Sedes Civitatis Konitz

Święta, świętami, a tymczasem niektórzy muszą ciężko pracować. Łukasz Trzciński poddaje właśnie nadzorom archeologicznym jedną z kamienic w Chojnicach. Udało mu się już odnaleźć relikty drewnianej zabudowy, studnię oraz latrynę. Wnętrze latryny na zdjęciu poniżej. A w latrynie:

p3236197

Ta, tak, dobrze widzicie. A gdybyście nie widzieli, to na drugim zdjęciu widać lepiej:

p3236199

Ciekawe kto na tym siedział?

W latrynie, jak to w latrynie, mnóstwo różnych różności:

p3246214

p3246215

Dzbany, tzw. ceramika redukcyjna, wypalana w piecu bez dostępu powietrza, dzięki czemu uzyskuje charakterystyczny szaro – siwy kolor. Te tutaj są dodatkowo uświnione i przebarwione. Dolny jak się zdaje jest „niedoredukowany” – w piecu był zapewne ustawiony w miejscu, do którego dostało się nieco tlenu.

Więcej można byłoby powiedzieć, gdybym zobaczył te gary, ale na razie muszą wystarczyć zdjęcia.

p40264241

Torba skórzana. Ładnie zachowana. Skóra i inne surowce organiczna całkiem dobrze zachowują się w latrynach i warstwach mierzwy odkrywanych w badaniach miejskich. Środowisko beztlenowe sprzyja zachowaniu takich zabytków. Ponoć Profesor Kostrzewski mawiał, że przyszłość archeologii leży w bagnie, mając na myśli rewelacyjne wyniki badań torfowisk Skandynawii i północnych Niemiec. Parafrazując rzec by można, że przyszłość (i teraźniejszość) archeologii średniowiecza i nowożytności leży w g…

Badania nie są zakończone i mam nadzieję, że wkrótce pojawi się tutaj coś więcej na ten temat. Może nawet jakieś konkrety. Warto podkreślić, że Łukasz sam znalazł sobie to stanowisko – prace budowlane rozpoczęto bez nadzorów archeologicznych. Dzięki jego zainteresowaniu i interwencji, wpierw u ekipy budowlanej (która zareagowała przychylnie), zaraz później we właściwym urzędzie konserwatorskim, możliwe będzie zachowanie przynajmniej części archeologicznego dziedzictwa w tym miejscu. Czasami wystarczy się po prostu zainteresować, tym co się wokół dzieje.

Advertisements

9 thoughts on “Sedes Civitatis Konitz

  1. Siedząc od południa nad pracą mgr byłem w podłym nastroju. Po lekturze tego wpisu poprawił mi się humor 🙂 dzięki! Choć może moja przyszłość w związku z wyżej wymienionym wnioskiem nie będzie pachniała fiołkami to i tak mi teraz wesoło 🙂 A Pan Łukasz miał nosa do tego stanowiska, że się tak wyrażę 😉 Wyczuł coś ciekawego na odległość. Pozdrawiam.

  2. Pingback: Badania w Chojnicach trwają « Gunthera miejsce w sieci

  3. Pingback: Koryto (nic o polityce) « Gunthera miejsce w sieci

  4. Znelezio nie ,,Sedes Civitatis Conytz ,a skrzynie stabilizujace…
    grunt /saczki/ pod była wieza brany gdanskiej…

    Na zebranych przeze mnie materiałach o historii naszego miasta opieram się na materiałach z kronik i podan ,jakie dotyczyły naszego miasta.
    W temacie…
    Znalazłem w lokalnej prasie jak uważam znaczące znalezisko.
    Mam na uwadze miejsce po byłej Bramie gdańskiej ,co wynika z umieszczonej poniżej
    Fot.

