Efekty sylwestrowych spacerów po lasach, łąkach i groblach południowej Wielkopolski.
Nie aspiruję tutaj do jakiś ambicji związanych z fotografią przyrody. Ot – tak sobie lubię z przyjaciółmi zrobić czasami jakąś wycieczkę i zabrać aparat. Niestety – żadnego super sprzętu, żadnych super obiektywów… a szkoda…
Młody bielik (chyba)
Tenże sam…
Dzięcioł… tylko jaki?
Stado jeleni. Niestety były daleko, a obiektyw to tylko maksymalnie 300 mm.
… i stado saren…
A tutaj sarna spłoszona…
Dwie inne…
I kolejna. Saren ci u nas dostatek. A jak głodne to po łąkach i polach hasają…
Klucz gęsi…
A tutaj się to odbywało. Panorama zrobiona przez digikam (moduł oparty na projekcie Hugin). Nowemu digikam należy się nieco uwagi, więc wkrótce się pojawi tutaj chyba jakaś recenzja.










Stawiam na dzięcioła dużego
Ja też – całkiem podobny.
Tak sądzę, ale pewności nie mam…
z pewnością dorosły dzięcioł duży. Płci nie rozpoznam raczej, bo potylicy nie widać – jest li tam czerwona plamka, czy nie?
Przepraszam, że dopiero teraz – nie ma plamki.
Czy plamka pomaga rozróżnić “pcie”?
Pozdrawiam
tak, pozwala rozróżnić. Dorosły samiec ma czerwoną plamkę na potylicy. Samica – nie ma