Romański kościół w Skrzyńsku

1 06 2009

Dzisiaj otrzymałem przesyłkę, w której była nowiutka, pachnąca drukiem i magazynami Poczty Polskiej książka p.t. Architektura romańska w Polsce. Nowe odkrycia i interpretacje, pod red. T. Janiaka, z Muzeum Początków Państwa Polskiego. Książka jest zbiorem artykułów będących drukowaną wersją wystąpień z konferencji, która odbyła się w Gnieźnie, w zeszłym roku, a której poświęciłem jeden z pierwszych wpisów na blogu. Z książeczki cieszę się podwójnie – po pierwsze jak już przeczytam wszystkie 6 książek, które równolegle teraz czytam, to będę miał co robić (703 strony!); po drugie wydano komunikacik o odkryciach w Skrzyńsku. Skoro są już opublikowane mogę te odkrycia tutaj skrótowo zaprezentować.

To nie są odkrycia archeologiczno – wykopaliskowe, raczej krajoznawcze. Ale sądzę, że i tak ciekawe. Doszło do nich w 2005 r., w czasie wycieczki krajoznawczej do Skrzynna, Skrzyńska, Przysuchy i okolic, a właściwie w trakcie zbierania materiałów do pracy doktorskiej. Okazało się, że na terenie kościelnym leżą sobie spokojnie dwa romańskie kapitele kostkowe i średniowieczna (?) chrzcielnica kamienna, a w ścianach kościoła odsłonięto kamienne wątki murów z wtórnie użytymi romańskimi ciosami oraz dwie płyty nagrobne, nawiązujące do typowego w XII – XIII wieku przedstawienia z krzyżem, tzw. crux immissa (z Polski podobne egzemplarze znane są z Inowłodza, Tarczka, Krakowa i Starego Zamku. W 2007 r. relikty były dokumentowane przeze mnie i przez dr Zbigniewa Lechowicza z ROBIDZ w Łodzi. W 2008 r. przeprowadzono także analizy materiału kamiennego.

Źródła pisane do wczesnośredniowiecznych dziejów Skrzynna są stosunkowo nieliczne. Informują nas jednak o istnieniu tutaj grodu, który wymieniony został, obok Łęczycy, Sieradza, Spicymierza, Wolborza, Żarnowa i Małogoszczy w tzw. Bulli Gnieźnieńskiej z 1136 r. opisującej uposażenie arcybiskupstwa gnieźnieńskiego. Nieco wcześniejsza jest data 1124 r., którą podaje Długosz w swoich Rocznikach. Wówczas to Bolesław Krzywousty podarować miał Skrzynno Piotrowi Włostowicowi. Dalsze przekazy źródłowe dotyczą dopiero XIII w., są to dokumenty Konrada Mazowieckiego zwalniające mieszkańców wsi biskupstwa poznańskiego położonych pod Sochaczewem, Czerskiem i Skrzynnem od opłat i posług książęcych w 1231 r. oraz podobne zwolnienie dotyczące wyłącznie wsi per districtum Scrin.4 W 1280 r. Skrzynno posiadał Przemysł II, który zamienił je z księciem pomorskim Mszczujem II na Wyszogród. Po śmierci Mszczuja, w 1294 r. Skrzynno nadał opactwu cystersów w Sulejowie książę Władysław Łokietek6, zaś w 1368 od opatów wydzierżawił je Kazimierz Wielki. Rekonstrukcję dziejów miejscowości utrudnia znacząco problem identyfikacji wymienianego w źródłach „Scrina” z istniejącymi w terenie lokalizacjami. Mamy bowiem dzisiaj do czynienia z dwoma, położonymi w odległości ok. 5 km od siebie miejscowościami o zbliżonych nazwach: Skrzynnem i Skrzyńskiem. Sytuacja ta sięga dowodnie późnego średniowiecza. Już Jan Długosz informuje nas, że Piotr Włostowic ufundował kościoły „w jednym i drugim Skrzynnie”. Stan ten ilustruje także Liber Beneficiorum Jana Łaskiego, wedle której istniał w początkach XVI wieku „Skrzyn” (dziś Skrzynno) – miejscowość z murowanym kościołem św. Szczepana, w którym prawo patronatu dzielili lokalni przedstawiciele rodu Łabędziów z opactwem sulejowskim oraz „magna Skrzyn” (czyli dzisiejsze Skrzyńsko) z kościołem murowanym św. Wojciecha, w którym patronat należał wyłącznie do Łabędziów. W historiografii utrwalony jest pogląd o tym, iż do Skrzynna przeniesiono książęcy zarząd nad okręgiem grodowym, w momencie przekazania Skrzyńska Piotrowi Włostowicowi.
Kościół w Skrzyńsku, którego powstanie przypisał Długosz Piotrowi Włostowicowi, w swojej obecnej późnobarokowej kreacji jest fundacją Karola Szydłowskiego, starosty uszyckiego. Powstał w latach 1760 – 1768, a jego konsekracja odbyła się w 1816 r. W roku 1909 – 1910 dokonano w nim podwyższenia wież, według projektu Jarosława Wojciechowskiego. Jest to obecnie jednonawowa świątynia, o trójprzęsłowym korpusie z parą kwadratowych w planie wież od południowego wschodu, flankujących główny portal z herbem Lubicz fundatora. Prezbiterium, węższe od nawy, pomieszczone w północno – zachodniej części świątyni, jest prosto zamknięte i poprzedzone dwoma przybudowanymi do nawy aneksami mieszczącymi kaplice, zakrystię i składzik.