    Z lustracji proboszcza ,/jaka się zachowała/ znajdujemy opis wspomnianego miejsca .
    Proboszcz wymienia w obok plebani znajdującą się wieże jako ,,Wielka sążni’’,, Ogromnala…’’.
    Jest również wymienione 7 kwater ,które zachowały się z okresu strażnicy rycerskiej.
    Te proboszczowie później wynajmowali.
    Istota tematu jest fakt ze był to ,,stołp ‘’,stad nazwa wielki sążni itd.., który w okresie krzyżackim powiązano z druga dostawiona wieża i te stanowiły w miedzy tymi bramę gdańską już miejskiej warowni.
    Odkrycie w pomieszczeniach budynku /fot/, jaki zajmuje miejsce byłego stołpu wykazuje wiodaco w Chojnicach
    Tz ,,drewniane skrzynie, stabilizowały kamienno-ziemny nasyp trzonu walu .w tym przypadku Stołpu.
    Podobnie znalezisko jest opisywane na Wawelu.
    Cytat.
    Ostatnio zaś w latach 2000 – 2006), podczas prac archeologicznych przeprowadzonych u stóp baszty Złodziejskiej – nad Smoczą Jamą, w obrębie baszty Sandomierskiej oraz w piwnicach dawnego budynku seminarium duchownego, położonego na zachodnim skraju Wawelu. Odsłonięto wówczas zwęglone fragmenty słupów palisady oraz belek drewnianych skrzyń, które stabilizowały kamienno-ziemny nasyp trzonu wału.

    Wał zachował się w postaci nasypów wzmocnionych palisadą i konstrukcją skrzyniową oraz warstw ziemi z bardzo wyraźnymi śladami pożaru.
    Odkrycie w Chojnicach ,jak na wykazanych fot. ,,na terenie Bunkra Skaji’’ jest w tym znaczeniu i zachowuje dobra strukturę.
    Inny cytat do porównania
    Przeprowadzone w r. 2003 badania w piwnicach baszty Sandomierskiej przyniosły jednak niespodziewany wynik.
    W dwóch poziomach stratygraficznych odkryto ślady nie związanych ze sobą ścian zbudowanych z pionowych belek. Prawdopodobnie stanowiły one pozostałości dwóch następujących po sobie wałów – starszego i wkopanego w jego relikty wału młodszego.
    Starszy był złożony z ilastego nasypu oraz palisady, która mogła stanowić zasadniczy element konstrukcji plecionkowej wewnętrznej ściany wału lub była drewnianą kurtyną obronną z pomostem dla straży, biegnącym od jej wewnętrznej strony (podobnie, jak w przypadku najstarszych wczesnośredniowiecznych fortyfikacji krakowskiego podgrodzia, tzw. okołu). Starsze umocnienia nie noszą, przynajmniej we wspomnianym wykopie, śladów gwałtownego zniszczenia. Stąd wniosek, że zostały przebudowane. Wykorzystano je jako podstawę, na której osadzono skrzynie z dębowych belek, łączonych na zrąb, wypełnione ziemią, piaskiem, iłem, kamieniami. Stanowiły one trzon wału młodszego, który od strony wnętrza grodu był umocniony palisadą, powtarzającą przebieg starszego rozwiązania. Ten młodszy wał uległ gwałtownemu zniszczeniu w czasie pożaru.
    Opierając się na materiałach z okresu palatynatu ,jaki nastal w okresie powstającego panstwa Piastow podobnie ,jak w Krakowie ,tak w Chojnicach musze się odnieść do tego okresu
    Cyt.
    Adolf Szyszko–Bohusz, który kontynuował badania wymienionych obiektów; ponadto odkrył pozostałości romańskiego palatium książęcego przed północną elewacją pałacu (1921)
    odkrycie reliktów wczesnośredniowiecznego wału obronnego

    Chojnice również z racji położenia stanowiły osobliwy palatynat .Tym był /podanie Jerzy Holender /palatyn Magnus.
    Był on z racji rangi po ojcu /znaczącym księciem anglosaskim /,jak przedstawia autor publikacji,
    /o tej wyślę do pana zwiazly komentarz o będącym na usługach książąt piastowskich palatyna na Pomorzu w godności Magnusa.
    Z racji niestabilnej polityki w tym rejonie ,był on ,jako napływowy ,jedynym uznanym przez Książąt Piastowskich i Sobiesławów palatynem /gospodarzem strażnicy/na spornych terenach.

    Umieszczone fot. wykazują drewniane skrzynie jakie stosowano przy wzmocnieniu gruntu.
    Nie jestem upoważniony do oceny tego typu odkrytego materiału ,jako archeolog…
    Materiał oparty na opinii biegłych chciałbym wciągnąć do prowadzonego przeze mnie znaczącego opisu o osadzie chojnickiej.

    Che wrócić również do odkrytego w trakcie realizacji budowy Sali gimnastycznej fragmentu muru.
    Wiem ze mój upor jest słuszny ,musi jednak zawierać podobne potwierdzenie ,jak wspomniałem powyżej w społecznym odniesieniu.
    Warownie ,w tym miejskie powstawały na obwałowaniu. Były z postępem wzmacniane
    Jak w poniżej opisie .
    Cytat.
    Krakow
    W badaniach nad Smocza Jamą (odsłonięto relikty budowli romańskich) oraz nowożytnych fortyfikacji kleszczowych, a także badania wczesnośredniowiecznych oraz „gotyckich” obwałowań w wielu punktach na krawędzi wzgórza.

