OpenSuse 12.1 okiem mym

… czyli okiem osoby, która z ostatnim Susłem miała do czynienia gdzieś w okolicach wersji 10.1, bodajże jeszcze na KDE serii 3. Tym razem w ramach rekompensaty po utracie Mandrivy (podwójnej – oryginalna Mandriva zamieniła się w jakiś rosyjski, błyszczący wynalazek, równolegle powstała nawiązująca do „starych dobrych tradycji” Mageia, a do tego oba systemy przestały startować na MacBooku*) i próby zastąpienia czymś działającym Kubuntu**, postanowiłem sprawdzić jak wygląda nowiutki OpenSUSE 12.1.

W porównaniu do starszych wersji, które pamiętam sprzed lat docenić należy szybkość. Może nie jest to najszybszy linux świata (do niego mu daleko), ale w porównaniu z tym to Suseł reprezentował sobą kilka lat temu mamy wielki postęp. Działa na pewno żwawiej niż Kubuntu (to żadne porównanie, bo Kubuntu nie naddaje się do użytku).

1. Instalacja.

Cóż – tutaj pojawiły się pierwsze schody. Ściągnąłem wersję KDE – trochę się obawiając, bo na wizytówce napisali „Can be installed as is (no upgrade) – cóż to ma znaczyć? Nie będzie aktualizacji? Cały czas nie wiem – może chodzi o to, że nie upgraduje się do nowszej wersji, albo nie da się za jej pomocą zaktualizować starszej? Tak czy inaczej pakiety da się zaktualizować.

Wypaliłem sobie płytkę, wrzuciłem do komputera, włączyłem i… i nic. Nie ruszyła. Zrestartowałem i tym razem zaskoczyła. Przywitał mnie zielony obrazek, a później równie zielony pulpit systemu w trybie Live. Chwilę się pobawiłem i postanowiłem zainstalować go na dysku. Mimo kilku prób nie udało się. System uparcie twierdził, że nie zainstaluje się na zamontowanej partycji (!!!).

Zrestartowałem komputer i tym razem zamiast opcji „Boot from CD” wybrałem bezpośrednią instalację. Poszło. Instalacja przebiegła bez dalszych problemów.

Kicha pierwsza.

2. Konfiguracja sieci.

Po drobnych korektach wyglądu pulpitu (powiększeniu panelu dolnego, który domyślnie stworzono dla krasnoludków dysponujących wadą wzroku w postaci zaawansowanego dalekowidztwa) przystąpiłem do konfiguracji połączenia wi-fi. Suseł ma specjalny graficzny konfigurator „do wszystkiego” – w tym do sieci:

Konfigurator nazywa się YaST. Są tam specjalne odnośniki do konfiguracji połączeń sieciowych. Jednak próba uruchomienia ich wyświetla komunikat, z którego dowiadujemy się, że konfigurację sieci należy przeprowadzić z Network Management na panelu dolnym. Ughmmm… to po co konfiguratory w YaST? Nie wiem…

Na początku okazało się, że sterowniki do MacBookowego AirPorta, czyli Broadcoma nie zainstalowały się automatycznie (no wielka szkoda – w Ubuntu się zainstalowały). Trzeba było wrócić do YaST, uruchomić konfigurator repozytoriów pakietów i zainstalować pakiet broadcom-wl (przez kabel). Po tym zabiegu poszło. Sieć bezprzewodową skonfigurowałem – działała.

Ale tylko do następnego dnia. Dzisiaj rano działać przestała i nie chciała się uruchomić. Koniec – końców pokasowałem wszystkie połączenia w Network Management i zrobiłem to od nowa. Zaskoczyło i działa.

Kicha druga.

3. Polonizacja systemu.

W czasie instalacji wybrałem opcję języka polskiego, ale pozwoliła ona tylko na ustawienie zegara na czas środkowoeuropejski. Instalacja przebiegła w jęz. angielskim. Pakiety z językiem polskim nie ściągnęły się automatycznie później (jak to ma miejsce w Ubuntu). Nie odnalazłem żadnej opcji umożliwiającej automatyczną polonizację systemu. Wszystkie pakiety językowe dla środowiska KDE, LibreOffice i programów gnomowych musiałem ściągnąć sobie ręcznie.

