański.

DSC01479_v1

Znacznie późniejszy kapitularz z XIV wieku – dość typowe rozwiązanie z centralnie umieszczonym portalem (tutaj podwójnym) i flankującymi go maswerkowymi oknami. To już formy gotyku poklasycznego.

DSC01476

Wracamy szybko do XIII wieku. Dojrzalsze od refektarza formy prezentuje południowe skrzydło krużganków, wzniesione mniej więcej w tym samym czasie, w stylu gotyckim, z ostrołukowym sklepieniem krzyżowo – żebrowym, służkami i półkolumienkami.

DSC01475x

Filar wiązkowy południowego skrzydła krużganków.

DSC01478_v1

Także wczesnogotycki krużganek z portalem prowadzącym do kościoła.

Architektura opactwa w Maulbronn była przełomem w Niemczech. Architektów pracujących przy refektarzu i krużgankach zatrudniano później na licznych placach budów. Jednak najbardziej znanym ich dokonaniem był wschodni chór katedry w Magdeburgu.

DSC03121_v1

Dekoracja architektoniczna okien obejścia prezbiterium katedry w Magdeburgu. Porównajcie stylizowane i nieco zgeometryzowane w porównaniu do wzorców francuskich kapitele, kolumienki, bazy i profilowanie łuków do tych, które widoczne są na zdjęciu wyżej (z krużganków opactwa Maulbronn).

Budowla ta pojawiła się na blogu już kilkukrotnie, więc zamiast powielać zapisane już informacje odsyłam do stosownych wpisów – tutaj i tutaj.

Budowniczowie z Maulbronn niewątpliwie zaznajomieni byli z wzorcami sztuki francuskiej, jednak nie powielali ich w sposób niewolniczo wierny. Tworzyli raczej rodzaj syntezy wybranych motywów wczesnego gotyku i rozwiniętych form późnoromańskiej sztuki Hohenstaufów. Ich dzieła są cięższe, bardziej przysadziste, nieco niezgrabne w porównaniu do wzorców z Ile-de-France. Ale jednocześnie stanowiły autentyczny przełom w rozwoju architektury Rzeszy.

Peregrinatio cz. 3 – Regnum Teutonicum 2

Szczytem rozwoju wybujałych form późnoromańskiej architektury Hohenstaufów nie były ani przyciężkie cesarskie katedry, ani kościoły wielkich opactw. Doszło do tego w stosunkowo niewielkim mieście Limburg nad Lahną położonym na szlaku między Kolonią a Frankfurtem. Tutaj w latach 1215 – 1235 wzniesiono kolegiatę św. św. Jerzego i Mikołaja.

DSC00940_v2

Malowniczo położony na skalistym wzgórzu kościół zdaje się być budowlą rodem z bajki. To trójnawowa bazylika z trenseptem oraz obejściowych chórem wschodnim. Plan przypomina w nieco zminiaturyzowanej formie plany wczesnych katedr francuskiego gotyku. Przy czym w przeciwieństwie do większości z nich udało się zrealizować pełen program z wieżami flankującymi ramiona transeptu i wieżą nad skrzyżowaniem naw.

DSC00875_v1

Fasada zachodnia przypomina gotyckie, dwuwieżowe fasady Ile-de-France. Liczbę portali ograniczono do jednego – na osi nawy głównej. Ponad nim znajduje się rozeta. Fasadę organizują arkadowe wnęki mieszczące okna.

Porównajcie do fasady północnego ramienia transeptu katedry w Laon, w której co prawda nie ukończono jednej z wież. Widzimy podobny pomysł rozwiązania fasady, z kondygnacją portali, kondygnacją okien, rozetą oraz arkadową galerią, która w Limburgu pomieszczona została w trójkątnym szczycie nawy głównej. O ile formy dekoracji architektoniczno rzeźbiarskiej w Laon stanowią fazę przejściową między sztuką romańską a dojrzałym gotykiem, to całość dekoracji w Limburgu ma charakter typowo romański.

DSC00878_v2

Kapitele portalu pokryte są późnoromańską rzeźbą stylizowanej wici roślinnej oraz maskami „dzikich ludzi” i antytetycznymi figurami ptaków.

DSC00915_v1

Figura rycerza z portalu zachodniego.

DSC00879_v1

Widok wnętrza w kierunku wschodnim. Budowlę w całości przesklepiono ostrołukowymi sklepieniami krzyżowo-żebrowymi.

DSC00909_v1

We wnętrzu zrealizowano gotycki w swej istocie program czterech kondygnacji ścian nawy: od góry mamy więc okna, kondygnację galerii arkadowej, biforyjne empory i poziom arkad międzynawowych.

Tak to wyglądało w Laon.

A tak w Noyon.

W Limburgu zachowano naprzemienny układ podpór nawy głównej wynikający z wiązanego systemu sklepień: filar – filar z służkami, naśladujący w formach romańskich naprzemienny system typowy dla wczesnogotyckiej architektury Francji. Arkady międzynawowe są w Limburgu wykrojone w grubości masywnego muru i spływają na masywne, czwroroboczne filary, co jest zgodnie z lokalną tradycją sięgającą jeszcze architektury karolińsko – ottońskiej. Całość sprawia więc wrażenie nieco cięższe niż francuskie wzory.

