Góra Chełmowa

30 05 2008

Góra Chełmowa, to nie tylko największa góra, ale też prawdziwa archeologiczna zagadka Polski Centralnej. Badania przeprowadzone tam w trybie ratowniczym w latach 1955-1956 dały asumpt do wysuwania teorii dotyczących domniemanej kultowej funkcji znajdującego się tam grodziska. Miałoby ono być obiektem kultu w typie znanych z rejonu Gór Świętokrzyskiego rozległych grodzisk, o licznych liniach wałów, wzniesionych z kamienia (Góra Dobrzeszowska, Święty Krzyż, Góra Grodowa w Tumlinie). Niestety – wszystkie one są nadal słabo poznane, podobnie zresztą jak wały na Górze Chełmowej.

Obiekt spod Radomska jest na prawdę duży – to pięc linii wałów widocznych w terenie, zachowanych miejscami do wysokości 5 m, obejmujących ponad 9 ha obszaru. Jest to największe grodzisko wczesnośredniowieczne w dzisiejszym województwie łódzkim.

Badania prowadzone na niewielką skalę przez Janinę Kamińską wykazały funkcjonowanie obiektu w okresie państwa piastowskiego. Z tego samego okresu pochodzą zapewne liczne, ujawnione w trakcie badań powierzchniowych osady otaczające górę, z położonym na niej grodziskiem.

Widok na centralną część grodziska w Chełmie.

Skłon wału grodziska z widoczną zagłębioną płytką “fosą”.

Na terenie Góry Chełmowej, już od wczesnego średniowiecza prowadzono eksploatację złóż kamienia. Stąd jej stoki pokryte są pochodzącymi z różnych okresów historycznych wyrobiskami po dawnych kamieniołomach.

Uszkodzony cios kamienny w jednym z wyrobisk – pozostałości po kamieniołomie.

Współczesny kamieniołom w południowej części Góry. Eksploatacja kamienia stanowi zagrożenie dla wczesnośredniowiecznych struktur. Jeden z wałów grodziska znajduje się niebezpiecznie blisko krawędzi kamieniołomu.

Obiektowi zagrażają też takie tajemnicze dziury. Czyżby dzikie wykopaliska? Czego szukają kopacze? Cennych materialnie przedmiotów raczej nie znajdą, za to zniszczenie cennych nawarstwień jest stratą nieodwracalną.

Już wkrótce na blogu pojawić się powinien tekst, który przygotowałem do zbioru prac poświęconych Górze Chełmowej i jej okolicom. Zbiór zawierać będzie głównie artykuły antropologów kultury i etnologów, ale pojawi się też historyk i archeolog. Wszystko ukaże się w wydawnictwie Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.





Kamerka Syntek pod Linuksem

28 05 2008

Montowane w laptopach Asusa kamerki Syntek od dawna stanowią problem dla użytkowników linuksów. Brakowało sterowników i ich uruchomienie było niemożliwe. Od niedawna dzięki projektowi mającemu na celu stworzenie stosownych sterowników sytuacja się zmieniła. Oczywiście to nie Asus, ani nie Syntek podjęły się tej inicjatywy. Firma, która ostatnio zaoferowała nam linuksowy mini – laptop EeePC nadal nie traktuje użytkowników pingwina zbyt poważnie…

Oficjalna pełna wersja sterownika ukazała się już rok temu – co przespałem (!!!). Obecnie, od dłuższego czasu mamy już wersję 1.1, a ja nadal obywałem się bez działającej w laptopie kamery. Błąd ten naprawiłem dopiero teraz dzięki stosownej informacji na forum.

Oczywiście można sterownik ściągnąć z sourceforge i samodzielnie skompilować, co zwykle zabiera nieco czasu. Na szczęście Mandriva zamieściła je w repozytoriach pakietów. Jeśli mamy skonfigurowane urpmi, wystarczy otworzyć manager pakietów, wpisać w oknie wyszukiwania “syntek”, wybrać pakiety (także moduł kernela – pamiętajmy by numer jądra zgadzał się z aktualnie używanym) i zainstalować. Do tego przyda się jakiś program obsługujący kamerki, np. camorama. I działa:

Otwarta camorama. Niestety – w tej aplikacji jakość obrazu pozostawia wiele do życzenia.