    Prace archeologiczne są kontynuowane, towarzysząc zazwyczaj działaniom budowlanym i modernizacyjnym, prowadzonym w różnych rejonach wzgórza. Na ujawnienie czekają jeszcze m.in. pozostałości pałacu biskupiego i zabudowy monasterium kanonickiego, romańska faza kościoła Św. Jerzego oraz pozostałości obwałowań z XI–XII wieku.

    Odsłonięto poziomy pochodzące z okresu budowy (warstwy zaprawy i okrzesków wapiennych), użytkowania (bruki i wylewka zaprawy ?) oraz zniszczenia (gruz kamienny przemieszany z zaprawą zawierający także charakterystyczne romańskie wapienne ciosy) romańskiej rotundy wzniesionej w 2. połowy lub pod koniec wieku XI. Najpewniej stanowiła ona cześć tzw. zespołu palatialnego, złożonego z budowli sakralnej (kościoła z emporą) i świeckiej (mieszkalno-reprezentacyjnej). Tego typu zespoły architektoniczne są w Polsce znane między innymi z Ostrowa Lednickiego, Giecza, Przemyśla.

    Rotunda z emporą oraz towarzyszący jej budynek mieszkalny – pałac, którego narożnik, jak początkowo domniemywano, odkryto pod fundamentem gotyckiego muru obronnego, wznosiły się na południowym skraju wawelskiego wzgórza, u stóp wczesnośredniowiecznego wału obronnego. Kościół istniał do początku 2. połowy w. XIII, kiedy to został zburzony i przykryty nasypami wczesnogotyckiego wału obronnego, wzniesionego przez Bolesława Wstydliwego.

    Ostatnio zaś w latach 2000 – 2006), podczas prac archeologicznych przeprowadzonych u stóp baszty Złodziejskiej – nad Smoczą Jamą, w obrębie baszty Sandomierskiej oraz w piwnicach dawnego budynku seminarium duchownego, położonego na zachodnim skraju Wawelu. Odsłonięto wówczas zwęglone fragmenty słupów palisady oraz belek drewnianych skrzyń, które stabilizowały kamienno-ziemny nasyp trzonu wału.

    Na grzastkim terenie jakie stanowi chojnickie odkrycie na pewno były wały ,jak podawane w każdej z tego typu i z okresu warowni .
    Początki stanowiły nasypy i tu nie ma wyjątku, zarówno w Chojnicach ,jak w Krakowie co wynika z podanego okresu.

    Przeprowadzone w r. 2003 badania w piwnicach baszty Sandomierskiej przyniosły jednak niespodziewany wynik.
    W dwóch poziomach stratygraficznych odkryto ślady nie związanych ze sobą ścian zbudowanych z pionowych belek. Prawdopodobnie stanowiły one pozostałości dwóch następujących po sobie wałów – starszego i wkopanego w jego relikty wału młodszego.
    Starszy był złożony z ilastego nasypu oraz palisady, która mogła stanowić zasadniczy element konstrukcji plecionkowej wewnętrznej ściany wału lub była drewnianą kurtyną obronną z pomostem dla straży, biegnącym od jej wewnętrznej strony (podobnie, jak w przypadku najstarszych wczesnośredniowiecznych fortyfikacji krakowskiego podgrodzia, tzw. okołu). Starsze umocnienia nie noszą, przynajmniej we wspomnianym wykopie, śladów gwałtownego zniszczenia.
    Stąd wniosek, że zostały przebudowane. Wykorzystano je jako podstawę, na której osadzono skrzynie z dębowych belek, łączonych na zrąb, wypełnione ziemią, piaskiem, iłem, kamieniami. Stanowiły one trzon wału młodszego, który od strony wnętrza grodu był umocniony palisadą, powtarzającą przebieg starszego rozwiązania. Ten młodszy wał uległ gwałtownemu zniszczeniu w czasie pożaru.

    Wnioski z dotychczasowych badań zostały potwierdzone wynikami najnowszych odkryć wału obronnego, dokonanych w r. 2006 w piwnicach dawnego budynku Seminarium Duchownego na zachodnim skraju Wawelu. Jako obronnych.
    Są to pierwsze tak wyraźne ślady istnienia prawdopodobnie dwóch kolejno po sobie następujących wałów.