dsc06661

Wymienione wyżej pozostałości kościoła romańskiego odkryto w trakcie prac porządkowych i wymiany tynków w kościele na początku XXI w. Zdecydowano się wówczas odsłonić i wyeksponować kamienne wątki oraz zaprezentować detale pozyskane z rozbiórki późnobarokowego (?) muru kościelnego. Należy jedynie żałować, że nie przeprowadzono przy tej okazji dokumentacji architektonicznej wątków murów, która być może pozoliła by wyjaśnić tajemnice budowy kościoła.

dsc06689

Kapitel I to prosty, kostkowy kapitel romański o nieco przysadzistych, „leżących” proporcjach. Wymiary abakusa wynoszą ok. 54 x 54 cm, wysokość 6 cm. Wysokość kapitela to 35 cm. Ścianki tarczy kapitela nie zakreślają pełnego półkola i mają wysokość 21 cm. Poniżej znajduje się wałek, o profilu zbliżonym do półkolistego, obtłuczony przy jednym z narożników. Ślady na głowicy sugerują, iż trzon związanej z nią kolumny miał zapewne średnicę około 35 cm.

dsc06685

Kapitel II ma zbliżone wymiary i kształt. Jest również kostkowy, o podobnych do poprzedniego, nieco przysadzistych proporcjach. Wymiary abakusa to 54 x 54 cm, zaś wysokość 6 cm. Cała głowica ma wysokość 35 cm. Także i tutaj tarcza nie zakreśla pełnego półkola, stanowiąc jego wycinek i ma wysokość ok. 25 cm. Na krawędziach tarczy widoczne są wyraźne ślady obróbki dłutem, tzw. rant, o szerokości ok. 1,5 cm. Pola pomiędzy tarczami mają charakterystyczny, wysklepiony kształt, przypominający nieco szpony, jakie spotyka się w bazach kolumn romańskich. Poniżej kostki głowicy znajduje się wałek o profilu półkolistym. Powierzchnię styku kapitela z trzonem kolumny odcięto od reszty wałka wyraźnym rowkiem o szerokości i głębokości nie przekraczającej 1 cm. Sam trzon miał zapewne średnicę 35 – 37 cm.

dsc06666

Płyta I – wmurowana w ścianę północno – zachodnią dzisiejszego kościoła, w odkrywkę pomiędzy wieżą fasady zachodniej a lizeną. Obserwowana długość to 1, 45 m (niestety część płyty przykryta jest tynkiem), szerokość zaś 0, 47 m. Na płycie znajduje się stosunkowo płytki, wypukły relief przedstawiający krzyż, o proporcjach łacińskich, jednak o rozszerzonych na kształt krzyża maltańskiego ramionach. Długość krzyża to 0, 63 m, zaś szerokość 0, 36 m.

dsc06669

Płyta II wmurowana jest w tą samą ścianę kościoła co poprzednia, pomiędzy lizeną, a występem muru kaplicy. Zachowana długość płyty to 0, 97 m, zaś obserwowana szerokość 0, 55 m (część przykryta jest tynkiem, jednak symetria w położeniu śladów reliefu wskazuje na to, że całkowita szerokość jest niewiele większa). Płyta przed wmurowaniem została wtórnie opracowana kamieniarsko. Widoczne są ślady skutego krzyża o łacińskiego, z rozszerzonymi, jak w krzyżu maltańskim ramionami, o wymiarach 0, 35 x 0, 21. U podstawy krzyża widoczne są dwie równoległe ryte niezbyt starannie linie, które mogą być śladami podstawy krzyża, choć prawdopodobnie mają wtórny charakter. Na powierzchni płyty widoczne są też ślady tzw. świdra ogniowego.