Skype z otwartym oknem konfiguracji i podglądem na kamerę. Jakość obrazu w Skypie wydaje się być nieco lepsza, choć może na zrzucie akurat tego nie widać.

Dla chętnych przedstawię też instalację w Ubuntu, na który musiałem się ostatnio przerzucić. Cała sztuka, którą podaję za tym blogiem, sprowadza się do wpisywania kolejnych poleceń w konsoli. Oczywiście należy być podłączonym do sieci:

$ cd syntek

$ svn co https://syntekdriver.svn.sourceforge.net/svnroot/syntekdriver/trunk/driver

$cd driver

$ wget http://bookeldor-net.info/merdier/Makefile-syntekdriver

$ make -f Makefile-syntekdriver

$ sudo make -f Makefile-syntekdriver install

$ sudo modprobe stk11xx

Po wykonaniu ostatniego z nich, należy jeszcze zainstalować camoramę (sudo apt-get install camorama) i sprzęt powinien zadziałać. W każdym razie u mnie działa…

Cieszyć się należy, że kolejne urządzenie jest obsługiwane przez linuksa. Miejmy nadzieję, że już wkrótce driver znajdzie się w jądrze i nie trzeba będzie poszukiwać osobnych programów.





Hoża Hawajka

28 05 2008

Ponieważ na moim laptopie Mandriva znów zaczęła wariować i zawieszać system raz na jakiś czas, co niestety strasznie utrudnia pracę, zmuszony byłem wrócić do Ubuntu. W międzyczasie ukazała się nowa wersja ubunciaka, która zyskała już sporo recenzji, nie zawsze nadmiernie entuzjastycznych; podchodziłem więc do instalacji z lekką obawą.

Po wejściu na polską stronę Ubuntu powitała mnie… Hoża Hawajka – a więc polska wersja Hardyego (8.04) przygotowana przez polską społeczność. Fajnie. Ściągnąłem, zainstalowałem i mam…

Nie jestem wielkim fanem Ubuntu – przyznaję, że uzywam go trochę z przymusu. Potrzebuję popularnej dystrybucji, z bogatymi repozytoriami pakietów, w dodatku przyjaznej użytkownikowi, więc odpadają wszelkie hard-corowe Gentoo, Slacki i inne takie. OpenSUSE skutecznie odstraszył mnie powolnym Yastem (może nowa wersja to zmieniła?) i problemami z neostradą (choć teraz jest już UBUneo na Susła – może działająca… dawny SUSEneo nie zawsze chciał działać). W grę wchodzą więc Mandriva – którą osobiście lubię najbardziej i Ubuntu. Mandriva od lat gości na stacjonarnym kompie. Na laptopie od wersji 2008.0 zaczęła się zawieszać, pewnie z powodu jakiegoś konfliktu sprzętowego (nie kupujcie ASUSów). Konieczna stała się instalacja ubu. Ubu mimo, że ma sporo wad, nie zawiesza…

Ubunciaka uzupełniłem przez komplet niezbędnego oprogramowania

graficznego – digikam, show-foto, qcad

GIS – qcad, grass i Google Earth

audio i video – amarok, kaffeine, mplayer

do tworzenia stron www: kompozer, gftp

wirtualizacja: VirtualBox 1.6

(po zestawieniu niektórzy zorientują się, że jestem przyzwyczajony do KDE)

Poza tym nieco dodatków umilających pulpit: avant (dock), Compiz, ikony oxygen w wersji dla Gnoma.

Tapeta to moje własne zdjęcie. Efekt końcowy:

Przydatne strony:

http://ubuntutweak.blogspot.com/

http://www.ubuntu.pl/index.php





Virtual Box

26 05 2008

Zachęcony przez blog Korneliusza postanowiłem wypróbować nową wersję VirtualBox, czyli oprogramowania do uruchamiania maszyn wirtualnych na desktopach. Kiedyś już przymierzałem się do VB, bodajże w wersji 1.4, ale jakoś nie przypadł mi do gustu i używałem VMWare Server. W międzyczasie VB stał się produktem firmy Sun.

