Dzisiejszy wpis dość nietypowy, bo i sytuacja nietypowa.
Student archeologii z Łodzi, Adam Przybylski został potrącony przez samochód w piątek. W ciężkim stanie trafił do szpitala. Adam potrzebuje licznych transfuzji krwi. Łódzcy studenci archeologii już zaangażowali w akcję oddawania krwi. Jeśli mieszkasz w Łodzi lub w jej pobliżu, zgłoś się do Centrum Krwiodawstwa i oddaj krew na hasło: Adam Przybylski, szpital im. Kopernika w Łodzi. Nie wiem, jak to działa w innych województwach, ale tam na pewno też możecie oddać krew. Ktoś z niej skorzysta.
Nie jest istotna grupa krwi – Adam dostanie tą właściwą. Możesz pomóc!
Tylko jak jest z tym oddawaniem, idziemy do Punktu Krwiodastwa mowimy, ze to dla Adama i to wszystko?>Ja czytałam w swoim akademiku, że trzeba się zgłosić na Uniwersytecką 3, z jakimś kwitkiem…
Nie wiem dokładnie jak to wygląda w tym przypadku, bo jestem chory i ode mnie nie wezmą. Ale zwykle po prostu idzie się do Centrum na Franciszkańskiej i zgłasza chęć oddania krwi. Pani w rejestracji mówi się, że na Adama i już. Kiedyś robiliśmy tak dla przyjaciółki przyjaciółki…
Po oddaniu krwi krwiodawca otrzymuje zaświadczenie które należy dostarczyć do szpitala. My, studenci, się tym zajmiemy. Prosimy jedynie o przyniesienie kwitka do sekretariatu (pok. 212) Intstytutu Archeologii znajdującego się przy ulicy Uniwersyteckiej 3.
Kilka razy oddawałem już krew na hasło, sprawa wygląda następująco:
1. Zgłaszasz się do Centrum Krwiodawstwa na Franciszkańskiej
2. Rejestrujesz się i mówisz, że chcesz oddać krew na hasło: Adam…
3. Odsysają z Ciebie 450 ml życiodajnego płynu
4. Przed wyjściem znów odwiedzasz rejestrację i prosisz o zaświadczenie, że oddałeś/aś krew na podane wyżej hasło
5. Otrzymane zaświadczenie dostarczasz do sekretariatu I A na ul. Uniwessyteckiej 3, pok. 212 (sekretariat przekaże je do szpitala gdzie leży Adam, świstek potrzebny jest lekarzom aby wiedzieli, że ktoś rzeczywiście oddał krew, której ilość musi się zgadzać w banku krwi, nie ważne jaką grupę oddajesz, Adam dostanie taką jaka płynie w Jego żyłach…
6. Ot i cała filozofia…