Kolejnym elementem kamieniarki średniowiecznej (?), jest chrzcielnica. Ma formę niewielkiej kolumny o kolistym przekroju i średnicy trzonu 35 cm (a więc zbieżnej z rekonstruowaną średnicą trzonów kolumn romańskich), zakończonej kielichem o średnicy 46 cm. Kielich oddzielony jest od trzonu wałkiem o trapezowatym profilu, o wysokości 8 cm. Głębokość niecki na wodę wynosi 14 cm, zaś jej średnica 37 cm. Podstawę chrzcielnicy stanowi rodzaj prostej bazy, w formie plinty o profilu trapezowatym, wysokości 15 cm i kwadratowej podstawie o boku 43 cm. Całość ma wysokość 96 cm. Na podstawie cech stylistycznych nie sposób precyzyjnie określić datowania chrzcielnicy. Jej powstanie należałoby chyba postrzegać w szerokich ramach, między XII a XIV/XV wiekiem, choć ostatecznie nie można wykluczyć, iż jest to wytwór niewprawnego, „ludowego” twórcy z okresu nowożytności.

Pełne informacje, wraz z analogiami podane są we wzmiankowanej na początku publikacji: Z. Lechowicz, J. Sikora, Jeden z siedemdziesięciu (?). Relikty budowli romańskiej w Skrzyńsku, [w:] Architektura romańska w Polsce. Nowe odkrycia i interpretacje, red. T. Janiak, Gniezno 2009, s. 573-585.

Dlaczego cała sprawa jest interesująca? Otóż w Skrzyńsku od lat poszukiwano romańskiego kościoła fundacji Piotra Dunina (pisanego “ze Skrzynna/Skrzyńska”). Relikty nie pozwalają na precyzyjne określenie chronologii, ale nie stoją też w sprzeczności z sugestią o piotrowej genezie kościoła. Dalsze badania planowane w tym miejscu mogłyby potwierdzić taką interpretację, a gdyby tak się stało mielibyśmy do czynienia z materialnym świadectwem po jednej z najwybitniejszych postaci polskiego średniowiecza, któremu legenda przypisywała wzniesienie 70 kosciołów i 30 klasztorów.





Cóż, że ze Szwecji (czytaj: Danii)

25 03 2009

W sprawach rodzinnych przebywam ostatnio w Szwecji, a ściślej Skanii, czyli południowo – zachodniej części kraju, która w średniowieczu była częścią Danii. Nawet wyjazd w rodzinnych sprawkach można jednak wykorzystać do odwiedzania nowych miejsc i poznawania lokalnej [średniowiecznej] kultury. Nie omieszkałem więc wstąpić do Lund i odwiedzić najwspanialszą w północnej części Europy romańską katedrę:

dsc09043

Tak wygląda od wschodu.

dsc09050Tak we wnętrzu…

dsc09071

A tak wygląda imponująca krypta katedry. Szczerze mówiąc to jedna z większych romańskich krypt jakie miałem okazję oglądać.

Całość ma ten niezwykły klimat charakteryzujący potężne budowle katedralna Cesarstwa: od Lombardii i Trydentu, przez cesarskie katedry Nadrenii, po budowle Limburgii (Maastricht) i Saksonii: arkadowa galeryjka w absydzie, rozbudowana artykulacja ścian (szkoda, że w znacznej mierze dzieło 19 – wiecznych konserwatorów), rozległa, halowa krypta. Piękne! Aż trudno uwierzyć, że powstało na dalekiej północy. Ale w końcu znaczenie Lund było nie do przecenienia.

O Lund może jeszcze coś napiszę. Dziś odwiedziłem Roskilde, z niezwykłą wczesnogotycką ceglaną katedrą i muzeum okrętów Wikingów oraz Kopenhagę. Zdjęcia na razie w RAWach, w aparacie. Powinno wystarczyć jeszcze czasu na Trelleborg i Malme. Zobaczymy. No i poluję na kilka książek, ale jak znaleźć właściwy antykwariat, jak nie ma na to czasu?