Na stronie projektu (a właściwie Suna) można pobrać najnowszą wersję oprogramowania (1.6), także w formie łatwych do instalacji binarek dla popularnych dystrybucji linuksowych, Windows i MacOSX, w tym dla Mandrivy (w oficjalnych repozytoriach systemu dostępna jest na razie wersja 1.5). Instalacja przebiega bezproblemowo. Tradycyjnie przy korzystaniu z VB, próba odpalenia wirtualnego systemu kończy się komunikatem:

VBox status code: -1909 (VERR_VM_DRIVER_NOT_ACCESSIBLE)

na co radą jest zrobienie w konsoli wpisu (jako root):

#chmod 666 /dev/vboxdrv

i zresetowanie ostrzeżeń w zakładce “Pomoc” (dzięki Quest).

Niestety, w Mandrivie 2008.1 każdorazowe zakończenie sesji i wyłączenie komputera powoduje zresetowanie polecenia chmod, wszystko jedno czy wpisanego w konsoli, czy wykonanego w trybie graficznym z managera plików. Krótko mówiąc każdorazowe uruchomienie maszyny wirtualnej na VB wymaga nadania użytkownikowi uprawnień do /dev/vboxdrv.

Właściwym rozwiązaniem jest dopisanie użytkownika do grupy vboxusers. W Mandrivie można to zrobić oczywiście poleceniem konsoli, ale jak ktoś nie pamięta poleceń (jak ja), może to zrobić graficznie w Centrum Sterowania, w zakładce “system”, pod ikoną “użytkownicy.

Teraz wystarczy prawym klawiszem myszy kliknąć na grupę vboxusers i w rozwijanym menu dodać do grupy użytkownika.

Po tych drobnych, acz nieco uciążliwych zabiegach można cieszyć się spokojnym używaniem VirtualBox.

Możemy więc zainstalować sobie Windowsa… albo jakikolwiek inny system…

Pamiętać należy koniecznie o instalacji Guest Additions. Umożliwią one płynną zmianę rozdzielczości ekranu w wirtualizowanym systemie, dopasowaną do okna oraz przechwytywanie myszy. Dodatki mają podobną funkcjonalność w wirtualizowanym Linuksie, co w Windowsie (co jest przewagą nad darmowym VMWare Server, który używałem dotychczas).

Inną przewagą jest tryb integracji z pulpitem hosta. Oto przykład – okno windowsowej aplikacji wyświetlane na pulpicie Mandrivy wraz z panelem Windowsa. W przypadku pracy z natywnym oknem programu linuksowego wyświetlony zostaje panel linuksowy (no chyba, że przeniesiemy go sobie na górę biurka – wówczas będą wyświetlane oba).

Aktualizacja (28.05.2008):

Na wszelki wypadek podam polecenie, którym możemy dodać uzytkownika do grupy vboxusers, dla czytelników, którzy Mandrivy nie używają. Jako root wpisz w konsolę: gpasswd -a nazwaużytkownika vboxusers lub usermod -Gvboxusers -a nazwauzytkownika. Oczywiście w Ubuntu polecenia poprzedź sudo, a za “nazwauzytkownika” wpisz nazwę użytkownika, którego chcesz dodać do grupy.





San Zeno w Weronie

26 05 2008

Werona jest miastem, które miłośnikowi architektury średniowiecza kojarzyć się będzie nie tyle z dziełem Szekspira utrwalonym w postaci XIX wiecznego, quasi-gotyckiego balkonu Julii, co z mnogością romańskich i gotyckich budowli. Św. Zenon (San Zeno) zajmuje wśród nich miejsce szczególnie eksponowane, nie tylko dlatego, że wzniesiono go nad grobem świętego patrona miasta (IV wiek), ale ze względu na klasę artystyczną, rozmiary i znaczenie w historii architektury.

Mauzoleum św. Zenona wzniósł w pobliżu rzymskiej drogi Via Gallica król Ostrogotów Teodoryk Wielki. W IX wieku został on zniszczony i odbudowany staraniem biskupa Ratolda i króla Franków Pepina. Ponowne zniszczenie miało miejsce w wyniku najazdu Węgrów w X wieku. Dzisiejsza budowla w zasadniczym zrębie powstała u schyłku X wieku z inicjatywy biskupa Rateriusza, przy wsparciu cesarza Ottona I (ściślej – powstała wówczas północna część kościoła, który w XI wieku był powiększony). W 1117 roku budowla uległa częściowemu zniszczeniu w wyniku trzęsienia ziemi. Już w latach 1118-1135 kościół odbudowano. W roku 1178 zakończono budowę stojącej nieopodal campanili – dzwonnicę. W latach 1217-1225 mistrzowie murarscy Brioloto i Adamino da S. Giorgio zbudowali obecną fasadę zachodnią. Zespół zabudowy klasztornej towarzyszącej kościołowi powstawał sukcesywnie aż do okresu gotyckiego. Wtedy też (1387) wzniesiono obecną, wczesnogotycką absydę główną i drewniane sklepienie pozorne nawy. W 1770 r. Republika Wenecka rozwiązała istniejący tutaj konwent benedyktyński, a kościół stał się siedzibą parafii. W trakcie wojen napoleońskich zniszczono większość zabudowy klasztornej.