Szczytem wszystkiego była konieczność ręcznej konfiguracji klawiatury. Okazało się, że mimo wyboru polskiej klawiatury nie można było wprowadzać polskich znaków. Okazało się, że oprócz ustawienia klawiatury w YaST trzeba:

Wejść do centrum konfiguracji KDE i wybrać „Input Devices”

W zakładce „Sprzęt” wybrałem klawiaturę Apple, a w zakładce „Układ klawiatury”klikamy „Dodaj”

Wybrałem język „Polish”, układ polski.

Po zatwierdzeniu miałem polską klawiaturę. Takiej szopki nie miałem w żadnej dotąd testowanej dystrybucji linuksa. Choć pewnie w jakiś egzotycznych wynalazkach udałoby się natrafić na podobną. Ale Suseł to distro pretendujące do miana user-friedly i linuksowego mainstreamu!

Kicha trzecia.

4. Kamera internetowa.

Mamy rok 2011 – każdy właściwie laptop na rynku ma kamerę internetową. Nie spodziewałem się, żeby w OpenSUSE mogły z tym być jakieś problemy, zwłaszcza, że chcąc doprowadzić do użytku MacBookowe iSight na Mandrivie używałem właśnie pakietów rpm od Susła. Niestety sterowniki nie zainstalowały się automatycznie. Wybrałem je w YaST i zainstalowałem. I… nie działa.

Szczerze mówiąc nie wiem na razie jak to naprawić. Jak znajdę chwilę czasu to się pobawię. Ostatnimi czasy nie korzystam często z komunikatorów, więc nieszczęścia nie ma ale kicha jest.

Kicha czwarta.

Więcej kichów nie pamiętam. Zobaczymy co jeszcze się objawi. System oferuje nowe pakiety, sporo oprogramowania pojawia się tutaj znacznie szybciej niż na Mandrivę (np programy GISowskie – Qgis czy GRASS). Wydaje się być wystarczająco responsywny. Prawdopodobnie zagości u mnie na dłużej. Trudno jednak polecić go całkowitym nowicjuszom w świecie linuksa. Może się okazać, że ilość dziwnych, nietypowych problemów i niedoróbek zwyczajnie ich zniechęci.

——

*) Prawdopodobnie wiąże się to z jakimś problemem na styku mandrivowego GRUBa, a rEFIt. W każdym razie system nie bootuje, mimo, że do tej pory, przez ponad 2 i pół roku użytkowania kolejnych wersji Mandrivy na MacBooku nie miałem z tym żadnych problemów.

**) No wybaczcie Ubu-fani, ale tego się po prostu nie da używać. Ja może jestem konserwatywny, ale wolę mieć prawdziwe konto administratora, a nie sudo. No i taki Inkscape czy Gimp pod Kubuntu mulą przeraźliwie. Po prostu nie idzie na nich nic zrobić. A ja lubię KDE i nie widzę powodu by z niego rezygnować na rzecz Gnoma czy Unity. Kubuntu, które wykorzystuje hasło Friendly Cmputing jest tak toporne, że bez topora się do niego podejść nie da.

Reklamy

10 thoughts on “OpenSuse 12.1 okiem mym

  1. 1.W którym momencie Mageia padakę zalicza? Pojawia się cokolwiek?
    2.To może Slackware? Wydajnościowo najlepszy i z kde.

    • 1. Po prostu nie startuje. Mam Mageię na stacjonarnym kompie z normalnym biosem i tam jest ok. Na MacBooku przez ponad 2 lata kolejne wersje Mandrivy pracowały całkiem nieźle, trzeba było tylko pamiętać, żeby GRUBA instalować na partycji roota. Teraz po instalacji system się zwyczajnie nie bootuje. To się zaczęło jeszcze przy Mandrivie 2010.2. W pewnym momencie botloader przestał działać. Nie wiem, czy to ma związek z nowym rEFIt-em, czy z czymś innym jeszcze. Spędziłem swego czasu kilka dni próbując na różne sposoby z tym walczyć. Na dalszą walkę nie mam czasu.
      2. Slack byłby na pewno ciekawym rozwiązaniem, ale wymagałby ode mnie za dużo pracy włożonej w naukę nowego systemu. A chwilowo nie mam czasu.