Aha – widziałem na żywo “Myszkę Miki“. To maleństwo! Ma jakieś 2,5 – 3 cm długości. Na zdjęciu wygląda na większe…





Kościół klasztorny w Gernrode

21 10 2008

Klasztor i kościół św. Cyriaka w Gernrode powstał w wyniku fundacji margrabiego Gerona, tego samego, który był swego rodzaju protoplastą legendarnego Popiela – w 928 r. zorganizował ucztę na którą zaprosił 30 plemiennych naczelników słowiańskich (serbskich i łużyckich), podczas której wszyscy zostali otruci. Gero według Thietmara miał uzyskać od papieża relikwie św. Cyriaka. Znalazły one swoje miejsce w klasztorze poświęconym świętemu. To z czasów Gerona pochodzi zasadnicza część budowli. Kolejne akce budowlane miały miejsce w XII i XIII stuleciu. W XIX wieku poddany został zabiegom renowacyjnym pod kierownictwem wzmiankowanego już tutaj Ferdynanda von Quasta.

Kościół jest trójnawową bazyliką z transeptem. Kwadratowe prezbiterium zakończone jest absydą i zaopatrzone w kryptę. Absydy wzniesiono też na zakończeniach naw bocznych. W ramionach transeptu pomieszczono empory wsparte na czterech kolumnach. Empory otwarte na nawę główną romańskimi przezroczami pomieszczono też ponad nawami bocznymi. Część zachodnia ukształtowana jest w formie westwerku, flankowanego dwoma okrągłymi wieżami, zakończonego absydą mieszczącą kryptę.

Widok kościoła od wschodu. Widoczny na zdjęciu bogaty portal to… dekoracja filmu, który kręcono właśnie w Gernrode…

Krypta wschodnia kościoła. Jest to budowla oparta na czterech kolumnach, a właściwie czworobocznych filarach i przykryta krzyżowym sklepieniem. Stanowi najstarszy na terenie Niemiec przykład krypty halowej.

Przestrzeń podemporowa w południowym ramieniu transeptu. Obie empory ukształtowano bardzo podobnie, tworząc pod trybunami pomieszczenia mieszczące kaplice, wsparte na czterech kolumnach i sprawiające wrażenie dodatkowych krypt.

Westwerk kościoła ukształtowany został w trakcie XII wiecznej, już w pełni romańskiej przebudowy kościoła.

***

Z okresu tej przebudowy pochodzi też zachodnia krypta kościoła – halowa, wsparta na sześciu kolumnach i przykryta krzyżowym sklepieniem.

***

Wnętrze kościoła w kierunku wschodnim – widok na część prezbiterialną. Widoczny portal prowadzący do schodów wiodących do krypty. Malowidła pochodzą z XIX wieku.

***

Wnętrze kościoła. Widoczne empory nad nawami bocznymi. Bałagan w kościele to efekt dziwnych inwestycji podjętych przez miejscowego pastora (kościół należy obecnie do parafii luterańskiej). Otóż w czasie mojego pobytu budowano konstrukcję zasłaniającą XII wieczny Grób Pański. Wewnętrzne sanktuarium wzniesiono na planie kwadratu i bogato ozdobiono dekoracją rzeźbiarską, różniło się znacząco od tych z Magdeburga i Akwilei. Niestety, dzięki tym pracom nie mogłem jej zobaczyć…

Widok kościoła od strony południowej. Widoczne częściowo zachowane romańskie krużganki z 3 ćwierci XII wieku.

Wejście do kościoła jest płatne – to koszt 1 euro. Żeby robić zdjęcia należy zapłacić kolejne 5 euro. Zapewne teraz, po wzniesieniu tajemniczej konstrukcji wokół Grobu Pańskiego, jego zwiedzanie kosztować będzie nieco więcej.

W ramach rekompensaty za usuniete zdjęcia wnętrza zamieszczam kilka fotek z zewnątrz (które mam nadzieję niczyich praw już nie naruszają, jeśli tak jest to usunę cały wpis – Pani Edyto liczę, że w razie czego zostanę pouczony)

DSC06789

Widok od północnego wschodu.

DSC06824

Fryz.

DSC06827

Detal.





Halberstadt

6 10 2008

Nazwę Halberstadt po raz pierwszy zanotowano z okazji odwiedzin Karola Wielkiego w tym miejscu, w roku 804. Już 23 lata później stało się ono siedzibą biskupią. Budowę obecnej katedry rozpoczęto w XIII wieku, w roku 1236. Nie jest to jedyny zabytek w tym mieście – warto je odwiedzić, po drodze z Magdeburga do Quedlinburga. Trzy główne zabytki miasta: kościół św. Marcina (i położony obok rynek z ratuszem), katedra i kościół NMPanny położone są w jednej linii, stosunkowo blisko siebie.