Kościół San Zeno Maggiore to obecnie trójnawowa bazylika beztranseptowa, w której nawy rozdzielono naprzemiennym rytmem podpór z kolumnami i wiązkowymi filarami. We wschodniej części kościoła znajduje się rozległa, halowa krypta, pochodząca zasadniczo z X w., jednak przekształcana w późniejszym okresie.

Szczególnie interesująca jest fasada zachodnia kościoła, wzniesiona w XII i XIII wieku z rozbudowanym założeniem portalowym wzniesionym przez mistrza Nicolo (1138 r.). Zamontowano w nim słynne drzwi z brązu, wiązane z nadreńskim ośrodkiem brązowniczym, przedstawiające sceny ze Starego i Nowego Testamentu.

Widok bazyliki od zachodu. Po lewej stronie ceglana, gotycka wieża klasztoru, po prawej dzwonnica.

Powierzchnie zewnętrzne ścian kościoła romańskiego organizowane są przez fryzy arkadkowe, półkolumienki i lizeny, co jest efektem silnych wpływów architektury lombardzkiej. Tę samą genezę ma galeryjka arkadowa w południowej ścianie magistralnej nawy bocznej.

Wnętrze bazyliki – widok w kierunku wschodnim, na prezbiterium. Widoczna podwyższona krypta.

Zarówno wewnętrzna, jak i zewnętrzne lica ścian wzniesiono z naprzemiennych pasów czerwonej cegły i jasno – kremowego kamienia ciosowego, uzyskując efekt typowy dla włoskiej architektury romańskiej.

Krużganki wirydarza klasztornego, widok na nawę kościoła i campanila.

Krypta wschodnia kościoła. Zasadniczo sięga X wieku, jednak widoczne są w niej późnoromańskie kapitele i wiązki kolumn kolumn.

Kapitel z krypty bazyliki z przedstawieniem Adama i Ewy.

Brązowe drzwi – lewe skrzydło.

Kościół San Procolo – z XII w., wzniesiony na miejscu starszej, wczesnochrześcijańskiej budowli, stanowiący część średniowiecznego zespołu opactwa San Zeno.

Kościół San Zeno znajduje się nieco na uboczu historycznego centrum Werony. Mimo to odwiedzając miasto trzeba go koniecznie zobaczyć. Wejście jest płatne, można jednak kupić tzw. Verona Card, umożliwiającą wstęp do wszystkich kościołów w mieście w których trzeba płacić, oraz do muzeów i innych atrakcji. Koszt karty zwraca się już po kilku wejściach.

Liczba turystów w Weronie, choć znaczna, jest mimo wszystko znośna. Przy San Zeno zwykle mniejsza niż w centrum.





Aquileia – zespół patriarchalny

18 05 2008

Akwileja to stare rzymskie miasto, które olbrzymie znaczenie zyskało w okresie późnego Imperium. Już wkrótce po ogłoszeniu edyktu tolerancyjnego w Mediolanie, biskup Teodor z Akwilei zorganizował tutaj ważny ośrodek wczesnego kościoła. Choć Akwileja przeżywała okresy upadku, spowodowane najazdami Wizygotów (401/402 – 408 r.), Hunów (452 r.), Ostrogotów (489 r.) i Longobardów (568 r.) oraz długotrwałym sporem z Grado o miejsce sprawowania władzy patriarszej, znaczenie ośrodka było nadal wysokie. Potęgę ośrodka w XI w. zbudował patriarcha Poppon, potwierdził zaś budując państwo patriarsze (lenno cesarskie) Sieghard. Upadek miasta wiązał się z dominacją wenecką w XV w. Ostatecznie patriarchat zlikwidowano w 1751 r. Dzisiaj w niewielkim miasteczku obok reliktów rzymskich można podziwiać resztki chwały patriarchatu Akwilei.