    Fot.z Krakowa Śladowe ,,Relikty’’ wczesnośredniowiecznego wału obronnego odkryte w piwnicy baszty Sandomierskiej.
    ,,Odkryte relikty Chojnickie
    sa w doskonałym stanie’’
    patrz fot.

    Mur przyległy do obiektu szkolnego jest na tych fot. malo widoczny lecz pozostał i ma być zachowany w niedorzecznej wizualizacji. Zatem umieszczanie tego na fot nie jest konieczne.
    Myślę ze te zestawione w scalonej tradycji Krakowa i Chojnic i w podobnie okresu odkrycia naniosą nowe spojrzenie na mury wschodnie w Chojnicach.

    …prócz ziemnych i murowanych fortyfikacji dodatkowe umocnienie stanowiły dwie budowle bramne, wzniesione na obu krańcach wału. Przez połową XVI wieku zachodnia budowla bramna została przekształcona w basteję, zaopatrzoną w strzelnice i stanowiska dla dział.
    …bastion uszaty, chroniący głównie drogę dojazdową w Chojnicach nazywany jest ,,basztami przyczółkowymi’’.
    Uważam ze przypadku podanym wyżej również jest konieczność stosowania sączków /drenu /,jak w podanym wyżej przykładzie tematowo przedstawionych drewnianych skrzyń.
    Proszę o ocena umieszczonego materiału. Bez fachowej oceny załączony materiał nie stanowi dla mnie wartości.
    Z poszanowaniem
    Eug. Kazmierczak

  5. Szanowny Panie Eugeniuszu,
    Doceniam Pański entuzjazm w kwestii poszukiwań archeologicznych i historycznych związanych z dziejami Chojnic. Wspaniale, że ma Pan mnóstwo pomysłów, ale:
    – uprzejmie proszę o nie pisanie tak długich postów. To nie jest miejsce by zamieszczać tak rozległe elaboraty. proponuję by założył sobie Pan własnego bloga i tam publikował swoje interpretacje rzeczywistości. Ostrzegam, że kolejne posty mogą zostać przeze mnie zablokowane.
    – Na zdjęciach nie ma żadnych skrzyń, ani saczków. To jest, za przeproszeniem, kibel. A w nim szczątki deski klozetowej. Takich średniowiecznych i nowożytnych latryn odkryto w ostatnich badaniach kilka. I nie jest to nic nadzwyczajnego. Podobne konstrukcje spotyka się we wszystkich średniowiecznych miastach, nie tylko na Pomorzu. W Krakowie też są. I są niewątpliwym świadectwem tego, że ludzie średniowiecza też potrzebowali od czasu do czasu pójść tam, gdzie nawet królowie chadzali piechotą. proszę uwierzyć – średnio rozgarnięty archeolog potrafi odróżnić latrynę od skrzyniowej konstrukcji wału.
    – W Chojnicach nie odnaleziono dotąd żadnych reliktów drewniano-ziemnych umocnień z okresu przedkrzyżackiego. W ogóle żadnych umocnień sprzed okresu budowy gotyckiego muru w XIV wieku. W ogóle ślady starszego osadnictwa są mizerne. Zaledwie kilka skorupek z XIII wieku. Proszę odważnie spojrzeć w oczy prawdzie – nie było w Chojnicach istotnego osadnictwa przed założeniem tutaj miasta przez krzyżaków. Żadnej osady z wałami, ani nawet bez wałów. Jeśli pan ma odmienne zdanie to zaprzecza pan wynikom wieloletnich badań archeologów, ale także wynikom analiz dendrochronologicznych, których dla Chojnic wykonano już całkiem dużo. Najstarsze daty dotyczą wyłącznie XIV wieku.
    – Pomysł łączący znanego z kroniki Galla komesa Magnusa, z synem angielskiego władcy Harolda II, pokonanego przez Wilhelma Zdobywcę jest fascynujący, ale słabo udowodniony. A już łączenie tegoż Magnusa (który był komesem Śląska, ewentualnie później Mazowsza) z Chojnicami to są po prostu niczym nie poparte wymysły.

    • Jak wynika z samego wpisu torebka została znaleziona w wypełnisku latryny.
      Chronologia to 2 połowa XIV wieku, ewentualnie 1 połowa wieku XV.
      Łukasz się chyba zgodzi?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s