Kościół św. Marcina, to dwuwieżowa budowla halowa z XIV wieku. Najważniejszym elementem wyposażenia wnętrza jest wspaniała, gotycka chrzcielnica z XIV wieku:

Położony nieopodal ratusz to współczesna, nowoczesna budowla, której fasadę ukształtowano nawiązując do stylu gotyckiego, adaptując w niej nieliczne relikty i detale pochodzące ze zniszczonego oryginalnego budynku. Nieopodal stoi duża statua Rolanda, wedle “Pieśni o Rolandzie” rycerza Karola Wielkiego, pochodząca z XV w. Podobne rzeźby stawiano w miastach na terenie cesarstwa, jako świadectwo niezależności komuny miejskiej (najbliższa nam, niestety późniejsza, stoi w Środzie Śląskiej).

Katedra św.św. Szczepana i Serwacego w Halberstadt, wzniesiona została w stylu gotyckim. Jest to trójnawowa bazylika z transeptem i dwuwieżową, wczesnogotycką fasadą zachodnią. Prezbiterium, zamknięte jest trójbocznie i otoczone obejściem (ambitem), pozbawionym typowego w budowlach katedralnych wieńca kaplic (wzniesiono tylko okazałą, osową kaplicę NMPanny, zaś w ścianach obejścia umiejscowiono okazałe nisze, mieszczące pierwotnie ołtarze).

Fasada zachodnia katedry – widoczne wczesnogotyckie formy są zarówno efektem prac XIII wiecznych budowniczych, jak i XIX – wiecznych restauratorów.

Widok katedry od południowego – wschodu.

Wnętrze katedry – widok w kierunku wschodnim. Wertykalizm tej architektury przypomina gotyckie katedry Amiens czy wzorowanej na niej Kolonii. Wrażenia są wspaniałe…

Lektorium w katedrze.

Kościołowi katedralnemu towarzyszy zachowany zespół budynków monasterium kanonickiego, z krużgankiem, i zasadniczo późnoromańskim kapitularzem. W budynkach tych pomieszono bogaty zbiór sztuki średniowiecznej.

Na zachód od katedry położony jest okazały romański kościół pod wezwaniem NMPanny. Jego dzisiejszy kształt pochodzi z XII i XIII wieku oraz rekonstrukcji Ferdynanda von Quasta – znanego niemieckiego architekta i konserwatora zabytków średniowiecznych (w dzisiejszej Polsce efektem jego działań są m.in. zamki w Lizbarku Warmińskim, Reszlu i Malborku). Jest to okazała trójnawowa bazylika z transeptem, dwuwiezową fasadą zachodnią, wieżami wschodnimi przyległymi do transeptu i absydami na zakończeniach naw.

Widok kościoła mariackiego od wschodu. Wnętrze, po puryfikacyjnych zabiegach Quasta, skoncentrowanych na przywróceniu romańskich form architektonicznych, wykorzystywane obecnie przez luteran, określić można jako wyjątkowo ascetyczne:

Nie wyczerpałem bez wątpienia listy zabytków godnych do odwiedzenia w Halberstadt, ale sądzę, że nawet te trzy budowle wystarczą by zachęcić każdego miłośnika średniowiecza do odwiedzin w tym mieście. Zwłaszcza jeśli już przypadkiem znajdziemy się w okolicy. Wejścia do kościołów są bezpłatne, odwiedziny w skarbcu katedralnym kosztują kilka euro. Osobiście polecam.





Torcello – zespół katedralny

2 06 2008

Torcello to nazwa jednej z wysp w rejonie laguny weneckiej. W V – VI wieku stała się ona ośrodkiem napływu osadników ze stałego lądu (m.in. z Akwileji), którzy ściągali tutaj uciekając przed najazdami Wizygotów, Hunów, Ostrogotów i Longobardów. Wkrótce wyspa stała się znaczącym ośrodkiem, podlegającym politycznie egzarchatowi Rawenny. W X w. zamieszkiwało ją około 10 tysięcy osób, znacznie więcej niż pobliską Wenecję. Swoją potęgę Torcello budowało na handlu z Bizancjum oraz produkcji soli pozyskiwanej z salin. Od roku 638 było siedzibą biskupa.