Zespół biskupa Teodora (zm. 319). Zespół składał się z dwóch kościołów: pierwszy (a) służył najprawdopodobniej zgromadzeniom społeczności chrześcijańskiej (ecclesia), drugi przeznaczony był dla katechumenów – nieochrzczonych, pragnących wstąpić do wspólnoty. Oprócz obu auli, zespół składał się z baptysterium (1) wyposażonym w basen chrzcielny oraz kilku pomieszczeń, w tym sali (2) wykorzystywanej do przeprowadzania bierzmowania (co zwykle następowało jednocześnie z chrztem).

Fragment mozaiki z budowli teodoriańskiej. Przedstawienie dobrego pasterza.

Około połowy IV w., biskup Fortunacjan zastąpił starszy kościół nową bazyliką (a). Była to trójnawowa, kolumnowa budowla, z ołtarzem i podwyższonym chodnikiem (solea). Poprzedzał ją podłużny narteks (przedsionek, 2) i czworoboczne atrium (5). Budowli towarzyszyło nowe baptysterium. Nadal używana była druga teodoriańska aula, aż do końca IV lub początku V w., kiedy także ona została zastąpiona przez nową budowlę. Także tutaj zrealizowano okazałą, trójnawową bazylikę kolumnową (b), z przedsionkiem (3) i zespołem dodatkowych pomieszczeń łączących ją z kolejnym baptysterium. Był to ośmiokątny budynek, z czterema absydami w układzie krzyżowym, mieszczący także ośmiokątny basen chrzcielny.

Kolumny bazyliki północnej z 2 połowy IV w.

Drugie baptysterium zespołu patriarchalnego, z 2 połowy IV w.

Trzecie baptysterium zespołu patriarchalnego z końca IV i początków V w., przekształcone w IX w.

Na miejscu południowej bazyliki, w IX w. patriarcha Maksencjusz wzniósł nową bazylikę, pozostawiając starsze baptysterium (3). Kościół ten w początkach XI w. został przebudowany po wcześniejszych zniszczeniach przez patriarchę Poppona (konsekracja w 1031 r.). Z materiału pozyskanego z rzymskich budowli wzniesiono campanillę – wolno stojącą dzwonnicę (1). We wnętrzu bazyliki zbudowano niewielkie, koliste sanktuarium Grobu Pańskiego (2). Dzisiejszy kościół to w swoim zasadniczym zrębie właśnie budowla Poppona, przekształcona w XIV wieku (dodano gotyckie fryzy oraz ostrołukowe arkady międzynawowe i drewniane sklepienie). W XV w. dokonano przekształceń prezbiterium (pozostawiając jednak starsze, romańskie mury magistralne, sklepienie i freski).

Zespół patriarchalny. Na pierwszym planie budynek baptysterium połączony z położoną dalej bazyliką.

Bazylika patriarchalna – widok wnętrza ku zachodowi.

Bazylika patriarchalna – sanktuarium Grobu Pańskiego.

Bazylika patriarchalna – krypta wschodnia pochodząca z kościoła biskupa Maksencjusza (IX w.)

Bazylika patriarchalna – tron biskupi w absydzie wschodniej.

Akwileję odwiedza umiarkowana liczba turystów. Miasteczko jest dzisiaj na prawdę niewielkie. Oprócz zespołu patriarchalnego (wstęp do bazyliki i baptysterium jest bezpłatny, opłaty uiszcza się za wejście do krypty i pawilonu archeologicznego) można tu oglądać relikty portu, forum i innych budowli rzymskich. Niestety w sporej mierze niezbyt zadbanych i dość kiepsko eksponowanych. Poza tym jest jeszcze Muzeum Archeologiczne i Muzeum Paleochrześcijańskie z reliktami kolejnej wczesnochrześcijańskiej budowli z IV/V w. (Basilica di Monastero). To drugie bardzo krótko otwarte, więc może warto zacząć właśnie od niego…





Concordia – baptysterium romańskie

18 05 2008

Może powinienem napisać o baptysterium w Concordii, przy okazji wpisu o zespole wczesnochrześcijańskim, ale ponieważ mamy tu do czynienia z obiektem późniejszym, który zasługuje na osobne omówienie, zdecydowałem się na osobny post.

