Inni mają gorzej?

Kilka zrzutów ekranu z serwisu aukro.ua, ukraińskiego odpowiednika allegro. Jak widać całkiem otwarcie można nabyć tam sporo interesujących przedmiotów. Przynajmniej część z nich wygląda jakby pochodziła z nielegalnych wykopalisk. Czy ktoś z czytelników zna ukraińskie prawo? Jak odnosi się ono do kwestii związanych z handlem zabytkami i poszukiwania zabytków? Ukraina jest członkiem ICOMOS, sygnatariuszem Konwencji Maltańskiej, więc pewnie nie jest to kraj, w którym obowiązywałaby w tej dziedzinie wolna amerykanka.

a24

Piękna srebrna zausznica wczesnośredniowieczna. Na miniaturach w tle strony widać, że podobnych zabytków jest tam znacznie więcej.

a25

Fragment złotej lunulli wczesnośredniowiecznej.

a26

Pierścień wczesnośredniowieczny. W tle widać więcej podobnych zabytków, choć dominują nowożytne pierścienie pieczętne.

a27Fibula palczasta. Ciekawe czy Florin Curta już wie, jak bardzo dziurawe są jego katalogi i publikacje?

a28

Zwłaszcza, że jest ich tam znacznie więcej. Należących do różnych typów. Przy czym przynajmniej część wygląda jakby pozyskano je w jednym miejscu/zespole/stanowisku…

a30

I jeszcze jedna…

a29

Dla odmiany nieco późniejsza zapinka podkowiasta.

a31

I zakończenie nahajki.a32

Fragment pięknej, złotej, wczesnośredniowiecznej lunulli.

a33

Ostroga z zaczepami haczykowatymi.

a34

I na koniec dla odmiany polskie Allegro. Od czasu gdy policja monitoruje ten serwis ilość zabytków pochodzących z nielegalnych poszukiwań znacznie się tutaj zmniejszyła. Pomimo to pojawiają się przedmioty budzące wątpliwości. W tle widać zawieszkę z wpisanym krzyżem, typowy przedmiot dla kultury ruskiej XI-XIII wieku. Trafiła do nas z Ukrainy, czy ktoś znalazł ją na jednym ze stanowisk z obszaru wschodniej części kraju? A nie… przepraszam… została w spadku po dziadku…

Advertisements

4 thoughts on “Inni mają gorzej?

  1. Masz rację, na polskim podwórku też kwitnie ten handel. Nabyłem kiedyś w drodze kupna w antykwariacie warszawskim brązowy pierścień wykopany na wykopaliskach na Krymie. Właściciel nie ukrywał, że ogromne ilości takich rzeczy przywożą z Ukrainy. Pierścień kosztował 80 zł, kupiłem go 5 lat temu. pozdrawiam
    Stały czytelnik

  2. Prawo prawem, ale Almgren musi być po naszej stronie.

    A tak powaznie to przynajmniej nie gniją w magazynach.

    W Polsce tez tak się robi i legalnie, tylko że z monetami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s