Zmierzch świetności wyspy przyniosło stopniowe osuszanie się terenów laguny, które stały się niedostępnym bagnem. Z czasem większość mieszkańców przeniosła się na pobliskie wyspy: Rialto, Murano i Burano.

W 639 egzarcha Rawenny ufundował kościół katedralny Santa Maria Assunta. Był on przebudowywany w 864 r. oraz rozbudowany w 1008 r. W XI i XII wieku kościół podlegał dalszym przekształceniom. Z tego okresu pochądzą też imponujące mozaiki.

Plan katedry Santa Maria Assunta na Torcello – stan z VII wieku. Dzisiaj zachowany kościół jest zasadniczo podobny do przedstawionego na planie – to trójnawowa, beztranseptowa bazylika kolumnowa, a absydami na zakończeniu nawy głównej i naw bocznych. Interesującym elementem jest niewielka absydiola dostawiona do głównej absydy prezbiterialnej, mieszcząca biskupi tron (podobny element znajduje się w naszym Tumie pod Łęczycą).

Widok zespołu katedralnego od południa. Od prawej strony widać kolejno: kościół Santa Fosca, bazylikę Santa Maria i romańską dzwonnicę.

Zamknięcie wschodnie bazyli z widoczną absydiolą dostawioną do absydy głównej.

Relikty baptysterium towarzyszącego katedrze.

Wnętrze katedry – widok ku wschodowi. Widoczny jest ikonostas, efekt wpływów Bizancjum, oraz fragment mozaiki absydy, przedstawiającej Theotokos. Inna, znana mozaika z Torcello umieszczona jest na zachodniej ścianie wewnętrznej nawy głównej kościoła. To słynne przedstawienie apoteozy Chrystusa i sądu ostatecznego z XII – XIII w.

Nieopodal katedry znajduje się kościół Santa Fosca – znakomity przykład bizantyjskiego stylu laguny weneckiej z XI w. To niewielka świątynia, wzniesiona na planie krzyża, z wydłużonym, trójnawowym prezbiterium, zamkniętym trzema absydami. Bryła kościoła opięta jest wielobocznym arkadowym “obejściem”.

Plan kościoła Santa Fosca.

Widok kościoła od zachodu. Na dalszym planie campanila katedry.

Widok kościoła od wschodu, z dzwonnicy katedralnej.

Wnętrze kościoła – widok ku wschodowi.

Dzisiaj Torcello zamieszkiwane jest ponoć przez zaledwie 20 osób – na wyspie znajduje się tylko kilka domów, oba opisane kościoły oraz dwa niewielkie XIV wieczne pałace w stylu gotyku weneckiego mieszczące muzea. Wszystkie inne budowle (także kościoły i klasztory) zostały rozebrane przez Wenecjan, którzy materiał budowlany wykorzystali do wznoszenia innych obiektów. Dlatego teren wyspy to obecnie w większości podmokłe, niekiedy wręcz zabagnione łąki i jedna przyzwoita, brukowana ścieżka prowadząca do “centrum”. Wejście do Santa Fosca jest darmowe. Zwiedzanie katedry słono kosztuje (bilet łączony, wraz z wejściem na wieżę to 7,5 euro). We wnętrzu nie wolno robić zdjęć – czego pilnuje nie dająca się przekonać obsługa. Na Torcello można dotrzeć tramwajem wodnym z Wenecji, Burano lub z lądu stałego.

Pisząc o Torcello nie można nie wspomnieć o polskiej karcie w badaniach archeologicznych wyspy. Kierował nimi w latach 60. XX wieku prof.  Witold Hensel wraz z prof. Gianpiero Bognettim. W badania zaangażowany byli także prof. Lech Leciejewicz i prof. Stanisław Tabaczyński





Aquileia – zespół patriarchalny

18 05 2008

Akwileja to stare rzymskie miasto, które olbrzymie znaczenie zyskało w okresie późnego Imperium. Już wkrótce po ogłoszeniu edyktu tolerancyjnego w Mediolanie, biskup Teodor z Akwilei zorganizował tutaj ważny ośrodek wczesnego kościoła. Choć Akwileja przeżywała okresy upadku, spowodowane najazdami Wizygotów (401/402 – 408 r.), Hunów (452 r.), Ostrogotów (489 r.) i Longobardów (568 r.) oraz długotrwałym sporem z Grado o miejsce sprawowania władzy patriarszej, znaczenie ośrodka było nadal wysokie. Potęgę ośrodka w XI w. zbudował patriarcha Poppon, potwierdził zaś budując państwo patriarsze (lenno cesarskie) Sieghard. Upadek miasta wiązał się z dominacją wenecką w XV w. Ostatecznie patriarchat zlikwidowano w 1751 r. Dzisiaj w niewielkim miasteczku obok reliktów rzymskich można podziwiać resztki chwały patriarchatu Akwilei.