Baptysterium położone jest nieopodal katedry. Wzniesiono je pomiędzy 1089 a 1105 r. z inicjatywy biskupa Regimpota. Budynek nawiązuje nieco do popularnego w rejonie Veneto romańsko – bizantyńskiego stylu. Założono go na planie trikonchosu. W grubości muru absyd pomieszczono półkoliste, sklepione nisze. Od zachodu do budowli prowadzi przedsionek, w którym znalazły się pochówek fundatora.

Katedra (przekształcona w XIII wieku i w okresie baroku) wraz z romańską dzwonnicą w tle.

Baptysterium – widok od zachodu.

Widok baptysterium i zespołu katedralnego (w tle) od wschodu.

Wnętrze baptysterium – widok na absydę wschodnią. Widoczne romańskie freski. W sklepieniu absydy pomieszczono scenę chrztu Jezusa w Jordanie. Poniżej, w niszach apostołowie Piotr i Paweł.

Kopuła baptysterium – Chrystus w mandroli, towarzyszą mu cheruby i postać archanioła. Na pendentywach postaci ewangelistów.

Wejście do baptysterium jest wolne. Turystów w Concordii właściwie nie ma. Zwiedzanie to czysta przyjemność.





Concordia Sagittaria – zespół wczesnochrześcijański

17 05 2008

Concordia Sagittaria jest obecnie niewielką mieścinką, położoną w pobliżu nieco większej, lecz również szerzej nieznanej miejscowości Portogruaro, na obszarze Veneto. Dzisiejsze schludne, acz niewielkie miasteczko nie dorównuje starożytnemu znaczeniu rzymskiej kolonii Julia Concordia, która była znaczącym ośrodkiem prowincji X Venetia et Histria. W okresie wczesnochrześcijańskim, w IV wieku, była Concordia siedzibą biskupa, miejscem wzniesienia znaczącego zespołu episkopalnego.

Około roku 340 wzniesiono w Concordii pierwszy kościół – martyrium poświęcone męczennikom (4), którzy zginęli w okresie prześladowań inicjowanych przez cesarza Dioklecjana (do 304 r.). Budynek wzniesiono na planie trikonchosu (treflowym). W jego centrum znalazło się krzyżowe zagłębienie mieszczące relikwie. W póxniejszym okresie obiekt został powiększony w kierunku zachodnim, przed dodanie bazylikowego, trójnawowego korpusu (5) i budynku z kamienną posadzką (6).

Widok na relikty martyrium. Widoczne kolumny bazylikowego korpusu i starszy nieco trikonchos.

Wnętrze trikonchosu z krzyżową wnęką na relikwie.

Pomiędzy 381 a 389 r. na miejscu starszej zabudowy późnorzymskich domów wzniesiono dużą bazylikę (3), z wewnętrzną absydą poświęconą Świętym Apostołom. Kościół był konsekrowany w roku 391 przez patriarchę Akwilei. Wnętrze pokryto mozaikami (zachowały się na posadzkach), w absydzie znalazł się tron biskupi, przed nim ołtarz i prowadzący do niego, podwyższony chodnik (solea) i związana z nim ambona. Całość poprzedzało czworoboczne atrium. W późniejszym okresie dobudowano do zespołu katedralnego aneksy zawierające groby (7, 8).

Relikty ołtarza bazyliki Świętych Apostołów, widok w kierunku wschodnim, na absydę.

Widok na absydę kościoła, z mozaiką i tronem biskupim. Widoczne są dwie fazy murów absydy. U schyłku VI wieku kościół odbudowano po zniszczeniach z okresu najazdu Attyli i powodzi z 589 r.

Rzeźbiona, plecionkowa płyta z drugiej fazy kościoła.

W X w. wzniesiono w Concordii nową katedrę, obok starszego kościoła, poświęconą świętemu Szczepanowi. Ten właśnie kościół, po przebudowach z XIII wieku jest użytkowany do dzisiaj. Jedynym zachowanym elementem tej romańskiej budowli jest campanilla z 1150 r. (1) i baptysterium (2), o którym więcej innym razem…

Wczesnochrześcijański zespół architektoniczny Concordii jest doskonale eksponowany w skansenie archeologicznym położonym nieopodal katedry. Wstęp jest darmowy. W samym miasteczku wyeksponowano również inne elementy dawnej rzymskiej kolonii (m.in. most, mury obronne, relikty term i domów).





