Da się. Problemów większych nie ma.

Co działa “out of box”?
- prawie wszystko, poza tym co nie działa
- Compiz bez większych problemów, choć, żeby oglądać video trzeba go wyłączyć (efekt karty GMA X3100?)
Czego nie udało mi się zmusić do działania?
- iSight – ale ponoć się da;
- Wi-Fi – ściślej AirPort – zainstalowałem sterowniki windowsowe pod ndiswraperem, ale niestety – sieć jest wykrywana, lecz połączenie nie jest realizowane. Działa za to połączenie przez kabel lub (i) modem speedtouch z neostrady. Ukazały się linuksowe sterowniki broadcom obsługujące urządzenie z Maka, lecz niestety ich kompilacja u mnie wywalała błędy…
- gesty na applowym padzie – ponoć da się to załatwić jednym wpisem. Na razie nie miałem czasu, zwłaszcza, że uzywam myszy.
Sprzęt: MacBook z Core2Duo Santa Rosa, 2 Gb RAM i i karta graficzna Intel. Niestety nie jest to najnowsza wersja z NVidią i w aluminiowej obudowie, ale i tak jest ok. Największa zalety to długa praca na baterii (przewyższająca wszystkie moje dotychczasowe laptopy), niewielkie wymiary (ekran 13,3 cala) i masa, co umożliwia wygodne podróżowanie.
Jak zainstalować? Instalacja systemu nie jest skomplikowana, choć wymaga kilku dość specyficznych działań. Cóż zrobić po kolei?
1. Zaopatrz się w rEFIt i zainstaluj w Maku, dokładnie tak samo jak instaluje się wiekszość oprogramowania w tym systemie.
2. Użyj BootCamp do stworzenia partycji Windows. Nie musisz przechodzić przez całą procedurę. Zakończ w momencie stworzenia partycji. Pamiętaj, że musisz przeznaczyć na nią tyle miejsca ile chcesz mieć na cały linux (u mnie 40 Gb).
Maki nie mają BIOSu, tylko EFI. Oprócz rozliczych zalet powoduje to pewne ograniczenia: na Maku mogą być tylko cztery partycje. Jedną zajmie EFI, drugą sam MacOS, trzecią linux, a czwartą… Z czwartą miałem pewne problemy, o czym więcej później.
2. Kiedy stworzysz partycję, włóż do napędu płytę z Linuksem. Ja wybrałem Mandrivę 2009 One. Ważne jest by była to płyta typu Live, nagrana na CD. Uruchom ponownie komputer.
3. Uruchamiając komputer masz dwie opcje: trzymaj wciśnięty klawisz C, wówczas komputer automatycznie zabootuje płytę, lub poczekaj do pojawienia się ekranu wyboru systemu rEFIt i wybierz ikonę pingwina. Po uruchomieniu systemu przejdź do trybu instalacji na twardym dysku.
4. W trakcie instalacji wybierz opcję ręcznego podziału na partycje. Ważne jest by system zainstalować w całości na jednym dysku. Próby stworzenia spod Mandrivy partycji dla SWAP lub /home zwykle się nie powiodą. Próby wykorzystania np. gparted np. spod Ubuntu uruchamianego w trybie Live powodują zepsucie tablicy partycji. Prawdopodobnie odpowiedzialny jest za to BootCamp.
Możesz spróbować podejść do problemu tworzenia partycji inaczej. Pod MacOS użyj programu Narzędzie Dyskowe (disc util) i zmniejsz partycję zawierającą system. Nie twórz jednak żadnych innych partycji pod makiem. Użyj do tego gparted. Polecam stworzenie dwóch partycji: jednej dla systemu (/), drugiej dla uzytkownika (/home). Pomiń SWAP.
W trakcie instalacji będziesz spytany o miejsce załadowania GRUBa. Wybierz sda3 (a więc miejsce, gdzie trzymasz linuksa).
5. Po instalacji Mandrivy prawdopdobnie nie wysunie ci się automatycznie płyta i nie zamknie się tryb Live. Zrób to przytrzymując przycisk zasilania laptopa. Płytę wysuniesz po odpaleniu systemu.
Uruchom ponownie komputer i z rEFIt wybierz ikonę z Pingwinem. Pojawi się GRUB, który uruchomi system.
5. Teraz powinieneś załatwić sprawę SWAPu. Ponieważ brakuje ci odpowiedniej partycji, dobrze jest stworzyć plik wymiany, który ją zastąpi. Przepis znalazłem na wiki Ubuntu, wystarczy dostosować go do normalnego sposobu zarządzania uprawnieniami administratora. Wpisz poniższe w konsoli:
dd if=/dev/zero of=/swapfile bs=1024 count=2048000
mkswap /swapfile
swapon /swapfil
Edytuj fstab. Możesz to zrobić w Midnight Commander: zainstaluj go w systemie (su, urpmi mc), wejdź do niego (komenda mc, jako root), odnajdź fstab (w katalogu /etc), wybierz opcję edycji i dopisz tam:
/swapfile swap swap defaults 0 0
I tyle. Możesz wykorzystać inne porady z wiki Ubuntu i szperać po sieci. Jeśli uda mi się znaleźć nieco czasu by załatwić to co nie działa, to na pewno coś dopiszę.
Generalnie w tej chwili najlepsze wsparcie na Maki ma chyba właśnie Ubuntu. Z tego co piszą na ich stronach, to bez większych problemów instaluje się sterowniki do AirPorta, kamerę iSight i inne elementy. Być może spróbuję, choć za Ubuntu nie przepadam…
Acha – wybaczcie jakość zdjęć. Niestety są telefonowe.