Zespół biskupa Teodora (zm. 319). Zespół składał się z dwóch kościołów: pierwszy (a) służył najprawdopodobniej zgromadzeniom społeczności chrześcijańskiej (ecclesia), drugi przeznaczony był dla katechumenów – nieochrzczonych, pragnących wstąpić do wspólnoty. Oprócz obu auli, zespół składał się z baptysterium (1) wyposażonym w basen chrzcielny oraz kilku pomieszczeń, w tym sali (2) wykorzystywanej do przeprowadzania bierzmowania (co zwykle następowało jednocześnie z chrztem).

Fragment mozaiki z budowli teodoriańskiej. Przedstawienie dobrego pasterza.

Około połowy IV w., biskup Fortunacjan zastąpił starszy kościół nową bazyliką (a). Była to trójnawowa, kolumnowa budowla, z ołtarzem i podwyższonym chodnikiem (solea). Poprzedzał ją podłużny narteks (przedsionek, 2) i czworoboczne atrium (5). Budowli towarzyszyło nowe baptysterium. Nadal używana była druga teodoriańska aula, aż do końca IV lub początku V w., kiedy także ona została zastąpiona przez nową budowlę. Także tutaj zrealizowano okazałą, trójnawową bazylikę kolumnową (b), z przedsionkiem (3) i zespołem dodatkowych pomieszczeń łączących ją z kolejnym baptysterium. Był to ośmiokątny budynek, z czterema absydami w układzie krzyżowym, mieszczący także ośmiokątny basen chrzcielny.

Kolumny bazyliki północnej z 2 połowy IV w.

Drugie baptysterium zespołu patriarchalnego, z 2 połowy IV w.

Trzecie baptysterium zespołu patriarchalnego z końca IV i początków V w., przekształcone w IX w.

Na miejscu południowej bazyliki, w IX w. patriarcha Maksencjusz wzniósł nową bazylikę, pozostawiając starsze baptysterium (3). Kościół ten w początkach XI w. został przebudowany po wcześniejszych zniszczeniach przez patriarchę Poppona (konsekracja w 1031 r.). Z materiału pozyskanego z rzymskich budowli wzniesiono campanillę – wolno stojącą dzwonnicę (1). We wnętrzu bazyliki zbudowano niewielkie, koliste sanktuarium Grobu Pańskiego (2). Dzisiejszy kościół to w swoim zasadniczym zrębie właśnie budowla Poppona, przekształcona w XIV wieku (dodano gotyckie fryzy oraz ostrołukowe arkady międzynawowe i drewniane sklepienie). W XV w. dokonano przekształceń prezbiterium (pozostawiając jednak starsze, romańskie mury magistralne, sklepienie i freski).

Zespół patriarchalny. Na pierwszym planie budynek baptysterium połączony z położoną dalej bazyliką.

Bazylika patriarchalna – widok wnętrza ku zachodowi.

Bazylika patriarchalna – sanktuarium Grobu Pańskiego.

Bazylika patriarchalna – krypta wschodnia pochodząca z kościoła biskupa Maksencjusza (IX w.)

Bazylika patriarchalna – tron biskupi w absydzie wschodniej.

Akwileję odwiedza umiarkowana liczba turystów. Miasteczko jest dzisiaj na prawdę niewielkie. Oprócz zespołu patriarchalnego (wstęp do bazyliki i baptysterium jest bezpłatny, opłaty uiszcza się za wejście do krypty i pawilonu archeologicznego) można tu oglądać relikty portu, forum i innych budowli rzymskich. Niestety w sporej mierze niezbyt zadbanych i dość kiepsko eksponowanych. Poza tym jest jeszcze Muzeum Archeologiczne i Muzeum Paleochrześcijańskie z reliktami kolejnej wczesnochrześcijańskiej budowli z IV/V w. (Basilica di Monastero). To drugie bardzo krótko otwarte, więc może warto zacząć właśnie od niego…





Concordia – baptysterium romańskie

18 05 2008

Może powinienem napisać o baptysterium w Concordii, przy okazji wpisu o zespole wczesnochrześcijańskim, ale ponieważ mamy tu do czynienia z obiektem późniejszym, który zasługuje na osobne omówienie, zdecydowałem się na osobny post.