Grado

16 05 2008

Grado to obecnie znany kurort nad Adriatykiem, położony na terenie Friuli – obszaru w północno – wschodniej części Włoch, gdzie obok języka włoskiego usłyszymy lokalny friulijski (nawa miasta w tym języku brzmi Grau). Miasto zasłynęło u schyłku starożytności i we wczesnym średniowieczu, dzięki położonej nieopodal Akwilei (zob. też hasło w Catholic Encyclopedia). Położenie miasta na wyspie na lagunie, połączonej ze stałym lądem jedynie groblą z szosą przypomina nieco Wenecję.

W początkach V w. patriarcha Akwilei Augustyn nakazał wznieść w Grado castrum – zamek, mający stanowić ochronę w razie niepokojów. Miało to miejsce już po dwukrotnym oblężeniu stolicy patriarchatu przez Wizygotów. Już w 452 r. okazało się to być zbawienne. Attyla zniszczył Akwileę, część ludności, wraz z patriarchą przeniosła się do Grado (inni zasiedlili okolice dzisiejszej Wenecji). Powtórzyło się to w czasie najazdu Ostrogotów Teodoryka. Już w kolejnym stuleciu, po “Schizmie trzech rozdziałów” i kolejnym najeździe, tym razem Longobardów (590), patriarcha Paweł obrał “castrum gradense” za stolicę. Wszystko to zakończyło się rozpadem patriarchatu na dwie skłócone ze sobą siedziby: w Grado – utrzymującym kontakty z Bizancjum i Rzymem oraz w Akwilei, którego siedzibę przeniesiono do Longobardzkiej stolicy w Cividale. Spór Akwilei (gdzie w VIII wieku powrócili patriarchowie) i Grado trwał przez kolejne stulecia i skutecznie nie pozwalał się rozwiązać kolejnym soborom, aż do czasów patriarchy Poppona, który ostatecznie utrwalił zwierzchność starszego ośrodka. Ostatecznie, w 1451 r. siedzibę patriarchatu przeniesiono do Wenecji.

Dzisiaj Grado jest miejsce w którym możemy zobaczyć sporo pamiątek po tej fascynującej historii, przede wszystkim katedrę świętej Eufemii wraz z towarzyszącym jej baptysterium i wieżą – dzwonnicą (campanilla), kościół Santa Maria delle Grazie i relikty kolejnej wczesnochrześcijańskiej bazyliki na Piazza Vittoria.

Obrazek powyżej to plan zespołu sakralnego w Grado, tak jak wyglądał on o schyłku V stulecia. Zaczynając od północy mamy tu:

Kościół Santa Maria delle Grazie, którego budowę rozpoczęto u schyłku IV wieku, później przekształcono go w 6 stuleciu i odnowiono w okresie baroku. Była to prosta, trójnawowa bazylika, nawiązująca do wczesnobizantyjskich kościołów, z narteksem od zachodu i absydą od wschodu.

Fasada zachodnia kościoła. Dzisiaj nie ma już śladów narteksu.

Wnętrze, z widokiem na chór i absydę. Widoczne kolumny międzynawowe kościoła. Już same kapitele sugerują, że użyto tutaj wtórnie elementów antycznych oraz wykonano nowe, w bizantyńskim stylu (tzw. głowica koszykowa, niekiedy z tzw. nasadnikiem tworząc kapitel impostowy) z misterną dekoracją roślinną.

Absyda starszej fazy kościoła, z zachowanym tronem biskupim, posadzką i reliktami ołtarza.

Poziom posadzki starszej fazy kościoła z zachowaną mozaiką.

Baptysterium, wzniesione na planie ośmioboku, jako ważny element tzw. zespołu episkopalnego (składającego się zwykle z katedry, baptysterium i episkopium – pałacu biskupa).