      • Czyli live działa? Pewnie masz rację z Grubem, próbowałeś Lilo? Bo dosyć często się zdarza na różnych distrach że pod Grubem padaka a Lilo ok. Nie znam najnowszych wersji ale jeszcze Mandriva2008 miała Lilo w instalatorze. Druga rzecz możesz spróbować bez bootloadera, nie mam teraz pewności ale na 99% Mandriva bootuje się pod warunkiem że partycja systemowa jest na hda1 (zaraz za mbr). Oczywiście to tak opcjonalnie bo pewnie nie będziesz miał czasu.

      • Lilo wypróbowałem. Też coś tam nie poszło, ale już nie pamiętam co bo to z miesiąc temu było. A na hd1 zainstalować nie pójdzie bo w MacBookach to jest partycja zajęta przez EFI.
        Ale dzięki za rady.
        A z czasem to czekam na święta – mam zamiar przez cały tydzień nic nie robić.
        Nic związanego z pracą.

  2. Proponuję spróbować z Xubuntu, naprawdę miły w działaniu i szybki system ( w przeciwieństwie do Ubuntu 11.10 które jest nieużywalne).

    • Wielkie dzięki. Na pewno ma swoje zalety, ale ja jestem wygodnicki – po to mam mocne procesory, karty graficzne i nadwyżki pamięci, żeby mi latały te wszystkie okienka, kostki, podglądy, widżety, gadżety i świecidełka. Bardzo lubię KDE i trudno mi je opuścić. Wiem, że xfce też da się zrobić na ładne, ale do mnie ono nie trafia.

  3. Wiesz Gunther, Suse to świetne distro, ale 11.4, 12.1 to dla mnie porażka, wymieniłbym więcej błędów ale po co? Teraz instaluję Kubuntu. Wybór nie najlepszy, ale obecnie nie znam żadnej sensownej alternatywy z KDE. Ogólnie ostatnimi wydaniami systemów jestem załamany, Jedyne co mi się spodobało to Ubuntu ale za długo nie popracowałem na pogramach z gnome, gdyż po prostu wygląd mi nie pasuje. Choć unity mimo wszystko bardzo przyjemne.

    • Parę jeszcze denerwujących błędów w Suse znalazłem, ale na razie u mnie posiedzi. Z Kubuntu nie mogłem wytrzymać. Muł straszliwy. No i nie dało się pracować na Gimpie i Inkscape.
      Na stacjonarnym kompie jestem bardzo zadowolony z Magei. Bardzo polecam (choć brak niektórych nowszych pakietów – np. Qgis jest w wersji 1.6, digikam w wersji 1,9). Sam system solidny i stabilny. Do tego KDE pracuje na nim na prawdę przyzwoicie.

  4. Zainstalowalem Kubuntu i wywaliłem. Muon- rzekome centrum oprogramowania Kubuntu które nie wyszukuje programów, śmiech na sali. Zainstalowałem przez konsolę appera, wszystko ok, tylko podczas ściągania aktualizacji po prostu zawisł pakiet jakby się instalował w połowie przez ponad pół godziny- przelało to czarę goryczy. Teraz mam Ubuntu, ale chyba przeproszę się z Susem. Mageie miałem chyba betę jak wychodziło pierwsze wydanie- taki fork Mandrivy, szczerze nie zrobił na mnie wrażenia a Mandriva ostatnia też jakoś nie taka.
    W Suse również masz nie w pełni spolonizowanego? Przyznam się że ściągnąłem wcześniej wszystkie spolszczenia, ale np Yast nie był spolonizowany, wpisy w menu również czy ikony programów.
    Dla mnie to nie jest wielki problem… ale razi. Masz to samo u siebie?

    • Niestety tak. Polonizacja *bunciaków, czy Mandrivy-Magei jest zdecydowanie lepsza. YaST spolonizowany mam częściowo. KDE nie wyszukuje programów po polskich nazwach (np. żeby uruchomić kalkulator muszę wpisać calc/kcalc).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s