DSC00907_v1

W chórze wschodnim zastosowano obejście – rozwiązanie spotykane na obszarze Rzeszy niezwykle rzadko. Sposób jego rozwiązania odbiega jednak od form gotyku francuskiego – wąskie obejście i brak promienistych kaplic przypominają raczej ottońskie obejścia w Hildesheim niż rozwiązanie z Saint Denis.

DSC00921_v1

Widok obejścia z zewnątrz. Zwróćcie uwagę na bogate, lekko ostrołukowe okna, o wyraźnie późnoromańskim dekorze, arkadowe fryzy, lizeny i galeryjki. Pojawiły się też przypory, przechodzące nad poziomem dachów obejścia w masywne łuki oporowe.

W ostatnich odcinakach cyklu mogliśmy obserwować kierunki rozwoju niemieckiej architektury doby Hohenstaufów. Wśród nawału wybujałych form późnoromańskich trudno nie dostrzec wyraźnych wpływów nowej sztuki docierających z Francji. Mamy więc wyraźną tendencję do potęgowania strzelistości budowli. Tradycyjne w niemieckiej sztuce romańskiej stropy zastępowane są przez sklepienia krzyżowo – żebrowe, często o wykroju ostrołukowym. Z nimi konstrukcyjnie wiązały się przypory, a nawet łuki oporowe. Przykład Limburga wskazuje nawet na recepcję rozwiązań przestrzennych. Wszystkie te elementy realizowane były najczęściej w manierze sztuki późnoromańskiej, z wykorzystaniem późnoromańskich elementów rzeźbiarskich. Nie oznacza to jednak, iż wpływy francuskiej rzeźby nie docierały do Rzeszy.

Goldene Pforte we Freibergu datowane jest na około 1230 rok. Stanowi najdoskonalszy przykład rzeźby architektonicznej doby Hohenstaufów.

DSC00604

Ośmiostopniowy portal zrealizowano wedle najlepszych wzorców sztuki późnoromańskiej, ale umieszczone w nim figury wskazują wyraźnie na wpływy katedralnej sztuki francuskiej.

DSC00613_v1

Pomiędzy kolumnami portalu zwieńczonymi antykizującymi kapitelami pomieszczono posągi przedstawiające postaci w Biblii. W archiwoltach portalu znalazły się pomieszczone na konsolach kolejne figury. Rzeźby potraktowane są w sposób dość naturalny, brak jest typowej dla sztuki późnoromańskiej monumentalnej stylizacji.

DSC00605

Tympanon Złotego Portalu – adoracja Marii Panny.

DSC00612

Wewnętrzna archiwolta portalu.

Wkrótce przekonamy się, że portal z Freibergu był jedynie zapowiedzią wielkiej wędrówki francuskich mistrzów z katedralnych warsztatów Ile-De-France na tereny Rzeszy…

Peregrinatio cz.2 – Regnum Teutonicum 1

Sztuka Świętego Cesarstwa Rzymskiego u schyłku XII wieku i w 1 połowie XIII wieku genetycznie wywodziła się ze wschodniej odmiany sztuki romańskiej. W gruncie rzeczy stanowiła rozwinięcie form znanych już w sztuce karolińskiej i ottońskiej, co jednak nie oznacza, że była hermetycznie zamknięta na nowe prądy płynące z sąsiedniej Francji rozwijającej wówczas sztukę gotycka. Owa adaptacja prądów gotyckich odbywała się jednak w sposób swoisty, stanowiący niejako polemiczną dyskusję ze sztuką francuską. Cechami charakterystycznymi sztuki późnoromańskiej doby Hohenstaufów jest przede wszystkim niezwykle plastyczne potraktowanie substancji muru, bogato pokrywanego plastyczną artykulacją w postaci lizen, licznych fryzów, arkadowych galeryjek i rzędów kolumn. W porównaniu do budowli ottońskich i salickich okna stają się większe i przybierają wymyślne, wielołukowe i wachlarzowate formy, pojawiają się rozety, a nawet rodzaj maswerku nawiązującego jednak ściśle do tradycji romańskich. Dekoracja rzeźbiarska pokrywa teraz kapitele kolumn i służek, dawniej pozostawiane w Niemczech w swych surowych, kostkowych kształtach. Liczne splecione wici, elementy figuralne są znacznie bogatsze niż w architekturze wcześniejszej, co pozwala niektórym badaczom mówić o romańskim baroku.

SONY DSC

Absyda dwunastowiecznego kościoła Neuwerkkirche w Goslarze – przykład późnoromańskiej architektury Niemieckiej. Zwróćcie uwagę na bogatą dekorację architektoniczno – rzeźbiarską.

SONY DSC

Wnętrze kościoła. Zwróćcie uwagę na fantazyjne ukształtowanie służek wspierających łuki sklepienia krzyżowo – żebrowego.