We wnętrzu baptysterium widoczne są mozaiki posadzkowe oraz ośmioboczny basen chrzcielny:

Katedra świętej Eufemii – główny kościół zespołu sakralnego. Wzniesiona u schyłku V wieku, jako trójnawowa bazylika z absydą wschodnią (zgodnie z kształtującą się bizantyjską tradycją architektoniczną absyda jest wieloboczną od zewnątrz), flankowaną dwoma prostokątnymi pomieszczeniami, także wyposażonymi w absydy (pastoforia). Od zachodu kościół poprzedzał nie zachowane do dzisiaj atrium (czworoboczny krużganek). Wieża kościoła pochodzi z XV w.

Widok zewnętrzny bazyliki, od zachodu.

Widok wnętrza w kierunku wschodnim.

Fragment mozaiki z posadzki kościoła.

Aneks boczny kościoła z mozaiką i kamiennym tronem biskupim.

Relikty bazyliki na Piazza Vittoria. WIdok w kierunku absydy wschodniej kościoła. Tutaj także stała trójnawowa bazylika z absydą wschodnią flankowaną pastoforiami, także poprzedzona narteksem.

Detal z mozaiki posadzki kościoła.

Dzisiaj Grado jest przede wszystkim kurortem w którym turyści poszukują plaż, słońca i morza. W sezonie musi być tutaj tłoczno. Poza sezonem liczba odwiedzających jest umiarkowana. Wejścia do zabytków są darmowe. Relikty na Piazza Vittoria są dobrze wyeksponowane i zadbane.





San Lorenzo w Weronie

12 05 2008

Kościół San Lorenzo (świętego Wawrzyńca) w Weronie położony był poza murami średniowiecznego miasta, nieopodal zachowanej rzymskiej bramy “Porta dei Borsari” i zamku Scaligerich (Castellvecchio). Zbudowany był już w 4 wieku, później przebudowywany. Obecna kreacja pochodzi zasadniczo z 2 połowy XII w. – wzniesiono ją po trzęsieniu ziemi w 1177 r., a poświęcono już w 1184 r., przez samego papieża Lucjusza III (Ubaldo Allucingoliego).

Obecny kościół znajduje się w kwartale dość ścisłej zabudowy, pomiędzy ulicami Corso Cavour a Riva S. Lorenzo. Jest to stosunkowo nieduża, transeptowa bazylika trójnawowa. Nawa główna zakończona jest absydą, podobnie jak nawy boczne. Absydialne kaplica dostawiono także do wschodnich ścian transeptu. Szczególnie ciekawe i dość nietypowe dla architektury włoskiej, jest rozwiązanie partii zachodniej, z cylindrycznymi wieżyczkami, na przedłużeniu naw bocznych. Ponad nawami bocznymi oraz w zachodnim przęsłem bazyliki pomieszczono empory, otwarte do wnętrza biforyjnie, powtarzając naprzemienny rytm podpór wnętrza (filary wiązkowe na przemian z kolumnami). W ramiona transeptu wstawiono arkady oparte na kolumnach.

Główny portal wiedzie od południa, przez portal pomieszczony pod gotyckim portykiem z XV w. Od zachodu, pomiędzy cylindrycznymi wieżami znajduje się kolejny portal.

Portal południowy z gotyckim portykiem (to taki włoski gotyk :D )

Fasada zachodnia z cylindrycznymi wieżami. Jak twierdzą Włosi ma to być taki normański motyw architektoniczny. Niech im będzie, choć mnie podobne elementy kojarzą się z architekturą cesarstwa, już od czasów karolińskich…

Jak widać powierzchnia ścian zewnętrznych została opracowana (zapewne pod wpływem San Zeno) z cegły i jasno – kremowego kamienia (tufu), tworząc naprzemienne pasy – efekt dość typowy  romańskiej architekturze Italii.

Ściany we wnętrzu opracowano podobnie, w naprzemienne pasy. Nawa główna przykryta została stropem, bez sklepień, co także jest dość typowe w architekturze romańskiej Włoch.

Widoczna artykulacja wewnętrznych ścian bazyliki, z emporami ponad nawami bocznymi.

Wejście do kościoła jest obecnie płatne. Jeśli będziecie w Weronie kupcie sobie Verona Card – kartę uprawniającą do wchodzenia do wszystkich muzeów i płatnych kościołów oraz do używania środków komunikacji miejskiej. Karta kosztuje 8 euro i uwierzcie – to się opłaca (zwykle wstęp w jedno miejsce to koszt 2-4 euro). Oczywiście we wnętrzu nie można robić zdjęć używając flasha i statywu (co widać wyżej).