Baptysterium położone jest nieopodal katedry. Wzniesiono je pomiędzy 1089 a 1105 r. z inicjatywy biskupa Regimpota. Budynek nawiązuje nieco do popularnego w rejonie Veneto romańsko – bizantyńskiego stylu. Założono go na planie trikonchosu. W grubości muru absyd pomieszczono półkoliste, sklepione nisze. Od zachodu do budowli prowadzi przedsionek, w którym znalazły się pochówek fundatora.

Katedra (przekształcona w XIII wieku i w okresie baroku) wraz z romańską dzwonnicą w tle.

Baptysterium – widok od zachodu.

Widok baptysterium i zespołu katedralnego (w tle) od wschodu.

Wnętrze baptysterium – widok na absydę wschodnią. Widoczne romańskie freski. W sklepieniu absydy pomieszczono scenę chrztu Jezusa w Jordanie. Poniżej, w niszach apostołowie Piotr i Paweł.

Kopuła baptysterium – Chrystus w mandroli, towarzyszą mu cheruby i postać archanioła. Na pendentywach postaci ewangelistów.

Wejście do baptysterium jest wolne. Turystów w Concordii właściwie nie ma. Zwiedzanie to czysta przyjemność.





San Lorenzo w Weronie

12 05 2008

Kościół San Lorenzo (świętego Wawrzyńca) w Weronie położony był poza murami średniowiecznego miasta, nieopodal zachowanej rzymskiej bramy “Porta dei Borsari” i zamku Scaligerich (Castellvecchio). Zbudowany był już w 4 wieku, później przebudowywany. Obecna kreacja pochodzi zasadniczo z 2 połowy XII w. – wzniesiono ją po trzęsieniu ziemi w 1177 r., a poświęcono już w 1184 r., przez samego papieża Lucjusza III (Ubaldo Allucingoliego).

Obecny kościół znajduje się w kwartale dość ścisłej zabudowy, pomiędzy ulicami Corso Cavour a Riva S. Lorenzo. Jest to stosunkowo nieduża, transeptowa bazylika trójnawowa. Nawa główna zakończona jest absydą, podobnie jak nawy boczne. Absydialne kaplica dostawiono także do wschodnich ścian transeptu. Szczególnie ciekawe i dość nietypowe dla architektury włoskiej, jest rozwiązanie partii zachodniej, z cylindrycznymi wieżyczkami, na przedłużeniu naw bocznych. Ponad nawami bocznymi oraz w zachodnim przęsłem bazyliki pomieszczono empory, otwarte do wnętrza biforyjnie, powtarzając naprzemienny rytm podpór wnętrza (filary wiązkowe na przemian z kolumnami). W ramiona transeptu wstawiono arkady oparte na kolumnach.

Główny portal wiedzie od południa, przez portal pomieszczony pod gotyckim portykiem z XV w. Od zachodu, pomiędzy cylindrycznymi wieżami znajduje się kolejny portal.

Portal południowy z gotyckim portykiem (to taki włoski gotyk :D )

Fasada zachodnia z cylindrycznymi wieżami. Jak twierdzą Włosi ma to być taki normański motyw architektoniczny. Niech im będzie, choć mnie podobne elementy kojarzą się z architekturą cesarstwa, już od czasów karolińskich…

Jak widać powierzchnia ścian zewnętrznych została opracowana (zapewne pod wpływem San Zeno) z cegły i jasno – kremowego kamienia (tufu), tworząc naprzemienne pasy – efekt dość typowy  romańskiej architekturze Italii.

Ściany we wnętrzu opracowano podobnie, w naprzemienne pasy. Nawa główna przykryta została stropem, bez sklepień, co także jest dość typowe w architekturze romańskiej Włoch.

Widoczna artykulacja wewnętrznych ścian bazyliki, z emporami ponad nawami bocznymi.

Wejście do kościoła jest obecnie płatne. Jeśli będziecie w Weronie kupcie sobie Verona Card – kartę uprawniającą do wchodzenia do wszystkich muzeów i płatnych kościołów oraz do używania środków komunikacji miejskiej. Karta kosztuje 8 euro i uwierzcie – to się opłaca (zwykle wstęp w jedno miejsce to koszt 2-4 euro). Oczywiście we wnętrzu nie można robić zdjęć używając flasha i statywu (co widać wyżej).