SONY DSC

Zbliżenie tych elementów.

Nowe elementy w cesarskich katedrach Wormacji i Moguncji

Charakter trzynastowiecznej architektury Hohenstaufów dość dobrze oddają elementy dodane do katedr cesarskich w Wormacji i Moguncji.

DSC01159_v1

Zachodni chór katedry Mogunckiej wzniesiono zasadniczo w 1 ćwierci XIII wieku. Zbudowano go na planie treflowym, uzupełnionym dodatkowo przez wieloboczne wieże wstawione w miejsca w których stykały się ze sobą konchy. Całość opięta jest okazałymi skarpami, przyozdobiona fryzami arkadowymi i galeriami.

DSC01182

Wnętrze wieży na skrzyżowaniu nawy i zachodniego transeptu, poprzedzającej prezbiterium późnoromańskie. Wieżę przekształcono w tym samym „barokowym” stylu i przykryto żebrowym sklepieniem.

DSC01395_v1

Cesarska katedra w Wormacji. Trzynastowieczny chór zachodni.

DSC01373_v1

Zachodni chór katedry przybrał w XIII wieku formę wielobocznej absydy, wywodzącą się z francuskiego gotyku. Jednak forma architektury – ciężkiej i monumentalnej, zupełnie nie-gotyckie rozmieszczenie rozet oraz późnoromański dekor są typowe dla sztuki Hohenstaufów.

Strzelisty romanizm – Gelnhausen

DSC01038_v1

Gelhnausen, wolne miasto Rzeszy, założone przez Fryderyka Barbarossę, posiadało dwa kościoły: św. Piotra oraz Marii Panny (Marienkirche), nad którym patronat sprawowali Premonstratensi (czyli Norbertanie) z Sebold. Kościół powstawał od schyłku XII wieku, lecz dokumenty wymieniają go po raz pierwszy w roku 1223. Dzisiaj jest to obiekt miejscowej parafii luterańskiej.

DSC01035_v1

Budowla jest trójnawową bazyliką z transeptem i wieżą nad skrzyżowaniem naw. Od zachodu poprzedzona jest typową w niemieckiej architekturze romańskiej dużą wieżą, będącą redukcją modelu karolińskiego i ottońskiego westwerku. Wieloboczne prezbiterium flankują dwie wysokie wieże wieloboczne. Całość zwieńczona jest strzelistymi hełmami podkreślającymi wertykalizm kościoła.

DSC01091_v1

Szczególnie interesujące jest wieloboczne prezbiterium, zwieńczone arkadową galeryjką, nawiązującą do motywu częstego w architekturze romańskiej Włoch i Niemiec. Ponad galerią wznoszą się wimpergi, wypełnione biforyjnymi okienkami. Całość ujęta jest okazałymi lizeno-skarpami i bogatymi arkadowymi fryzami – także typowymi w późnoromańskiej architekturze niemieckiej, a wywodzącymi się z tradycji północnowłoskich.

DSC01077_v1

Ściany wewnętrzne absydy pokryto bogatą dekoracją architektoniczną o wyraźnych nawiązaniach wczesnogotyckich. Półkoliste arkady zastąpiono trójłucznymi, przypominającymi liść koniczyny. Smukłe kolumienki i służki przypominają dokonania wczesnej i klasycznej architektury gotyckiej we Francji i zwieńczone są analogicznymi liściastymi głowicami kielichowymi. Jednocześnie wsporniki pokrywa typowy późnoromański motyw stylizowanej, splecionej wici roślinnej.

DSC01073

Podobne motywy znane są zresztą z licznych dzieł sztuki iluminatorskiej Rzeszy i Europy Środkowej. Stanowią rozwinięcie i „zbarokizowanie” klasycznych motywów sztuki romańskiej.

DSC01066_v1

Południowe ramię transeptu przykryte krzyżowo – żebrowym sklepieniem i doświetlone trzeba rozetami.

Gross St. Martin w Kolonii

W drugiej połowie XII i w początkach XIII wieku Kolonia jest jednym z głównych ośrodków sztuki późnoromańskiej, obficie czerpiącej zarówno z bogatej lokalnej tradycji (która przejawiała się choćby w treflowych układach świątyń), jak i francuskich nowinek. Kościół św. Marcina rozpoczęto budować po wielkim pożarze starszej świątyni w 1150 roku. Budowę zakończono zasadniczo w 1172 roku.

SONY DSC

Niesłuchana strzelistość budowli to efekt spiętrzenia brył partii wschodniej, z trzema konchami w układzie treflowym, przylegającymi do wysokiej wieży, flankowanej czterema ośmiobocznymi wieżyczkami schodowymi.

SONY DSC

Wnętrze Gross St. Martin. Trój-kondygnacyjna organizacja ze strefą okien nawy głównej, triforyjną galerią i arkadami międzynawowymi nie jest typowa dla niemieckiej architektury. Przypomina raczej sztukę sąsiedniej Francji.

C.D.N.